W wichurze i deszczu bili rekord

Tradycyjnie jak co roku wolontariusze Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wyszli na ulice polskich miast, miasteczek i wsi. I nie tylko, bo fanfary orkiestrowe brzmiały w całych świecie – od Tokio i Sydney, po Ankarę, miasta Ameryki Północnej, aż po Koło Podbiegunowe. W sumie zebrały się 1633 sztaby Orkiestry w kraju i 90 poza granicami Polski. Jednym z nich był Sztab w Sochaczewie, uczestniczący w akcji od 30 lat.

Ten rok nie był zbyt przyjemny dla wolontariuszy. Od kilku dni wiał huraganowy wiatr. 30 stycznia nie zelżał nawet na moment, a do tego dołożyła się najpierw zawieja śnieżna, a potem przez cały dzień lało jak z cebra.

– My jesteśmy twarde. Co tam zawieja, deszcz i wiatr. Puszka musi być pełna. Co roku stoimy w tym samym miejscu, te same grono i zbieramy. Zawsze mamy ciężką i pełną puszkę – mówią wolontariuszki przy „Żabce” na ul. Żeromskiego. Są w wieku od lat kilku do kilkudziesięciu, w dodatku same panie.

Zbiórkę najgorzej znoszą jednak czworonożni wolontariusze, którzy od lat ruszają ze swymi opiekunami na ulice Sochaczewa. Psiaki są nieco zirytowane, że muszą stać i dreptać w miejscu. Do tego jest im zimno, mokro i stale ktoś robi im zdjęcia.

Ważna jest pomoc

Gramy dla wszystkich – i tych malutkich i tych w bardzo podeszłym wieku. Nie liczy się wynik, ale przede wszystkim to, że jesteśmy razem bez względu na religię, politykę, czy ulubione kolory. Każdy grosz, złotówka, czy milion – każda kwota jest bardzo ważna i mega rozważnie przez nas wydawana. Łączymy, nie dzielimy i dlatego tak starannie do Finału się przygotowujemy – mówił Jurek Owsiak, inicjator i pomysłodawca WOŚP, realizujący tę akcję już po raz trzydziesty.

W tym roku 30. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbywał się pod hasłem „Przejrzyj na oczy z Wielką Orkiestrą” i dotyczy szeroko pojętej okulistyki dziecięcej. Tradycyjnie pamiętano też o seniorach. W tym roku odbyła się akcja Biegamy w Polsce i na świecie ! 16. Bieg WOŚP „Policz się z cukrzycą”, zachęcająca do aktywności.

Już po raz trzeci też biegacze ruszyli trasą „Z pierwszej stolicy do stolicy”. Bieg organizowany jest przez Gnieźnieńską Fundację Młodzi w Uzależnieniu oraz klub Atom. Pokonanie trasy między Gnieznem a Warszawą zajęło biegaczom dwa dni. Wystartowali rano 29 stycznia. W Sochaczewie byli następnego dnia około godziny 15.00 na placu Kościuszki, gdzie zbierali wpłaty do orkiestrowych puszek. Byli gorąco przyjęci przez mieszkańców. Do stolicy startujący w Biegu dotarli około 22.00.

Również w tym roku, tak jak w ubiegłym, zmieniona była   formuła wydarzenia. Ma to związek z rosnąca skalą zakażeń, co wymusza na nas specjalne ograniczenia. Przygotowaliśmy odpowiednio biuro, wolontariuszy i całość działań. Liczyliśmy, że będzie lepsza pogoda, ale wolontariusze nie ugięli się i wykazali hartem ducha. Ważna jest idea, pomoc i my się w tym sprawdzamy – mówi Krzysztof Wasilewski, szef sochaczewskiego sztabu WOŚP.

W pandemicznym czasie

Choć na pierwszy rzut oka wydawało się, że zbiórka będzie mizerna, to jednak tak się nie stało. Rok temu wolontariusze na ulicach zebrali około 60 tys. zł. W tym roku kwota o godzinie 20.00 była w wysokości 66 968,35 zł. Większy przyrost nastąpił w godzinach popołudniowych, choć nie poprawiła się pogoda. Nie są jeszcze zliczone aukcje oraz e-skarbonki i innych wpłat.

Jak zaznaczono przed finałem Orkiestry w czasie pandemii ważne jest bezpieczeństwo, stąd była możliwość wsparcia bez konieczności wychodzenia z domu. System działał w całej Polsce. Można było wpłacić bezpośrednio online na stronie wplacam.wosp.org.pl, wpisując wybraną kwotę lub własną, albo przez Blika na nr tel. 575 30 30 30, czy też wysyłając SMS o treści SERCE na numer 75 565. Były też eSkarbonka, czyli tzw. „wirtualna puszka”. Działała ponadto orkiestrowa Zrzutka, Siepomaga i wpłaty na SamiSwoi, jak też zbiórka na Fecebooku, Aplikacji WOŚP czy Wirtualne Serce.

Rzeczy duże i małe

W Sochaczewie bardzo dynamicznie działała licytacja prowadzona przez Radio Sochaczew i TuSochaczew. Zebrano na aukcje wiele różnorodnych fantów – przysmaki kulinarne, oferty obiadowe, wycieczki, usługi kosmetyczne, fryzjerskie, warsztaty różnych typów, kursy tańca, obrazy, rękodzieło, książki, płyty i gażdety.

Najwyższą cenę w licytacji uzyskała wycieczka weekendowo-majowa do Berlina z Markiem Olechowskim w roli fundatora i kierowcy. Wyprawa dla pary to 3800 zł. Tuż za był projekt ogrodu za 2400 zł, kurs nauki jazdy kategorii B za 2200 zł, wyprawa na ryby za 2110 zł i zabytkowe radio za 1100 zł. Wszystkie pieniądze z aukcji   trafią na konto WOŚP, jak też z pozostałych fantów i usług.

Do akcji włączyły się miasto Sochaczew i gminy Sochaczew oraz Młodzieszyn, oferując swoje gadżety, a także przedsiębiorcy, sportowcy, KGW, twórcy, trenerzy tańca i trener psów policyjnych, hotele, restauracje oraz muzea powiatu sochaczewskiego. Sami wójtowie ufundowali własne nagrody. Wycieczkę rowerową dla rodziny – Jan Kraśniewski, wójt gminy Iłów; spacer i obiad – Damian Jaworski, wójt gminy Rybno, który też zaoferował jeden dzień w fotelu wójta; przejazdy po torze wyścigowym w Modlinie w audi i porsche ufundował Adam Orliński, wiceprzewodnicząsy Sejmiku Mazowieckiego oraz wspólny obiad – Piotr Szymański, wójt gminy Brochów. Nie zabrakło też masy gadżetów WOŚP z autografami Jurka Owsiaka – kubków, opasek, magnesów i innych drobiazgów. Zysk z aukcji trafi do specjalnej puszki.

Całość tegorocznej zbiórki WOŚP w Sochaczewie będzie znana w kwietniu, po podliczeniu wszystkich zebranych w różny sposób funduszy. Jednak już teraz można powiedzieć, że kolejny, 30 Finał Orkiestry był sukcesem i zapewne wynik zostanie poprawiony, choć pogoda nie sprzyjała, jak również pandemia skłoniła wielu tylko do wpłat online.

Bogumiła Nowak

Fot. Bogumiła Nowak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz