Zamknęli chuligana w toalecie

Do niecodziennej interwencji sochaczewskich policjantów doszło w niedzielę, 14 listopada, na dworcu PKP w Sochaczewie. Policjanci zostali wezwani przez pasażerów pociągu pośpiesznego Mewa, którzy wcześniej zamknęli w ubikacji awanturującego się mężczyznę.

O obywatelskich zatrzymaniach przestępców, pijanych kierowców czy chuliganów pisaliśmy wielokrotnie. Jednak zdarzenie, do jakiego doszło w niedzielę, 14 listopada, zapisze się nie tylko w historii sochaczewskiej policji, ale i polskiego kolejnictwa.

 Areszt w ubikacji

Tego dnia około godziny 15.00 oficer dyżurny KPP w Sochaczewie otrzymał zgłoszenie o awanturze w pociągu pospiesznym Mewa relacji Warszawa-Świnoujście. Oficer został poinformowany, że w pociągu doszło do awantury. Wywołał ją jeden z pasażerów, który był agresywny i wulgarny.

Tuż po wyjeździe pociągu z Warszawy mężczyzna zaczął zaczepiać i wyzywać innych pasażerów. Ci początkowo nie reagowali na zaczepki, ale ich cierpliwość nie trwała długo. Skończyła się, gdy osobnik, widząc że inni nie reagują na jego zaczepki, stawał się coraz bardziej agresywny. I to przesądziło o jego dalszym losie. Mając już dość jego wybryków, pasażerowi obezwładnili go i zamknęli w toalecie, a o całej sytuacji powiadomili obsługę pociągu. Ta z kolei skontaktowała się z policją. Ustalono, że skład zostanie zatrzymany na stacji Sochaczew, gdzie będzie na niego czekał patrol policji, który ostudzi krewki charakter osobnika i zabierze go do aresztu.

Mężczyzna w tym czasie próbował wydostać się z toalety za pomocą noża. Kiedy mu się to nie udało, postanowił uciec z pociągu, wybijając okno. Na całe szczęście nie zdążył przez nie wyskoczyć, ponieważ pociąg zatrzymał się na stacji w Sochaczewie, gdzie czekali już policjanci. Mężczyzna, którym okazał się 46-letni mieszkaniec Poznania, na ich widok stał się bardzo spokojny i wyszedł z nimi grzecznie z pociągu. Następnie został przewieziony do sochaczewskiej komendy.

Jak wynika z naszych informacji, mężczyźnie grozi nie tylko kara za zniszczenie mienia należącego do PKP. Niewykluczone, że może usłyszeć również wyrok dotyczący spowodowania zagrożenia w ruchu lądowym.

Niespokojne święto

Przy okazji warto dodać, że w ubiegłym tygodniu sochaczewscy policjanci musieli nie tylko interweniować na dworcu PKP. Sporo pracy mieli również w czwartek, 11 listopada. Tego dnia, czyli w Święto Niepodległości, mundurowi musieli kilkukrotnie studzić emocje nieletnich mieszkańców miasta i gminy Sochaczew. Prawdopodobnie dzięki temu nie doszło do awantur i bójek.

Mundurowi interweniowali między innymi wobec grupy osób, która zebrała się w parku przy ul. Traugutta. Podczas legitymowania okazało się, że wszyscy są nieletni i każdy z nich spożywał alkohol. Pięciu chłopców w wieku od 13 do 15 lat trafiło do sochaczewskiej komendy, skąd zostali odebrani przez rodziców. Teraz ich rodzice będą musieli zgodnie z prawem stawić się przed sądem. Nieprzyjemności czekają także osoby, które sprzedały alkohol nieletnim.

Kolejna interwencja, jak poinformowała nas Agnieszka Dzik, miała miejsce na ulicy Licealnej wobec 15-osobowej grupy nastolatków.

Przy 15-latku policjanci znaleźli pałkę teleskopową. Nieletni został doprowadzony do sochaczewskiej komendy, a następnie przekazany pod opiekę matki. Z kolei przy jego 18-letnim koledze, oprócz emblematów świadczących o sympatii do jednego z klubów piłkarskich, znaleziono ochraniacz szczękowy. Materiały dotyczące nieletniego zostaną przekazane do sądu rodzinnego – poinformowała nas Agnieszka Dzik.

Jerzy Szostak

Fot. Intercity

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz