Brak zgody w kwestii mostu

fot.podglądowe

Od dłuższego czasu trwa impas między gminami Teresin i Kampinos, który dotyczy remontu mostu na rzece Utracie między Nowymi Gnatowicami a Pasikoniami. Przeprawa, jak zaznaczają kampinoscy samorządowcy, łączy dwie gminy i zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami gminy zobowiązały się do współfinansowania inwestycji. Samorząd Teresina stwierdza, że umowa jest już nieaktualna i nie zamierza wspierać remontu.

 Kampinos próbuje więc wyegzekwować od Teresina, by gmina dołożyła się do kosztów remontu, co wcześniej zostało obiecane. Jednak samorządowcy z Teresina uważają, że umowa jest już nieaktualna, gdyż już wygasła. Ponadto, jak zaznaczają samorządowcy z Teresina, most nie stoi na terenie gminy, co tym samym nie ma racji bytu i nie można finansować tego z budżetu gminnego, gdyż taką inwestycję trudno byłoby poprawnie rozliczyć.

Chcą wsparcia sąsiada

Jednak Rada Gminy Kampinos nie chce rezygnować z realizacji remontu i apeluje do radnych z Teresina, by uznali jej roszczenia w kwestii współfinansowania remontu.

Tymczasem most na Utracie między Nowymi Gnatowicami, a Pasikoniami nadal ulega degradacji i naprawy nie można odwlekać w nieskończoność. Jednak gminie Kampinos brakuje na to odpowiednich funduszy. Tak więc gmina Kampinos stale liczy na to, że uda się jej dogadać z sąsiadem odnośnie remontu.

Jak zaznaczają kampinoscy radni, przeprawa ta łączy dwie sąsiadujące ze sobą gminy, więc obie powinny wspólnie ją naprawić. Kampinos próbuje teraz wyegzekwować od Teresina obiecane kilkanaście lat wcześniej pieniądze i w tej sprawie radni pod koniec ubiegłego roku wystosowali specjalny apel do radnych z Teresina.

– Rada Gminy Kampinos uznaje za konieczne uregulowanie zasad ponoszenia kosztów utrzymania mostu łączącego gminę Teresin i Kampinos na rzece Utracie między miejscowościami Nowe Gnatowice i Teresin w formie porozumienia międzygminnego – piszą kampinoscy radni, zaznaczając, że rada gminy wyraża zaniepokojenie z uwagi na to, że mimo podejmowanych z inicjatywy gminy Kampinos prób rozwiązania sprawy ponoszenia kosztów utrzymania mostu, brak odpowiedzi ze strony Teresina.

– Nie pojawiła się wola zawarcia stosownego porozumienia, a rada gminy Teresin nie odpowiedziała na kierowane do niej od nas uprzednio prośby o zajęcie stanowiska informują kampinoscy radni. Pismo to zostało odczytane na sesji Rady Gminy Teresin.

To nie majątek gminy

– Faktem jest, że mieliśmy podpisaną umowę z poprzednim jeszcze wójtem na temat prac remontowych mostu, do których się ustalaliśmy, że się dołączymy. Umowa ta jednak wygasła, a ja przyglądając się tej sprawie z perspektywy samorządowca, który odpowiada za pewne rzeczy, jakie są pod jego opieką, uważam, że skoro gmina Kampinos ma most w swoich zasobach, powinna o niego sama zadbać – mówi Marek Olechowski, wójt gminy Teresin.

Jednocześnie potwierdza, że rzeczywiście stan mostu się pogarsza, ale te zaniedbania są znacznie dłuższe niż umowa, która wygasła, a nawet dłuższe niż ten czas, kiedy on jest na stanowisku wójta gminy.

– Przedkładanie obowiązków pokrycia połowy kosztów nie jest tu moim zdaniem zasadne, nasz prawnik jest tego samego zdania i w tym duchu została sporządzona odpowiedź do pani wójt w Kampinosie. Nie wiemy, jak to wszystko się zakończy, być może nawet sprawą sądową. Jeśli sąd nam nakaże, to będziemy oczywiście partycypować w kosztach, choć takie rozwiązanie nijak by się miało do zapisów majątkowych – stwierdza Marek Olechowski, dodając, że nie powinno się partycypować w kosztach czegoś, czego nie jest się właścicielem, a most nie stanowi majątku gminy Teresin.

Zdaniem mieszkańców Teresina kampinoscy radni zamiast zawracać głowę samorządowi gminnemu, mogliby złożyć wniosek o dofinansowanie rządowe inwestycji ważnej z punktu widzenia społecznego lub aplikować do samorządu województwa mazowieckiego o pomoc finansową na inwestycję.

– Gmina nie ma takich możliwości, by dofinansować remont cudzej własności – stwierdza jeden z mieszkańców Teresina.

Bogumiła Nowak

Fot. Pixabay

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz