CPK zaprasza na spotkanie

Centralny Port Komunikacyjny zaprasza do udziału w konsultacjach społecznych w sprawie budowy planowanej linii kolejowej nr 5 i 50 na odcinku CPK – Sochaczew – Włocławek-Lipno. Spotkanie odbędzie się w środę, 16 listopada o godz. 17.00 w Hotelu Chopin przy ul. Traugutta.

To o czym informowaliśmy, stało się faktem. W końcu mieszkańcy Sochaczewa będą mogli spotkać się z przedstawicielami Centralnego Portu Komunikacyjnego i wyrazić swoje zdanie na temat przebiegu planowanych linii kolejowych, które w przyszłości mają połączyć lotnisko w Baranowie z północnymi rejonami Polski. Spotkanie odbędzie się 16 listopada o godz. 17.00 w Hotelu Chopin przy ul. Traugutta.

Jak informuje CPK, spotkanie konsultacyjno-informacyjne ma na celu: prezentacje założeń i różnych wariantów przebiegu linii kolejowej, przekazanie informacji na temat procesu i planowania realizacji inwestycji, uzyskanie informacji na temat odszkodowań oraz   wyrażenie uwag i przekazanie wniosków w zakresie prezentowanych wariantów (wyniki ankiety będą miały wpływ na wybór i kształt wariantu inwestorskiego).

Sprawdź warianty

Ponieważ trasa przebiegu linii kolejowych przez Sochaczew wzbudza dużo emocji, warto przed spotkaniem zapoznać się wariantami przebiegu kolei, a te można znaleźć na stronie: https://sway.office.com/bOdWtQ1RMSskiLWD

Mapy można także obejrzeć w holu Miejskiej Biblioteki Publicznej przy ul. 1 Maja (I piętro). W kramnicach wywieszono wielkoformatowe mapy, by każdy zainteresowany tematem mógł zapoznać się z planowanym przebiegiem kolei.

Z kolei na stronie https://sway.office.com/bOdWtQ1RMSskiLWD znajduje się ankieta konsultacyjna, poprzez którą można wyrazić swoje zdanie o kreślonych w ramach Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowego planach. Na opinie mieszkańców CPK czeka do 9 grudnia.

Należy wspomnieć o tym, że zaproponowane warianty przebiegu linii w mniejszym lub większym stopniu ingerują w zabudowę miasta. Niektóre z nich są wprost kuriozalne, jak te przebiegające przez środek zakładów chemicznych w Boryszewie. Dodajmy zakładów specjalnego znaczenia, gdzie część produkcji nastawiona jest na potrzeby wojska. Inny z kolei przewiduje wyburzenie znaczniej części miasta, chodzi o Kistki czy Chodaków. CPK przyznaje, że pod kolej potrzebny będzie szeroki na ok. 120 metrów pas ziemi, a tam, gdzie znajdą się stacje kolejowe lub projekt zmusi inwestora do wykonania wysokich nasypów, nawet więcej niż 120 metrów. Co w przypadku przebiegu linii przez teren miasta wiązałoby się z wyburzeniami całych rejonów Sochaczewa.

A to z kolei spotkało się z sprzeciwem mieszkańców, jak i władz Sochaczewa.

Warunkowy wariant

I nie ma się czemu dziwić. Pierwszy wariant (W1) prowadzi tory przez Strzyżew, Mokas, Plecewice, przecina Bzurę i dalej biegnie w kierunku Bibiampola i Juliopola. Z kolei wariant (W4) przecina w Chodakowie ulice Powstańców Warszawy, Leśną, Wiejską, Podchorążych i Wyszogrodzką. Natomiast wariant (W6) wraz podwariantem W6A przechodzi przez tzw. Kistki, ale by tory dotarły do tego miejsca, muszą wcześniej przejść przez ulice Wypalenisko, Przylasek, Graniczną, Młynarską, Działkową, Chopina, Rejtana i Kolejową. Podobnie jest z wariantami W8 i W9, gdzie ich realizacja oznaczałaby ingerencję w zwartą zabudowę w rejonie ulic Powstańców Warszawy, Leśnej, Wiejskiej, Podchorążych i Wyszogrodzkiej.

– Za jedyny dopuszczalny możemy uznać wariant W1, przecinający ulicę Smolną i Wyszogrodzką na wysokości wyrobisk gliny, a sama linia kolejowa przechodzi w nim między gliniankami a cegielnią. To zielony, niezamieszkały teren, dlatego wariant W1 jest najmniej inwazyjny, w niewielkim stopniu ingeruje w tkankę miasta. Nie jest idealny, ale najlepszy spośród zaprezentowanych – mówi burmistrz Piotr Osiecki.

Jednak wstępna akceptacja dla W1 – jak stwierdza burmistrz – nie oznacza zgody na drugą część planów CPK, czyli wizję włączenia kolei dużych prędkości w istniejący już szlak kolejowy Warszawa-Sochaczew. Z opublikowanych przez CPK map wynika, że w każdym z sześciu wariantów w Boryszewie nowo zbudowana linia miałaby skręcać na zachód. Takie umiejscowienie torów stawia pod znakiem zapytania funkcjonowanie Sochaczewskiego Centrum Kultury (nasyp zaczynałby się na działce SCK), likwidacji musiałoby ulec całe centrum handlowe w tej dzielnicy, stacja paliw, a także gmach dawnej Wyższej Szkoły Zarządzania i Marketingu. Jednak najbardziej niepokojącą propozycją, w niemal każdym z przedstawionych wariantów, jest poprowadzenie linii kolejowej przez środek zakładów Boryszew S.A. – Takie propozycje na pewno nie mogą liczyć na naszą akceptację – podkreśla Piotr Osiecki.

Szalone pomysły

Ktoś zapyta, skąd takie kuriozalne, aby nie powiedzieć szalone pomysły. Odpowiedź jest prosta. Otóż linia nr 1 ma w planach docierać do tzw. dworca północnego CPK. A ten ma być usytuowany z północnej strony lotniska pomiędzy Strugami a Szymanowem. Tym samym wszystkie warianty przebiegu linii muszą docierać do dworca od strony północnej. Stąd też i szalone pomysły, jak to zrobić, które nie mają nic wspólnego z logicznym myśleniem. A tym bardziej z poprzednią argumentacją szefostwa CPK. To, przypomnijmy, odrzuciło propozycję poprowadzenia linii przez teren gmin Nowa Sucha i Rybno, twierdząc, że taka lokalizacja utrudni: „(…) uzyskanie wymaganych – w oparciu o przyjęte założenia – promieni łuków, a co za tym idzie – prędkości. Powyższe zmiany zagrażałyby zatem osiągnięciu jednego z celów realizacji inwestycji, jakim jest zapewnienie czasu jazdy konkurencyjnego wobec transportu drogowego dla miejscowości i regionów położonych dalej na trasie ciągu, np. w relacjach Warszawa – CPK – Płock – Gdańsk”. Jak ma się to do obecnie zaproponowanych łuków na terenie Boryszewa?

Autostradą przez powiat

Mniej szalony wydaje się natomaist przebieg trasy S50, która połączy północ Polski z lotniskiem w Baranowie. Ta jest już na etapie opracowania Studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego wraz z uzyskaniem decyzji środowiskowych dla dróg ekspresowych S10 i S50. W przypadku tej drugiej trasy, która ma przebiegać przez powiat sochaczewski i stanowić drogę dojazdową do CPK, oraz tworzyć tzw. dużą obwodnicę Warszawy. Choć i jej przebieg wzbudza kontrowersje, choćby dlatego, że wbrew wcześniejszym ustaleniom GDDKiA z władzami miasta, jak i samorządów z terenu naszego powiatu, przebieg trasy szybkiego ruchu przez powiat sochaczewski będzie miał inną lokalizację niż uzgodniono. Przypomnijmy, że na początku ubiegłego roku jako najbardziej optymistyczny wariant wybrano tzw. wariant zielony. Według niego nowa „50” byłaby rozbudowana do parametrów trasy szybkiego ruchu, obchodziłaby Sochaczew od wschodu i za Młodzieszynem ponownie wchodziła w ślad obecnej trasy nr 50. Wstępnie przyjęto, że między Wiskitkami a Wyszogrodem powstanie pięć węzłów pozwalających kierowcom wjechać na przyszłą ekspresówkę. Na wysokości Sochaczewa wskazano dwa węzły – na przecięciu „pięćdziesiątki” z trasą nr 92 (między miejscowościami Kożuszki-Parcel a Chrzczanami) oraz styku z drogą nr 580 prowadzącą z Sochaczewa przez Leszno do stolicy. Dodajmy, że w tym wariancie przebieg S50 pokrywa się częściowo z planowaną przez samorząd Mazowsza północną obwodnicą Sochaczewa i Żelazowej Woli. A ta ma za zadanie wyprowadzić z miasta ruch tranzytowy, odbywający się drogą wojewódzką nr 580

Złamane ustalenie

Dodajmy, że na zaprezentowanych mapach jej trasa jest niemal identyczna z zaproponowanym przez miejski samorząd przebiegiem linii kolejowej dużych prędkości. W takiej wersji kolej i trasa szybkiego ruchu poprowadzone byłyby w jednym śladzie. Tym samym w minimalnym stopniu ingerują w tkankę miasta oraz tereny zabudowane w gminach Młodzieszyn, Brochów oraz Sochaczew. Podkreślali to także autorzy wariantów korytarzy drogowych.

Okazuje się jednak, że tamte ustalenia są już nieaktualne. Otóż z informacji opublikowanych na stronie internetowej GDDKiA wynika, że S50 będzie przebiegała w następującym sposób. Na odcinku od skrzyżowania z planowaną trasą szybkiego ruchu S10 do DK92 – czyli drogi z Sochaczewa do Warszawy, zostanie zlokalizowana na obszarze gmin: Naruszewo, Wyszogród, Młodzieszyn, Rybno i Sochaczew, z możliwością lokalizacji również na obszarach sąsiednich gmin. Pod jej budowę potrzebny będzie pas ziemi o szerokości ok. 100 m. W tej chwili nie znamy jeszcze dokładnej lokalizacji S50, a jedynie szeroki na pięć kilometrów korytarz, w którym projektanci umieszczą minimum sześć, a ostatecznie trzy najlepsze warianty jej przebiegu. Ustalenie ostatecznego kształtu drogi nastąpi jesienią 2024 roku. Wydzielony pas zaczyna się na wysokości obwodnicy miasta a kończy na miejscowości Zakrzew w gminie Nowa Sucha. Z racji tego, że obszar objęty analizami wchodzi w tkankę miasta na dwa kilometry, budzi słuszny niepokój mieszkańców Kozłowa i Boryszewa. I z pewnością także w tej sprawie mieszkańcy Sochaczewa zechcą zabrać głos podczas konsultacji, jakie ma organizować GDDKiA.

Jerzy Szostak/UM Sochaczew

Fot. CPK

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz