Rodzinny piknik forteczny

Fundacja Ochrony Zabytków Mazowsza i miłośników fortyfikacji, skupiona wokół Projektu Sochaczewskie Fortyfikacje, działa coraz prężniej. Imprezy były nawet organizowane w trakcie pandemii, choć nie w tak szerokim zakresie, bo w reżimie sanitarnym. Amatorów poznawania fortyfikacji wojennych znajdujących się wokół Sochaczewa i na jego peryferiach nie brakuje. W niedzielę, 5 czerwca odbył się Drugi Rodzinny Piknik Forteczny organizowany przez Fundację. Partnerem pikniku był Samorząd Województwa Mazowieckiego oraz Gmina Miasto Sochaczew.

 Program tego wydarzenia był zróżnicowany i każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Uczestnicy, oprócz wnętrza zrewitalizowanych schronów, zobaczyli wiele grup rekonstrukcji historycznych, dawne mundury wojskowe, sprzęt i wyposażenie z czasów, kiedy fortyfikacje uznawane były za element obrońcy oraz współczesny sprzęt i broń żołnierzy wojska polskiego.

Poznawanie wojskowych schronów

Pierwszy Piknik cieszył się ogromnym powodzeniem i przyczynił się do wzrostu rozpoznawalności Projektu Sochaczewskie Fortyfikacje. Choć organizowany w czasie pandemii, przyciągnął nie tylko sochaczewian, ale też wielu turystów. Wokół miasta odkryto już ponad 30 schronów.

Pierwszy Piknik w roku ubiegłym przyciągnął blisko 2000 osób, co pokazało organizatorom i uczestnikom olbrzymi potencjał turystyki edukacyjno-militarnej, jaki skrywają fortyfikacje i jak duże zainteresowanie zaczynają wzbudzać nie tylko w regionie Sochaczewa, ale nawet na Mazowszu wspomniał w trakcie tegorocznej imprezy Artur Gałecki, koordynator i realizator Projektu Sochaczewskie Fortyfikacje.

W tym roku było nie mniej uczestników, tym bardziej że pogoda dopisała. Główna część Pikniku odbyła się przy ul. Lubiejewskiej, obok schronów Regelbau 668 i Ringstand 58c. Zwiedzanie schronów było od 13.00 do 18.00. Piknik, jak zaznaczyli organizatorzy, był okazją, aby zobaczyć trzy zrewitalizowane schrony poniemieckie i fragment rowu przeciwpancernego.

Schrony wokół Sochaczewa, to efekt przymusowej pracy mieszkańców naszego miasta i powiatu, w tym braci Franciszkanów z Niepokalanowa. W sierpniu 1944 roku na rozkaz niemieckiego okupanta pracowali przy okopach, rowach przeciwczołgowych i wykopach pod żelbetowe schrony, które miały powstrzymać sowiecką ofensywę. Organizacją Rodzinnego Pikniku Fortecznego chcemy przywrócić pamięć historyczną tych wydarzeń dodał Artur Gałecki.

 Rekonstrukcje i pokazy

 Miłośnicy historii z grup rekonstrukcyjnych zaprezentowali wyposażenie i umundurowanie żołnierzy 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich z okresu 1918-1939 roku. Była prezentacja cięć szablą z drewnianego konia i paradna jazda konna. Nie zabrakło Muzealnej Grupy Historycznej im. II batalionu 18 pułku piechoty, która pokazała umundurowanie, uzbrojenie i wyposażenie polskich żołnierzy z czasu II wojny światowej. Natomiast rekonstruktorzy ze Stowarzyszenia Złoty Krzyż ze Zduńskiej Woli pokazali, w co był w tym czasie wyposażony i jak obozował żołnierz. Atrakcją była replika karabinu MG34 z gazowym symulatorem hukowym. Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą przygotowało prezentację pamiątek wojennych, w której można było zobaczyć jeżdżącą replikę tankietki TKS z Biura Rekonstrukcyjno-Technologicznego Zabytkowej Inżynierii Pojazdowej oraz moździerz 160 mm, będący na uzbrojeniu Armii Radzieckiej i Wojska Polskiego od 1943 roku. Była także standardowa, rosyjska armata polowa sprzed I wojny światowej, używana jeszcze podczas II wojny światowej. Pokazano działanie i strzelanie ze szwedzkiej armaty przeciwpancernej Bofors z okresu międzywojennego, która w 1936 roku przyjęta została na uzbrojenie Wojska Polskiego.

W trakcie imprezy promowano współczesną armię, jej uzbrojenie i zachęcano młodych do służby wojskowej w ramach kampanii „Zostań żołnierzem”.  Atrakcją tu były pokazy uzbrojenia i wyposażenia żołnierzy polskiej armii trenażery polskich karabinków „Grot”, przeciwlotniczy zestaw rakietowy „Piorun”, przezentowane przez żołnierzy z 3 Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej z Bielic.

Przybyli na piknik Stowarzyszenie „Teresin Nasze Korzenie” z ciekawymi pamiątkami z epoki PRL i sochaczewscy motocykliści z Loose Brothers. Tradycyjnie była wojskowa grochówka, gawędy przy ognisku i licytacja ciekawych fantów, z której dochód trafił na rozwój Projektu Sochaczewskie Fortyfikacje. Były także przejażdżki konne, zarówno wierzchem, jak i bryczką. Nie zabrakło lodów, gofrów i innych łakoci. Dla najmłodszych przygotowano strefę gier, zabaw i konkursów z wieloma atrakcjami. Strefę tę prowadziła młodzież z Klubu Wolontariuszy z Sochaczewa.

Bogumiła Nowak

Fot. FOZM Sochaczew (R. Sobieraj)

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz