ZŁODZIEJSKI TERCET ZATRZYMANY

Fot. symboliczne policja

Nie ma praktycznie tygodnia, aby na terenie powiatu sochaczewskiego nie dochodziło do kradzieży samochodowych katalizatorów. Nie oznacza to jednak, że sprawcy takich przestępstw czują się bezkarni. Wprost przeciwnie. Amatorzy szybkiego zysku są wyłapywani przez policję, czego przykładem jest ubiegłotygodniowe zatrzymanie tercetu złodziei katalizatorów.

Kradzieże samochodowych katalizatorów stały się już plagą na terenie powiatu sochaczewskiego. Trudno się dziwić złodziejom, ponieważ wystarczy tylko kilka minut stresu i wysiłku, aby osiągnąć zysk, na który w przypadku innych kradzieży trzeba się napracować. Wyjęcie katalizatora zajmuje chwilę, a jego sprzedaż w punktach skupu złomu może przynieść ponad tysiąc złotych. Tak jest w przypadku urządzenia wyciętego z samochodu osobowego. Natomiast za katalizator od ciężarówki można otrzymać kilka tysięcy złotych.

Złodziejski tercet

Dlatego amatorów na tego rodzaju zysk nie brakuje. Choć muszą sobie oni zdawać sprawę, że ich zatrzymanie jest tylko kwestią czasu. Tak było w ubiegłym tygodniu.

Jak poinformowała nas Agnieszka Dzik, rzecznik sochaczewskiej policji, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie od dłuższego czasu zajmowali się sprawą kradzieży katalizatorów, do jakich dochodziło na terenie naszego powiatu oraz w powiecie płockim i warszawskim zachodnim od 22 maja do 6 lipca tego roku.

Początkowo sądzono, że kradzieży dokonuje jedna osoba. Przełom nastąpił w lipcu. Wtedy to w ręce policji wpadła dwójka złodziei: 25-letni mieszkaniec gminy Teresin oraz 27-letni mieszkaniec Leszna. W toku prowadzonego śledztwa wyszło na jaw, że dokonywali oni kradzieży katalizatorów z konkretnych marek samochodów, takich jak honda crv, mercedes, honda civic oraz volkswagen lupo. Policjantom udało się również ustalić, że dwójka zatrzymanych miała kompana, który pomagał im w przestępczym procederze. Zatrzymanie go było tylko kwestią czasu. Ostatni członek gangu złodziei katalizatorów został zatrzymany przez sochaczewskich funkcjonariuszy 4 września.

– Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzut kradzieży, za który grozi im kara pozbawienia wolności do lat 5 – poinformowała nas Agnieszka Dzik.

Na gorącym uczynku

O nieuchronności kary za podobne przestępstwo przekonał się także 35-letni mieszkaniec z Sochaczewa, który został zatrzymany w marcu. Był to, jak mówią policjanci, wyjątkowy bezczelny złodziej. Zaczął działać na początku tego roku, kradnąc m.in. katalizatory z samochodów zaparkowanych na ulicy Sienkiewicza w Sochaczewie, w Kożuszkach Parceli i Serokach Parceli, Teresinie Gaju i Piasecznicy. Został zatrzymany przez funkcjonariuszy podczas kontroli drogowej w Chrzczanach. W jego samochodzie policjanci znaleźli wkrętarkę, szlifierkę kątową, pojemnik z paliwem, kilka tarcz i lewarek. Okazało się, że na tym nie koniec. Policjanci po zebraniu pełnego materiału dowodowego przedstawili 35-latkowi dodatkowe zarzuty, które dotyczyły kradzieży z włamaniem do citroena. Tam jego łupem padło paliwo samochodowe z baku. Mężczyźnie zarzuca się ponadto kradzież tablic rejestracyjnych fiata marea oraz próbę kradzieży katalizatora z tego pojazdu.

­Długo z zysku nie cieszył się również duet złodziei, który był postrachem właścicieli samochodów na terenie Sochaczewa. Do zatrzymania 20-latka i 25-latka doszło, gdy usiłowali dokonać kolejnej kradzieży katalizatora z hondy crv, którą mieszkaniec powiatu sochaczewskiego zostawił na parkingu przy ul. Sienkiewicza. W pewnym momencie do suva podjechały dwa auta i ustawiły się na tzw. „parawan”, czyli w taki sposób, by zasłonić go przed przechodniami. Gdy jeden z zatrzymanych mężczyzn założył przed katalizatorem urządzenie do wycinania, wtedy do akcji wkroczyli sochaczewscy kryminalni i uniemożliwili kradzież części wartej kilkaset złotych. Mężczyźni usłyszeli również zarzuty usiłowania kradzieży katalizatora z toyoty rav.

Jerzy Szostak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz