Mieszanka brawury i głupoty

Praktycznie nie ma tygodnia, aby sochaczewscy policjanci nie zatrzymali kierowców, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym. Wrześniowy rekord należy do mieszkanki Sochaczewa, która na ulicy Żyrardowskiej pędziła z prędkością 125 km na godzinę, czyli przekroczyła dozwolony limit o 75 kilometrów.

W ubiegłym tygodniu sochaczewscy policjanci przeprowadzili akcję Roadpol Safety Days. Jak mówi Agnieszka Dzik, rzecznik prasowy sochaczewskiej policji, to przedsięwzięcie ukierunkowane na dążenie do założeń zgodnych z Wizją Zero, czyli zero ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych.

W działania zaangażowali się funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie. Mundurowi przeprowadzili działania prewencyjno–profilaktyczne „Road Safety Days”. W ich trakcie skontrolowano 45 pojazdów, nałożono 30 mandatów karnych, w tym 23 za przekroczenie prędkości. Zatrzymano również dwa dowody rejestracyjne za niewłaściwy stan techniczny pojazdów – poinformowała ans Agnieszka Dzik. Z tych danych wynika, że właśnie nadmierna prędkość to jeden z głównych grzechów kierowców także na drogach powiatu sochaczewskiego.

Zabójcza brawura

Świadczą o tym informacje, które otrzymujemy z sochaczewskiej policji. Wynika z nich, że nie ma dnia, aby w ręce drogówki nie trafili kierowcy, którzy drastycznie przekraczają prędkość.

Jak do tej pory wrześniowy niechlubny rekord należy do mieszkanki Sochaczewa, która na ulicy Żyrardowskiej pędziła z prędkością 125 km na godzinę, czyli przekroczyła dozwolony limit o 75 kilometrów. Podobnym wynikiem wykazał się także sierpniowy rekordzista, kierowca audi. Ten został namierzony w Brochowie. Jednak mimo sygnałów dawanych przez policjantów do zatrzymania się, mężczyzna zlekceważył polecenie i przyspieszył. Co prawda policjanci ruszyli za nim w pościg, ale kierowca uciekł im, porzucając auto w lesie. Następnego dnia zgłosił się jednak na policję, ale i tak nie uniknie kary grożącej mu za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, a ta może wynieść nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Główną przyczyną wielu wypadków jest brawura kierowców, przejawiająca się nadmierną szybkością, lekceważeniem oznakowań i ograniczeń prędkości. Kierujący pojazdami, niezależnie od ich typów, mając dobrą, równą drogę zachowują się zbyt lekkomyślnie. Czego przyczyną był najtragiczniejszy wypadek drogowy, do jakiego doszło na terenie powiatu sochaczewskiego w ciągu ostatnich lat. Miał on miejsce 29 czerwca tego roku na skrzyżowaniu w Elżbietowie na Trakcie św. Jana Pawła II. Kierująca autem osobowym wyjeżdżała z drogi podporządkowanej i nie ustąpiła pierwszeństwa tirowi. Zderzenia nie przeżył nikt spośród pięciu osób podróżujących skodą.

Nie szarżuj!

Niewykluczone, że właśnie nadmierna prędkość oraz wymuszenie pierwszeństwa były również przyczyną wypadków, do jakich doszło na drogach powiatu sochaczewskiego w miniony weekend. Na szczęście tym razem nie było ofiar śmiertelnych. Natomiast jedna osoba została ranna. Stało się to w wyniku wypadku, do jakiego doszło w niedzielę, 26 września przed godziną 15.00, w miejscowości Wólka Smolana, gmina Brochów. Tam na jednym ze skrzyżowań doszło do kolizji trzech samochodów osobowych, którymi podróżowało sześć osób. Jak poinformowała nas rzecznik sochaczewskiej policji, kierowca peugeota nie udzielił pierwszeństwa przejazdu i doprowadził do zderzenia z volkswagenem, który następnie uderzył w opla. Ranny w wypadku został kierowca volkswagena, którego przewieziono do szpitala.

Prawdopodobnie te same przyczyny były również powodem wypadku, do jakiego doszło w poniedziałek rano, 27 września, w miejscowości Elżbietów, gmina Teresin, gdzie motocyklista zderzył się z samochodem osobowym. Jak wynika z naszych informacji, sprawca wypadku, kierowca osobówki, odjechał z miejsca wypadku, nie udzielając pomocy rannemu motocykliście, który trafił do szpitala.

Dlatego przypominamy wszystkim kierowcom, że od 1 września przepisy obniżyły prędkość pojazdów w obszarze zabudowanym do 50 km/godz.

Natomiast od grudnia tego roku wejdą w życie przepisy, w myśl których przekraczanie dopuszczalnej prędkości o ponad 30 km/h będzie skutkowało minimalnym mandatem w wysokości 1,5 tys. zł, niezależnie od faktu, czy naruszenie zostało stwierdzone w obszarze zabudowanym, czy też poza tym obszarem. Jeśli sprawca ponownie popełni takie wykroczenie w ciągu 2 lat, to zostanie ukarany grzywną nie niższą niż 3 tys. zł.

Jerzy Szostak

Fot.: OSP KSRG Brochów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz