Orkan jedzie do Warszawy

To jeden z takich meczów, na które czeka się przez cały rok. Starcia Orkana z warszawską Skrą są od lat w polskim rugby prawdziwym klasykiem. Tym razem Wielkie Derby Mazowsza odbędą się w Warszawie, w niedzielę 11 września.

Święta wojna – tak też można nazwać mecze między Orkanem i Skrą. Jeszcze nie tak dawno temu oba zespoły biły się między sobą o awans do Ekstraligi. Teraz ich celem jest mistrzostwo Polski. Orkan chce je obronić, Skra zdobyć pierwszy raz od 1969 roku.

Niedzielny mecz w Warszawie jeszcze niczego nie rozstrzygnie, ale może mieć ogromne znaczenie dla obu ekip. Skra i Orkan mają na razie na koncie po dwa zwycięstwa, ale to warszawski zespół jest liderem tabeli, sochaczewianie są na drugim miejscu.

Podopieczni Łukasza Nowosza wygrali dwa mecze z bonusem ofensywnym – najpierw z Juvenią Kraków 28:12, potem z Pogonią Awenta Siedlce 47:7. Orkan na inaugurację sezonu odniósł najwyższe w swej historii ligowe zwycięstwo, pokonując 103:5 Posnanię Poznań, a w drugiej kolejce pokonał trzeci raz z rzędu sopockie Ogniwo. Tym razem 18:13.

– Po meczu ze Skrą nie będzie już w Ekstralidze niepokonanych drużyn. No chyba, że tak jak w ostatnim naszym starciu padnie remis. W maju na Bemowie było 12:12. W marcu na naszym stadionie 16:7 dla nas. Rok temu, gdy graliśmy w małym finale, a stawką był brązowy medal, wygraliśmy w Warszawie 17:0. Wszystkie te wyniki pokazują, jak bardzo wyrównane są to drużyny. Jak ciężkie czeka nas starcie i jak ważne będzie wsparcie kibiców – mówi prezes RC Orkan, Robert Małolepszy.

– To doping naszych fanów poniósł nas do zwycięstwa w wielkim finale z Ogniwem Sopot i zdobycia pierwszego w historii klubu tytułu mistrzów Polski. Sochaczewscy kibice są najlepsi w kraju. Wierzymy, że na Bemowie znów będziemy czuli się jak u siebie. Bardzo prosimy o wsparcie. Przyjedźcie w niedzielę do Warszawy, wesprzyjcie nas w czasie meczu ze Skrą. To będzie bardzo trudny mecz – apeluje kapitan Orkana, Dawid Plichta.

Do dyspozycji trenera Macieja Brażuka będzie też już Argentyńczyk Nicolas Coronel, były gracz m.in. Lazio Rzym, który nie mógł wystąpić w meczu z Ogniwem, bo nie miał jeszcze tzw. listu czystości z włoskiej federacji. Na treningach powinien pojawić się także Artur Bryl, były łącznik ataku Juvenii Kraków, który wraca do rugby po dwóch latach przerwy. Przed zawieszeniem butów na kołku miał opinię jednego z najzdolniejszych graczy młodego pokolenia w formacji ataku.

Walka o mistrzostwo Polski wymaga szerokiego składu. Jesteśmy dumni z tego, że mamy najliczniejszą w Polsce grupę młodych wychowanków, którzy już teraz wchodzą do drużyny. W ostatni weekend aż siedmiu naszych zawodników uczestniczyło w meczach kadr U’18 i U’20 z Czechami.

Wielkie Derby Mazowsza Up Fitness Skra Warszawa – Orkan Sochaczew w niedzielę 11 września o godz. 14.00 na stadionie Bemowskiego Ośrodka Piłki Nożnej przy ul. Obrońców Tobruku 11 w Warszawie.

um

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz