Mieszkańcy przeciwni lotnisku

Pod hasłem „Nic o nas, bez nas” organizują się w proteście przeciwko budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego mieszkańcy gmin Baranów, Teresin oraz Wiskitki. Swoją decyzję uzasadniają brakiem prowadzenia rzeczywistego dialogu społecznego przez spółkę CPK, oraz podkreślają, że już blisko cztery lata żyją w stanie niepewności i ciągłego stresu.

Mieszkańcy trzech gmin określają działania wokół CPK jako przekręt tysiąclecia i próbę wyłudzenia ich ziemi za bezcen pod inwestycję, która ciągle jest tylko na papierze i nie ma określonych, konkretnych działań.

„W 2017 roku ogłoszono, że w miejscowości Stanisławów w gminie Baranów powstanie lotnisko CPK. Rok później minister Wild pokazał mapę, na której widniał teren zarezerwowany pod CPK. Okazało się, że to nie tylko wieś Stanisławów, ale także 37 innych miejscowości, co stanowi ponad 7000 hektarów. Na powierzchnię samego lotniska potrzebnych jest 3000 hektarów. Widać jasno, że powstała spółka, która będzie zarządzać lotniskiem, chce manipulować i zarobić na pozostałych gruntach. Co lepsze, wywłaszczona ziemia nie będzie własnością skarbu państwa, tylko własnością spółki. Czy to aby nie przekręt tysiąclecia?” – pytają mieszkańcy.

Czują się wmanewrowani w akcję, gdzie pod płaszczykiem wykupu gruntów stracą swój dorobek życia za ceny, które nie odpowiadają wartości ich nieruchomości. W 2019 roku z terenów objętych planem CPK powołana została rada społeczna do konsultacji, o które tak zabiegała strona rządowa. Współpraca rady ze spółką CPK przebiega jednak nadal bardzo źle. Nie udało się dotąd do końca wypracować żadnego zagadnienia. Wszystkie zgłoszone przez radę pomysły, rozwiązania, zmiany w prawie, poprawki do specustawy, trafiają do kosza. Komitet protestacyjny przeciwko budowie CPK uważa, że mieszkańcy są lekceważeni.

– Do dziś nie ma podanej lokalizacji, a spółka wprowadza dobrowolne wykupy i chce wywłaszczyć 3500 hektarów, nie dając nic w zamian. Nic nie mówi się o nieruchomościach zamiennych czy lokalach zastępczych, dlatego że spółka CPK po prostu nic nie ma. Problem dotknie także tych, którzy będą mieszkali wokół lotniska. Będzie huk, hałas i zanieczyszczenie środowiska. Na początku obiecywano nam odszkodowania, wymianę okien, wyciszenia domów. Dziś nie ma o tym mowy, ludzie zostają pozostawieni samym sobie. Zachęcamy wszystkich, kto tylko może, żeby nie pozostawali obojętni i brali czynny udział w protestach – mówią członkowie komitetu protestacyjnego, przypominając, że obecna sytuacja stawia społeczności gmin Baranów, Teresin oraz Wiskitki przed utratą   nie tylko majątku, ale też tożsamości oraz godnego traktowania.

BN

Fot. UG Teresin

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz