Blues zabrzmiał nad Bzurą

PLECEWICE W Moto Przystani w Plecewicach odbył się w dniach 1-2 lipca IV Festiwal “Blues nad Bzurą”. Festiwal ten jest organizowany od 2019 roku i to nawet w czasie pandemii skupiał fanów bluesa. Od tego roku po raz pierwszy impreza była dwudniowa z udziałem pięciu zespołów bluesowych.

Na scenie wystąpili Blues Junkers, Blues Time, Lechowski & Sych, Arek Zawiliński Trio oraz Śląska Grupa Bluesowa. Organizatorami wydarzenia są Michał Ścigocki, właściciel Moto Przystani, Zbigniew Jędrzejczyk, redaktor magazynu „Twój Blues” i członek zespołu Blues Time, oraz Rafał Majewski, jeden ze sponsorów festiwalu. Publiczność dopisała, pomimo niepewnych warunków pogodowych. Muzycy grali i śpiewali, a chętni mogli ruszyć w pląsy. Było gorąco zarówno na scenie, jak i poza nią.

Jako pierwszy wystąpił Blues Junkers, kwartet grający bluesa, boogie-woogie, rock’n’rolla, rhytm’n’bluesa, country i soul. Zespół gra w składzie – Natalia Abłamowicz (śpiew, kazoo), Dominik Abłamowicz (fortepian, harmonijka), Maciej Sych (gitara) i Krzysztof Mika (perkusja). Po nich w podobnym klimacie Blues Time, dodając jak zwykle do występu elementy jazzujące. Wystąpili Zbyszek Jędrzejczyk (śpiew, gitara akustyczna, cigar box, kazoo), Krzysztof „Kompot” Domański (harmonijka), Włodzimierz Tyl (instrumenty klawiszowe), Piotr Głudkowski (bas) i Andrzej Kubacki (perkusja).

Niesamowicie zaprezentował się duet Lechowski & Sych, w którym pokazali się znani bluesmani – Karol Lechowski (śpiew, harmonijka) oraz Maciek Sych (gitara). Publiczność była zadowolona. Kolejnym zespołem był Arek Zawiliński Trio, w składzie Arek Zawiliński (śpiew, gitara, słowa i muzyka), Roman Ziobro (kontrabas) i Max Ziobro (perkusja).

Na gorący finał festiwali zagrała Śląska Grupa Bluesowa, w której występują czołowe postacie polskiej sceny bluesowej i rockowej. Na scenie koncertowej pojawili się Leszek Winder (gitarzysta i kompozytor), Agnieszka Łapka (wokalistka), Krzysztof Głuch (pianista i kompozytor), Michał Kielak (harmonijka), Mirosław Rzepa (gitarzysta i multiinstrumentalista) i Max Ziobro (perkusja). Tu zwłaszcza urzekła swym głosem wokalistka, brzmiącym niezwykle intrygująco i mocno. Choć pogoda była niepewna, to nastrój świetny.

BN

Fot. Blues Junkers

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz