Podziękowania za mistrzostwo

fot. Jerzy Szostak

W Kramnicach Miejskich we wtorek, 29 czerwca, odbyło się wyjątkowe spotkanie z Mistrzami Polski w Rugby 15 – drużyną Orkana Sochaczew. Ten zaszczytny tytuł, pierwszy w ponad pięćdziesięcioletniej historii klubu, nasz zespół wywalczył w niedzielę, 26 czerwca, pokonując w finale Ogniwo Sopot 17:16.

Była to okazja do podziękowań dla wszystkich, którzy wierzyli w sukces drużyny prowadzonej przez Macieja Brażuka – dla samorządu miasta, sponsorów i jednostek współpracujących z RC Orkan, trenera, zawodników i ich rodzin, zarządu klubu, pracowników MOSiR, wiernych kibiców. Wspominano poprzednich trenerów, działaczy, poprzednie władze klubu, dzięki którym udało się zbudować obecną, najsilniejszą w Polsce drużynę. Szczególne podziękowania skierowano do ministra Macieja Małeckiego, który jak powiedziano, pomógł otworzyć drzwi, do których RC Orkan pukał od dawna, i dzięki jego staraniom sponsorami RCO stały się spółki Orlen i KGHM. Dziękowano władzom miasta za pomoc finansową, firmom prywatnym za każdą formę wsparcia, mediom za budowanie pozytywnego obrazu rugby w mieście.

Spełnione marzenia

Burmistrz Piotr Osiecki wraz z Sylwestrem Kaczmarkiem, przewodniczącym rady, wręczył zawodnikom Orkana czek na 110 000 zł. To nagroda dla klubu od samorządu miasta za historyczny sukces. Zwracając się do rugbystów, Piotr Osiecki stwierdził, że wygrywając z ogniwem, spełnili nie tylko własne marzenia o mistrzostwie, ale przede wszystkim marzenie wszystkich osób, które kiedykolwiek grały w piłkę do rugby, kiedykolwiek pojawiły się na stadionie do rugby.

Nie tylko ci, którzy byli na boisku. Nie tylko ci, którzy wspierali was z trybun, ale wszyscy ci, którzy oglądali ten mecz w TV albo dowiedzieli się o wyniku, są z Was dumni. To jest Wasza zasługa. Pojechaliście do wielokrotnego Mistrza Polski, do drużyny, która ostatnie lata dominuje w polskim rugby, ale pojechaliście, jak po swoje. Zdawaliście sobie sprawę, że ten mecz będzie grał się detalami, a sukcesu należy szukać w charakterze. Taka jest ta dyscyplina i Wy ten charakter pokazaliście. Spełniliście marzenie wszystkich osób, które kiedykolwiek grały w piłkę do rugby, kiedykolwiek pojawiły się na stadionie do rugby, ale przede wszystkim spełniliście własne marzenie. Każdy z was, gdy rozpoczynał tę przygodę, mniej lub bardziej odważnie myślał, ja też chcę napisać jakąś historię. Wasz ubiegłoroczny brązowy medal to była klamra spinająca pierwsze pół wieku rugby w Sochaczewie, a styl, w jakim rozpoczęliście drugie półwiecze, no to czapki z głów. Czapki z głów za cały sezon. Pojawiła się grupa ludzi, która miała jeden cel i na swoim czele postawiła niekwestionowany autorytet sochaczewskiego rugby, trenera Macieja Brażuka. Naprawdę stworzyliście taki zespół, że to nie przypadek, że patrzymy na nasz puchar mistrzów polski. Wasze osiągnięcie zapisze się nie tylko w historii sochaczewskiego rugby, bo Wy tworzycie też historię Sochaczewa. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, ile osób po raz pierwszy oglądało mecz rugby w telewizji, ile osób po raz pierwszy było na trybunach, pokonując te kilkaset kilometrów. To im i sobie jednocześnie sprawiliście niesamowitą radość. Poprzeczka jest zawieszona wysoko i myślę, że mówię to w imieniu naszych przyjaciół, że pod względem organizacyjnym i socjalnym zrobimy wszystko, by do tego poziomu sportowego, który wyznaczyliście, też się dostosować – powiedział Piotr Osiecki, nie kryjąc wzruszenia.

Najszczęśliwsze chwile

Z kolei minister Maciej Małecki zadeklarował, że RC Orkan zawsze będzie mógł liczyć na jego wsparcie i wyraźnie wzruszony wspominał trudne czasy sochaczewskiego rugby oraz ludzi, którzy dbali, by ta dyscyplina przetrwała, rozwijała się, Orkan mógł spełnić marzenia o złocie.

To są jedne z najszczęśliwszych chwil w historii naszego miasta. Nie macie pojęcia, jak jestem z Was dumny, jak jestem szczęśliwy, ile uśmiechu i radości wywołaliście w Sochaczewie. Ten finał, to zwycięstwo, to była wisienka na torcie i tego sezonu, i poprzednich sezonów, gdzie wkład poprzez punkty, walkę, krew, pot i łzy ma cały Wasz team. Na boisku było piętnastu, w protokole dwudziestu trzech, na trybunach pięciuset kibiców, ale było z wami trzydzieści siedem tysięcy sochaczewskich serc. Kiedy po 51 latach rugby w Sochaczewie Dawid wzniósł puchar, to było spięcie klamrą wizji takich ludzi, jak Bogdan i Ireneusz Pietrakowie czy Bodo Łempicki, których już nie ma wśród nas, ale swoim życiem pisali historię rugby w Sochaczewie. Potem przyszły te trudniejsze czasy, bo my byliśmy w pierwszej połowie lat 80. przyzwyczajeni do zwycięstw. Być może komuś się wydawało, że rugby w Sochaczewie zanika, że rugby nie będzie. Będzie, bo rugby w Sochaczewie nie jest zbudowane na piasku. Rodzina rugby pokazała, że jesteście teamem zbudowanym na skale. A tą skałą jest charakter. Tą skałą są ludzie, którzy rugby w Sochaczewie zakładali. Tą skałą jest pamięć. Takim strażnikiem pamięci, cały czas piszącym historię rugby, jest Mudin. Dzięki niemu możemy cieszyć się z tych lat, które były i patrzeć z ufnością na te, które nadejdą. Jechaliśmy z Wami do Sopotu z wielką wiarą w sukces i wiedzieliśmy, że dacie z siebie wszystko i dużo więcej. To było zbudowane wcześniej i tylko Wy wiecie, ile potu, krwi i kontuzji było na treningach, ile było w zadaniach zlecanych przez trenera, ile było własnych wyrzeczeń, poświęceń. Patrzę teraz na Waszych najbliższych. To jest ten moment, by powiedzieć im – dziękujemy, że dzielicie się z nami, z Sochaczewem, mistrzami Polski. Dziękujemy za ten czas, który spędzają na treningu, na boisku, na meczach, który zabierają Wam, a Wy z nimi jesteście i jesteście dumni – powiedział Maciej Małecki.

Motywacja do działania

Podczas spotkania podziękowania rugbystom złożyła również starosta Jolanta Gonta, która wręczyła trenerowi Maciejowi Brażukowi pamiątkowy grawer oraz zaproszenie dla całej drużyny na wspólną kolację.

Z kolei Robert Małolepszy, prezes RC Orkan, swoje wystąpienie rozpoczął słowami: „Panie Bogdanie, panie Irku, meldujemy wykonanie zadania. O tym marzyliście”. Przywołał w ten sposób braci Pietraków związanych z sochaczewskim rugby przez kilka dekad. Bogdan Pietrak zmarł w październiku 2020 roku, a jego brat Ireneusz na początku czerwca 2021 roku. Robert Małolepszy zapowiedział, że w najbliższych dniach zarząd klubu wystąpi do Rady Miasta i burmistrza z wnioskiem o nadanie stadionowi przy Warszawskiej ich imienia.

Podczas spotkania nie mogło zabraknąć wystąpienia twórcy sukcesu sochaczewskich rugbystów – trenera Macieja Brażuka. Trener podziękował zawodnikom za waleczność i ich postawę podczas wszystkich rozegranych meczy. Maciej Brażuk podziękowania skierował również do wszystkich, którzy wspierali zespół. Ale nie tylko do nich, podziękował także tym, którzy nie wierzyli w sukces drużyny. – Dziękuję im za to, to nas wzmacniało i mobilizowało do pracy, której efektem jest mistrzostwo Polski.

Jerzy Szostak/UM Sochaczew

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz