Zachowanie człowieka w czasie pandemii – co sprawdzono?

Pandemia koronawirusa sprawiła, że wiele się zmieniło w naszym życiu. Praca w domu, inne spędzanie czasu wolnego, liczne bukmacherzy bonusy do wyboru, to tylko kilka z czynników, które były zauważalne w minionych kilkunastu miesiącach. Jednak wielu naukowców zaczęło przy tym badać, jak zmieniało się zachowanie człowieka w czasie pandemii. Co zatem zaobserwowano?

Trudne czasy i wpływ na człowieka

Podczas pandemii udało się stworzyć wiele założeń dotyczących zachowania ludzi. Wiele z nich okazało się jednak błędnych i doprowadziło do nieodpowiedniej polityki w wybranych krajach. Jedne państwa na podstawie takich założeń szybko się zamknęły, inne pozwoliły sobie na sporo luzu i w obu przypadkach można było zaobserwować plusy oraz minusy. Sporo rządów obawiało się, że ludzie przestaną przestrzegać ograniczeń.

Już od dawna wiadomo, że ludzka psychika jest z natury wadliwa, nękana przez uprzedzenia, które zniekształcają informacje. Jest postrzegana jako niezdolna do radzenia sobie ze złożonością, prawdopodobieństwem i niepewnością, a przy tym ludzie z natury są o wiele bardziej skłonni do paniki w sytuacjach kryzysowych. Jest to pogląd, który wydaje się całkiem atrakcyjny dla rządzących. Podkreślają oni bowiem niezdolność ludzi do samodzielnego rządzenia, jak i uzasadniają potrzebę opieki nad nami. Stworzone zostały w związku z tym nawet specjalne zespoły nauk behawioralnych, których zadaniem jest subtelne manipulowanie ludźmi, aby podejmowali „właściwe” decyzje. Jednak podejście to w pewnym momencie straciło na znaczeniu, gdyż w sytuacjach kryzysowych ludzie zaczęli zachowywać się zupełnie inaczej.

Zauważono bowiem, że w wielu krajach społeczeństwa reagują na kryzysy w sposób wyważony i uporządkowany, gdzie ludzie opiekują się sobą. Mowa tu przede wszystkim o poczuciu wspólnej tożsamości. W przypadku Polski już w pierwszych tygodniach pandemii zauważalne było to, że mnóstwo osób ograniczało kontakty ze starszymi czy schorowanymi członkami rodziny, znajomymi, jednocześnie pomagając im w zakupach czy innych sprawach. Powstawały lokalne grupy, które robiły zakupy dla nieznajomych, pomagały w sprawach urzędowych. Duża część społeczeństwa zaakceptowała konieczność noszenia maseczek, co wynikało nie tylko z nakazów, lecz troski o innych. Praca zdalna stała się czymś powszechnym, a wiele osób przezwyciężało rodzinne kryzysy, kiedy okazało się, że dzieci nie mogły uczęszczać do żłobków, przedszkoli i szkół.

Naukowcy sprawdzili również wyjaśnianie ludzkich zachowań w odniesieniu do samej psychologii. Istnieje bowiem wiele innych czynników, które wpływają na to, co robimy. W szczególności polegamy na informacjach i praktycznych środkach, aby decydować, co należy zrobić. W wielu przypadkach, gdy ludzie łamali zasady, to często dlatego, że nie mieli wyboru. Trudno raczej oczekiwać w biedniejszych krajach, aby ludzie siedzieli tygodniami w domu bez pracy czy wypłaty. Konieczne zatem było pójście na kompromis. Przestrzeganie zasad było jednak całkiem wysokie ze względu na poczucie wspólnoty wśród społeczeństwa. Dlatego w przyszłości wybrane rządy, zamiast podkreślać indywidualną odpowiedzialność i winę jednostek, powinny zwrócić uwagę na to, że skuteczna reakcja na pandemię zależy od rozwijania społeczności i zapewniania jej wsparcia.

Z punktu widzenia ludzkiej psychiki największym zagrożeniem dla opanowania pandemii była obawa wśród wielu osób, co do poddania się testom, gdy tylko pojawiały się u nich objawy, a przy tym zapewnienia sobie samoizolacji. Niestety zdaniem badaczy obwinianie społeczeństwa ze strony rządzących, tylko podsyca pandemię. Zauważono także spory odsetek wśród społeczeństwa osób, które wierzą w spiski, nie chcą się podporządkować rozporządzeniom. Im dłużej pandemia trwa, tym przybywa takich osób.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz