Zginął pod kołami pociągu

TERESIN Na stacji w Teresinie doszło 9 sierpnia do wypadku ze skutkiem śmiertelnym. O godzinie 11.00 pociąg osobowy relacji Rzeszów – Szczecin, przejeżdżający przez stację Teresin – Niepokalanów potrącił dorosłego pieszego przechodzącego przez tory. Do tragedii doszło tuż przy peronie.

 Poszkodowany nie miał najmniejszych szans na przeżycie w starciu z pociągiem. Mężczyzna zginął na miejscu. Przybyły na miejsce lekarz pogotowia tylko stwierdził zgon.

Obecnie trwa wyjaśnianie okoliczności tego tragicznego wypadku. Policja ustala też tożsamość ofiary. Na miejscu zdarzenia przez kilkanaście godzin pracowała policja pod nadzorem prokuratora, która wyjaśnia okoliczności tragedii. Do czasu zakończenia działań prowadzonych przez funkcjonariuszy ruch kolejowy w kierunku Sochaczewa był zablokowany przez kilka godzin. Pociągi kursowały tylko po jednej stronie torów – torami 3 i 4. Pozostałe dwa były zablokowane.

Nie wiadomo jeszcze, czy mężczyzna został potrącony w wyniku własnej nieostrożności przy przechodzeniu przez tory, czy też wszedł pod pociąg, aby odebrać sobie życie. Policjanci pod nadzorem prokuratora będą ustalać jak doszło do tego zdarzenia. Trwają też przesłuchania świadków – powiedziała tuż po zdarzeniu mł. asp. Agnieszka Dzik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.

Jak poinformowała Anna Zakrzewska z Biura Prasowego PKP Intercity, podróżnym umożliwiono inną formę transportu do celów ich podróży, gdyż pociąg, którym jechali został zatrzymany celem dokonania ekspertyz powypadkowych. Mogli skorzystać z każdego pociągu do miejsca przeznaczenia, niezależnie od tego, czy mieli bilet na Koleje Mazowieckie, czy Intercity.

Na szczęście nikt poza tragiczną ofiarą wypadku nie został poszkodowany. Pociągiem jechało około 500 osób.

Na miejscu zdarzenia poza policją, jak informował Rafał Krupa, rzecznik Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej w Sochaczewie, pracowały cztery sekcje Ochotniczej Straży Pożarnej, które wspierały policję w zabezpieczeniu miejsca wypadku.

BN

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz