To, co zabaczyły w snach

W Sochaczewski Centrum Kultury przy ul. Chopina odbył się w czwartek, 10 marca wernisaż 14. edycji przeglądu twórczości kobiety powiatu sochaczewskiego z cyklu „Malujące Ewy”. Tegoroczna ekspozycja odbywała się pod hasłem „Śniło mi się”. wystawa prezentowana jest w Galerii Trakt, w holu SCK w Chodakowie.

 Wystawa zorganizowana została po dwóch latach przerwy spowodowanej pandemią koronawirusa. W ubiegłym roku przegląd został odwołany wskutek pandemicznych ograniczeń. W tym roku SCK zdecydowało się powrócić do prezentacji dorobku artystycznego pań z powiatu sochaczewskiego.

Realizm i symbolizm

Tematyka była trochę zaskakująca i nie wszystkie prace dokładnie się w nią wpisały. Jednak z drugiej strony sny nie zawsze bywają abstrakcyjne i czasem marzenia senne mogą być na wskroś realistyczne, mogą to być osoby śniące, co było widoczne na wystawie, jak też wyobrażenia mocno symboliczne i kosmiczne. Można również śnić o miłości, młodości, pięknie natury, ukochanych osobach lub zwierzętach, czy dzieciach. Tematyka snów nie ma ograniczeń. Liczy się wrażliwość, kolor i technika prac. I w tym właśnie względzie wystawa jest piękna i przyciągająca uwagę publiczności.

Swoje prace pokazały 23 panie, w różnym wieku i o różnych umiejętnościach, zarówno profesjonalne malarki, jak i amatorki. Wystawa jest fascynująca różnorodnością i pasją malowania. Są obrazy olejne, akryle oraz ciepłe, radosne pastele. Zaprezentowały się Anna Matusiak, Elżbieta Lipska, Danuta Sawa, Barbara Jachimowicz, Jolanta Małczak, Magdalena Dobrowolska – Woś, Krystyna Penczonek, Ewa Mrówczyńska, Aneta Czarnecka, Ewelina Kowalska, Katarzyna Kechcicka, Nina Teresa Radkiewicz, Beata Skrzypczyk – Pękała, Halina Szymańska, Bożena Kalkowska, Blanka Krzemińska, Hanna Pietrzak, Barbara Derda, Karolina Derda, Jadwiga Urbaniak, Amada Gatys, Elżbieta Duńska oraz Monika Boruta – Sałacińska.

Część z pań wystawia swe prace od początku organizacji przeglądu, część co jakiś czas, ale na tej wystawie pojawiły się również debiutantki, które zaprezentowały bardzo ciekawe dzieła i nowatorskie techniki plastyczne. Warto więc się wybrać i poznać co mają one do pokazania.

Sztuka jako ucieczka

– Chciałam pokazać moje nowe prace i to czym ostatnio się zajmowałam. W czasie pandemii nie było wiele okazji, by pokazać swe dzieła – mówi Danuta Sawa, prezentująca obrazy w pastelowych, jasnych barwach.

Jak zauważa inna z malarek, Amada Gatys, pandemia zmusiła ja do aktywności twórczej, gdyż nie było innej możliwości zaistnienia twórczego.. Chciała jak najwięcej malować i poszukiwać. Jak zaznaczyła zamknęła się we własnym świecie sztuki i zniwelowała wszelkie swoje strachy na korzyść sztuki.

Artystki mówiły w trakcie wernisażu, że twórczość malarska uwalnia je z codziennych strachów przed covidem, innymi chorobami i obawami dnia codziennego, w tym problemami życiowymi, czy tym ostatnim, jakim jest wojna w Ukrainie i zagrożeniem przed światowym konfliktem.

– Uciekam w świat sztuki, izoluję się od zagrożeń, czerpię siłę i piękno z natury – podkreśla Amada Gatys, która pokazała swoje zaskakujące, koliste fantazje na temat snów.

Wystawa będzie czynna przez najbliższe kilka tygodni. Tuż za nią czeka kolejna ekspozycja. Będą to świąteczne dekoracje, stroiki wielkanocne oraz kolorowe kartki i pisanki.

Bogumiła Nowak

Fot. Bogumiła Nowak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz