Masakra drogowa w Młodzieszynie

Tak koszmarnego w skutkach wypadku na terenie powiatu sochaczewskiego dawno nie było. Jedna osoba nie żyje, cztery pozostałe trafiły do szpitala. Samochody są kompletnie rozbite. Do tragedii doszło w piątek, 20 maja, tuż po godzinie 21.00 na drodze krajowej nr 50 na wysokości Młodzieszyna.

Na razie nie znane są okoliczności tego zdarzenia. Policja prowadzi śledztwo pod nadzorem prokuratury, celem ustalenia przyczyn wypadku w Młodzieszynie. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe – volvo i mazda, którymi podróżowało łącznie pięć osób. Zginął 45-letni mężczyzna, pasażer mazdy, w której tył z nieustalonych przyczyn wjechało volvo. Pozostałe osoby, w tym dwójka dzieci trafiły do szpitala.

Brawura, czy nieuwaga

Piątek, 20 maja był pierwszym dniem, kiedy cały dzień było bardzo gorąco. Temperatura dobijała do plus 30 stopni. Być może aura wpłynęła na warunki na drodze i brak koncentracji kierowcy. Teraz trudno jednoznacznie to ocenić.

– Tuż po godzinie 21.00 kierująca volvo 20-latka z nieznanych przyczyn uderzyła w tył jadącej w tym samym kierunku mazdy – poinformowała media podinsp. Katarzyna Kucharska, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu.

Jak zaznacza kierująca mazdą była trzeźwa. Nic też nie wskazuje na to by była pod wpływem środków psychotropowych. Kompletnie zniszczone oba auta wylądowały w przydrożnym rowie.

– Po godzinie 21.00 otrzymaliśmy zgłoszenie o wypadku drogowym na DK 50. Po przybyciu na miejsce zdarzenia i rozpoznaniu stwierdziliśmy, że w zdarzeniu wzięły udział dwa samochody. W środku jednego z nich znalazły się zakleszczone dwie osoby. Nasze działania polegały na uwolnieniu poszkodowanych. Zrobieniu dostępu do nich przy użyciu narzędzi hydraulicznych.   Następnie ewakuacja poszkodowanych przy pomocy deski oraz udzieleniu pierwszej pomocy. Dodatkowo zabezpieczenie miejsca zdarzenia i odłączenie zasilania w uszkodzonych pojazdach – informują strażacy z OSP w Młodzieszynie.

Jak dodają był to najtragiczniejszy wypadek z jakim mieli ostatnio do czynienia. Skala tragedii jest przerażająca. Trudno nawet ratownikom wyobrazić sobie moment samego wypadku. Samochody to kompletnie zniszczone wraki.

Śmierć na miejscu

– Reanimacja jednego z pasażerów nie powiodła się. Na miejscu zmarł 45-latek z mazdy – poinformowała Katarzyna Kucharska. Jak dodała w wyniku wypadku w Młodzieszynie poszkodowane zostały jeszcze cztery osoby – kierowcy obydwu aut oraz dzieci w wieku 5 i 15 lat. Zostali oni przekazani przybyłym na miejsce zdarzenia Zespołowi Ratownictwa Medycznego oraz Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu, który ewakuował rannych śmigłowcem do szpitala. Na czas działań oraz późniejszych czynności policji, ruch został całkowicie zablokowany i zorganizowane objazdy bocznymi drogami.

Na razie nie wiadomo, jaka była przyczyna tego wypadku. Czy była to nadmierna szybkość spowodowana brawurą lub pośpiechem kierowcy volvo, czy moment nieuwagi i brak koncentracji albo zasłabnięcie. Nie wiadomo. Jedno jest pewne 20-latka kierująca volvo była trzeźwa. Sprawę teraz bada policja pod nadzorem prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Sochaczewie.

W akcji ratowniczej pod Młodziesznym poza strażakami z Sochaczewa uczestniczyły jednostki OSP z Młodzieszyna, Bud Starych i Kamionu, a także Zespół Ratownictwa Medycznego, Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, sochaczewska policja, przedstawiciel prokuratora oraz służby drogowe z Sochaczewa. Ustalanie okoliczności wypadków potrwa kilka tygodni.

Bogumiła Nowak

Fot. OSP Młodzieszyn

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz