Rozpoczynają przebudowę Dewajtis

fot.archiwum

Kolejna ulica na terenie Sochaczewa zostanie w tym roku przebudowana. Tym razem będzie to ulica Dewajtis. Koszt inwestycji, to niewiele ponad dwa miliony złotych, a ponad połowa tych środków pochodzi z dotacji pozyskanych przez miejski samorząd.

Już wiadomo, kto zajmie się przebudową ulicy Dewajtis. We wtorek, 17 maja Piotr Osiecki, burmistrz Sochaczewa, zatwierdził wyniki przetargu, do którego przystąpiły dwie firmy: Przedsiębiorstwo Budowlano-Produkcyjne „Trakt” z Kutna – 2,95 mln zł oraz pruszkowski Strabag, który za wybudowanie ulicy zaproponował 2 032 900 zł, i to on podpisze z miastem stosowną umowę.

Jak informuje Urząd Miejski, plan zakłada ułożenie asfaltu na długości 365 metrów – dwa pasy po trzy metry każdy, budowę chodnika z kostki brukowej – o szerokości 1,5 m, ścieżki rowerowej – szerokości 2 m, jednostronnego utwardzonego pobocza – 0,75 m, zatok postojowych oraz rowów gromadzących nadmiar wody umocnionych betonowymi płytami ażurowymi. Koszty inwestycji w ponad 60 procentach pokryje dotacja pozyskana z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg – 1,33 mln zł. Na przeprowadzenie prac Strabag będzie miał czas do końca 2022 roku.

Koniec zalewania

Do przebudowy ulicy Dewajtis, biegnącej po granicy miasta, sochaczewski samorząd przygotowywał się od kilku lat. Opracowanie projektów i kosztorysów drogi wpisano do budżetu miasta na 2018 rok, jednak prace nad dokumentacją przeciągnęły się do 2019 roku.

Przyczyną były przedłużające się uzgodnienia z Nadleśnictwem Radziwiłłów, właścicielem gruntów bezpośrednio przylegających do działki, po której poprowadzono ulicę Dewajtis. By miasto mogło zabrać się za jej utwardzenie, wykonać inwestycję we właściwych parametrach, musi pozyskać pas ziemi od Lasów Państwowych.

Aby przyspieszyć rozmowy z nadleśnictwem, burmistrz zaproponował zamianę gruntów. Lasy Państwowe oddały samorządowi teren pod budowę ulicy, a miasto działkę znajdującą się na tyłach kościoła św. Brata Alberta, biegnącą wzdłuż ulicy Porzeczkowej.

Należy również wspomnieć o tym, że Dewajtis, to droga będąca granicą miasta i gminy Sochaczew. Ze strony gminy otacza ją las, z drugiej nowe osiedle domów jednorodzinnych. Jej obecna nawierzchnia wykonana jest z tłucznia. W dodatku, w czasie opadów i roztopów tworzą się na niej kałuże. Jakby tego było mało, spływająca ulicą woda zalewa działkę, na której zlokalizowane jest przedszkole. Jego właściciele, jak i mieszkańcy domów położonych przy ulicy, od lat zabiegają u władz miasta o jej utwardzenie i wybudowanie kanalizacji deszczowej.

Rozwiązaniem byłaby budowa kanalizacji deszczowej. Ale na to – ze względu na koszty sięgające około 2 milionów złotych – radni poprzedniej kadencji nie wyrazili zgody.

Miasto znalazło jednak inne rozwiązanie. Według opracowywanego projektu dotyczącego przebudowy ulicy Dewajtis od strony przedszkola, wzdłuż ulicy zostaną ułożone krawężniki, które będą zatrzymywały wodę spływającą z lasu. Do tego dojdzie wyprofilowanie nawierzchni, co ma spowodować, że woda będzie spływała w stronę leśnej działki. A tam planuje się wykonanie rowu odwadniającego na długości około 600 metrów.

Bliżej do mostu

Zapowiedź przebudowy ulic Dewajtis, a tym samym przystosowanie jej oraz ulicy Spacerowej do przejęcia na siebie ruchu pomiędzy dwoma częściami miasta i gminy, to jeden z elementów związanych z planami budowy przez trzy lokalne samorządy nowej przeprawy przez Bzurę.

Przypomnijmy, że umowa w sprawie jego budowy w 2018 roku została podpisana przez Starostwo Powiatowe w Sochaczewie, samorząd Sochaczewa oraz gminę Sochaczew. Przy czym głównym inwestorem jest powiat, a pozostałe dwa samorządy mają go wspomagać finansowo oraz przebudować układy komunikacyjne na swoim terenie, tak, aby zapewnić dojazd do nowej przeprawy. Ta ma mieć formę łukowego mostu z drogą dojazdową pomiędzy ulicami Staszica i Zygmunta Starego, z rondem na ulicy Gawłowskiej – kilkadziesiąt metrów przed ulicą Brata Alberta.

W projekcie mostu znalazła się także dokumentacja techniczna dróg dojazdowych oraz projekt ronda od strony Alei 600-lecia. To w założeniu ma zapewnić dogodny dojazd do mostu bez tworzenia się zatorów, zarówno od strony ulicy Staszica, jak i Alei 600-lecia. Tyle teoria. Tymczasem w praktyce nic się nie zmieni.

Most donikąd

Otóż po przejechaniu nowego mostu i ronda znów – aby dojechać do centrum Sochaczewa czy na trasę w kierunku Warszawy – utkniemy w korkach. Dlaczego? Ponieważ budowa samego mostu niczego nie rozwiązuje. Wprost przeciwnie, może stworzyć jeszcze większe problemy komunikacyjne.

Potok pojazdów z nowej przeprawy zostanie wprowadzony w niewydolny układ komunikacyjny miasta, z którym mamy do czynienia zarówno po prawej, jak i lewej stronie rzeki. I aby tego uniknąć, należałoby już teraz przystąpić do prac związanych z udrożnieniem miasta. Dotyczy to kierunku wschód-zachód, jak i północ-południe. Bez tych działań miasto za kilka lat – po otwarciu mostu – po prostu się zakorkuje. Jedynym ratunkiem jest budowa nowych dróg, dzięki którym jadąc z mostu, moglibyśmy trafić na obwodnicę, omijając centrum Sochaczewa.

Dlatego już teraz trzy samorządy, które zdecydowały się na wspólną budowę nowego mostu, powinny usiąść do kolejnych rozmów. Ponieważ zapowiadana przebudowa ulicy Spacerowej niczego nie zmienia. Rozmowy powinny dotyczyć wspólnej przebudowy układu komunikacyjnego miasta i gminy Sochaczew, a tym samym i budowy dróg dojazdowych do nowej przeprawy.

Na ich powstanie, czyli uniknięcie paraliżu komunikacyjnego Sochaczewa, zostało mało czasu. Zaledwie pięć lat, bo za tyle ma być oddany do użytku nowy most. Tymczasem sytuacja wygląda tak, że jedynie władze miasta zdają sobie sprawę z powagi sytuacji. Natomiast pozostałe samorządy, szczególnie gmina Sochaczew, wychodzą z założenia, że sprawa ich nie dotyczy, ponieważ ciągi komunikacyjne związane z dojazdem do mostu nie leżą na ich terenie, a tym samym o ich wybudowanie powinni się martwić inni. Problem jednak w tym, że  Dewajtis docelowo ma stanowić jedną z dróg dojazdowych do nowego mostu na Bzurze i wraz z ulicą Spacerową kierować samochody jadące z centrum miasta w kierunku rozrastających się osiedli domów jednorodzinnych w miejscowościach Altanka, Helenka, Adamowa Góra, leżących na terenie gminy Sochaczew.

Jerzy Szostak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz