Oddadzą przystań w dobre ręce

Fot. Jerzy Szostak

W tym tygodniu powinniśmy poznać nowego operatora, któremu miasto powierzy opiekę nad bulwarami i nową przystanią. Do jej obowiązków będzie należało utrzymanie porządku i czystości na tym terenie. Co, miejmy nadzieję, ukróci akty wandalizmu, do których dochodzi tam praktycznie każdego dnia.

Miejski samorząd poszukuje firmy, która od kwietnia przyszłego roku przez 36 miesięcy będzie zarządzała sochaczewską przystanią oraz dbała o bulwary nad Bzurą. Przypomnijmy, że umowa z dotychczasowym zarządcą, którym jest Cukiernia Lukrecja, wygasa właśnie pod koniec marca 2023 roku i stąd konieczność wyłonienia kolejnego operatora. A ten musi być firmą zewnętrzną.

W trosce o bulwary

Wynika to po prostu z przepisów, które zabraniają samorządom wykorzystywania otrzymanych środków zewnętrznych na prowadzenie działalności komercyjnej. Co oznacza, że bez firmy zewnętrznej nie mogłyby funkcjonować kawiarnia i wypożyczalnia kajaków.

Do obowiązków operatora, którego powinniśmy poznać w ciągu kilku najbliższych dni, będzie należało nie tylko prowadzenie kawiarni czy wypożyczalni kajaków. Spocznie na nim również obowiązek sprzątania całego terenu oraz usuwanie aktów wandalizmu. Do tego dochodzi obowiązek koszenia, opróżniania koszy, omiatania ciągów pieszo-rowerowych, usuwania odpadów leżących na terenie zielonym i w alejach, mycie koszy oraz ławek betonowych i z corianu. Dodajmy, że ławki mają być myte raz w tygodniu, a koszenie trawy ma się odbywać pięć razy w roku. Codziennie ma być również grabiona miejska plaża oraz utrzymywany w czystości pomnik, jak i teren wokół niego, oraz miejsca do połowu ryb.

Operator będzie także zobowiązany do usuwania odpadów wzdłuż wschodniego brzegu oraz z wody w pobliżu brzegu. Warto wspomnieć również o tym, że istniejąca na przystani kawiarnia będzie funkcjonowała przez cały rok, codziennie od poniedziałku do czwartku w godzinach od 8.00 do 22.00, a od piątku do niedzieli od 8.00 do 23.00. Z kolei wypożyczalnia kajaków ma funkcjonować w okresie od 1 maja do 30 września każdego roku.

Siedem w jednym

Przypomnijmy, że nowa przystań, jak i bulwary zostały wybudowane w ramach projektu zagospodarowanie terenów nad Bzurą i wokół wzgórza zamkowego. A koszt inwestycji, zrealizowanej na zlecenie miejskiego samorządu przez sochaczewską firmę Sochbud, wyniósł 13 776 000 zł.

Warto również wspomnieć o tym, że projekt zagospodarowania terenów nad Bzurą obejmował także rewitalizację ruin zamku książąt mazowieckich oraz umocnienie wzgórza zamkowego. W jego ramach dokonano także rewitalizacji parku Chopina oraz wybudowano nowy amfiteatr. Przebudowano również ulicę Podzamcze. Natomiast ostatnim etapem projektu będzie budowa Strefy Aktywności na działce pomiędzy ulicą Podzamcze i nasypem, po którym biegnie ulica Płocka. Składać się będzie ona m.in. ze skateparku i toru rowerowego.

Powrót nad rzekę

Tym samym dojdzie do zwieńczenia planów sięgających jeszcze lat trzydziestych ubiegłego wieku. Wtedy to ówczesne władze miasta postanowiły stworzyć nad rzeką miejskie tereny wypoczynkowe. Pierwszym działaniem była budowa w połowie lat 30. XX wieku przystani wodnej. Dalsze prace nad Bzurą zostały przerwane niemiecką napaścią na Polskę. W wyniku walk o Sochaczew we wrześniu 1939 roku przystań uległa zniszczeniu. Po zakończeniu wojny została częściowo odbudowana, a nad Bzurą posadzono topole i wytyczono alejki spacerowe. Jednak radość mieszkańców nie trwała długo. Wzrost zanieczyszczenia Bzury, która stała się kolektorem zrzutowym dla wszelkiego rodzaju ścieków z aglomeracji łódzkiej, oraz podpalenie przystani, spowodowały, że miasto znów odwróciło się od rzeki.

Jerzy Szostak

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz