Dołożą ćwierć miliona do parkowania

Fot.: Jerzy Szostak

SOCHACZEW Zakończyły się konsultacje społeczne w sprawie powiększenia obszaru, jakim objęta jest strefa płatnego parkowania. Teraz decyzja o wprowadzeniu zmian w płatnym parkowaniu zależy od radnych.   Jak wynika z naszych informacji, przegłosują oni rozszerzenie strefy.

Przemawiają za tym dotychczasowe dane dotyczące funkcjonowania strefy płatnego parkowania oraz opinie osób, które z niej korzystają. Pewne wątpliwości budzą plany dotyczące rozszerzenia strefy o ulice w pobliży kościoła parafii św. Wawrzyńca oraz placu świętego Dominika. Chodzi przede wszystkim o umożliwienie wiernym, jak i osobom uczestniczącym np. w uroczystościach pogrzebowych, na dłuższe bezpłatne korzystanie ze strefy. Nie jest to jednak problem, którego nie dałoby się rozwiązać. Wystarczy, że na ulicy Farnej, ulicy Wyszyńskiego, placu świętego Dominika oraz na uliczce przy muzeum wprowadzona zostanie godzina bezpłatnego parkowania.

I jest to, jak wynika z naszych informacji, jedyny punkt sporny dotyczący rozszerzenia strefy, jaki może podzielić radnych podczas głosowania nad uchwałą. Większość rady zdaje sobie sprawę, że rozszerzenie strefy wpłynie pozytywnie na dostęp do miejsc parkingowych w centrum Sochaczewa. Świadczą o tym chociażby liczby. Te pokazują, że na każdym miejscu do parkowania w strefie – a jest ich 398 – parkuje średnio dziennie 9,5 samochodu. To daje w ciągu doby 3781 aut.

Tak wysoka rotacja wynika z faktu, że wśród tej liczby właścicieli pojazdów aż 83 procent korzysta z możliwości półgodzinnego bezpłatnego parkowania. Natomiast na dłuższy postój decyduje się jedynie 17 procent osób korzystających ze strefy, płacąc średnio za parkowanie 1,80 zł, czyli symboliczną wręcz kwotę.

Dodajmy, że w skali roku wpływy ze strefy do kasy jej zarządcy, którym jest Zakład Komunikacji Miejski w Sochaczewie, wynoszą około 300 tysięcy złotych w skali roku. Tym samym mówienie, że miasto zarabia na strefie i dlatego postanowiło ją rozszerzyć, nie ma uzasadnionych podstaw. Tym bardziej, że pozyskane środki przeznaczane są na wynagrodzenia kontrolerów oraz na bieżące naprawy. Natomiast koszty związane z utrzymaniem i administrowaniem płatnymi parkingami na terenie miasta – jak zapisano w tegorocznym budżecie Sochaczewa – wyniosą 580 000 zł. Wychodzi na to, że miasto nie zarabia na SPP, ale musi jeszcze do niej dopłacać i będzie to robić również po jej poszerzeniu. A wszystko po to, aby mieszkańcy mogli znaleźć wolne miejsca do parkowania.

Jerzy Szostak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz