Remontują drogi i chodniki

J. Szostak

SOCHACZEW O stanie dróg na osiedlach należących do Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko–Własnościowej w Sochaczewie pisaliśmy wielokrotnie. Większość z nich wygląda tak, jakby przed chwilą zostały zbombardowane. Tak sytuacja trwa praktycznie od samego początku powstania większości osiedli, chociażby tych przy Alei 600-lecia czy Targowej. Nie lepiej jest i na terenie osiedla przy Pasażu Żeromskiego.

Kolejne władze spółdzielni twierdziły, że problem ich przerasta, ponieważ w kasie SMLW nie ma na ten cel środków. Przy okazji dodawano, że remontem osiedlowych ulic powinno zająć się miasto. Miało to wynikać – jak przekonywano – z przekazania przez spółdzielnię miejskiemu samorządowi kotłowni należących do SMLW, a w zamian Urząd Miejski miał zobowiązać się do wyremontowania osiedlowych ulic. Okazało się jednak, że takiej umowy nie ma i co istotne, nikt z miejskich urzędników nie składał podobnych obietnic. Te przepychanki spowodowały, że ulice podpały w coraz większą ruinę. Taka sytuacja trwała jednak do tego roku.

To, co nie udało się poprzednim władzom SMLW, udało się obecnym. W tym roku – dzięki nadwyżce w kasie spółdzielni – nowa nawierzchnia pojawiła się na drodze dojazdowej do bloków na osiedlu Polna II. W sumie asfalt położono na długości 700 metrów. Na tym się jednak nie skończyło. Spółdzielnia ułożyła między innymi nowy chodnik na osiedlu Polna koło byłego toru rowerowego. W planach jest również budowa parkingu dla mieszkańców budynku przy ulicy Żeromskiego 27, którzy zostali pozbawieni miejsc postojowych w związku z budową bloku na terenie byłej Telekomunikacji. Warto również wspomnieć o budowie nowoczesnych wiat śmietnikowych na osiedlu Polna II i Polna V. Jak wynika z naszych informacji, podobne obiekty mają systematycznie pojawiać się i na innych osiedlach.

Być może takich inwestycji związanych z poprawą spółdzielczej infrastruktury byłoby więcej, gdyby nie członkowie SMLW. Otóż, choć SMLW – jak wynika z naszych informacji – dysponuje dwumilionową nadwyżką budżetową, to podczas Walnego Zgromadzenia nie wpłynął żaden wniosek, jak te środki wykorzystać. Jakby tego było mało, w Walnym wzięło udział jedynie 60 osób na 3,5 tysiąca członków. Co ciekawe, większość obecnych zamiast zająć się problemami spółdzielni, przeprowadziła frontalny atak na obecne władze. Jednym z zarzutów było m.in. to, że szefostwo SMLW za tanio wybudowało parking dla mieszkańców bloku przy Żeromskiego 28. Czym ten atak był spowodowany? Tego nie wiadomo. O tej sprawie napiszemy w jednym z najbliższych wydań „Expressu Sochaczewskiego”.

Jerzy Szostak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz