Park czeka na remont

Fot.: Jerzy Szostak

Po trzech latach od gruntownej rewitalizacji park im. I.W Garbolewskiego przejdzie kolejny remont. Tym razem powodem prac w najstarszym z sochaczewskich parków są między innymi szkody wyrządzone przez wandali.

Radni podczas ostatniej sesji rady miejskiej dokonali zmian w tegorocznym budżecie Sochaczewa. Wśród nowych wydatków inwestycyjnych znalazł się między innymi zapis dotyczący wydatkowania 7859 złotych na przeprowadzenie prac naprawczych w parku Garbolewskiego.
Środki mają być przeznaczone na naprawienie nawierzchni parkowych alejek pokrytych żywicą, zakup nowych koszy na śmieci oraz na naprawę uszkodzonych ławek, w których zostaną wymienione połamane deski.

Systematyczna destrukcja

Tych kosztów można byłoby uniknąć, gdyby nie wandale. Ci systematycznie niszczą znajdujące się w parku elementy małej architektury. Destrukcja zaczęła się już z chwilą otwarcia parku po jego rewitalizacji, czyli w 2018 roku, i trwa do dzisiaj.
Zaczęto od niszczenia koszy, których część została pomalowana sprayem. Podobny los spotkał także parkowe ogrodzenie oddzielające staw od chodnika przy ulicy Piłsudskiego. Płot z przezroczystych płyt został pomazany już kilka tygodni po zakończeniu inwestycji i od tamtej pory stał się jednym z ulubionych miejsc do nanoszenia napisów przez pseudoartystów.
Tymczasem wymiana jednej płyty to wydatek kilkuset złotych. Choć Urząd Miejski zgłosił tę sprawę na policję – to jak wynika z naszych informacji – do tej pory nie udało się ustalić sprawców zniszczenia. Tym samym miasto, zamiast domagać się od nich pokrycia kosztów naprawy zniszczonych elementów ogrodzenia oraz zakupu nowych koszy na śmieci, musi to zrobić na własny koszt.
Podobnie jest z ławkami, których część także została zniszczona przez co bardziej krewkich mieszkańców. Inaczej sprawa wygląda z samą nawierzchnią. Tej udało się przeżyć ataki wandali w dobrym stanie. Jednak w niektórych miejscach, prawdopodobnie w wyniku źle wykonanego podłoża, alejki zaczynają się zapadać. Tak jest między innymi obok dębu.

Wdeptali w ziemię

Osobnym problemem jest deptanie trawników m.in. przez uczniów „Osiemdziesiątki”. Ci podczas przerw lekcyjnych udają się do parku, jednak zamiast korzystać z wejścia od strony ul. Piłsudskiego, wydeptali ścieżkę od strony ul. Głowackiego w posadzonych niedawno krzewach i przez nowe trawniki. Być może rozwiązaniem tego problemu, o czym nie pomyślano, byłoby wybudowanie w tym miejscu alejki, którą bez „konieczności” deptania trawników i kwiatów można byłoby wejść do parku.
Przypomnijmy, że dokonana w 2018 roku rewitalizacja parku Garbolewskiego kosztowała 3 851 600 złotych i była współfinansowana ze środków zewnętrznych w wysokości ponad 80 procent Za tę kwotę zostały wykonane prace na obszarze około 3 hektarów. Projekt zakładał oczyszczenie stawu z osadu i zanieczyszczeń. Zostało również wzmocnione jego nabrzeże oraz wybudowane nowe schody prowadzące nad wodę. Natomiast wzdłuż stawu wytyczono aleję spacerową. W ramach prac dokonano również wymiany nawierzchni parkowych alejek, przebudowano barierę ochronną od strony ulicy Piłsudskiego i zmieniono oświetlenie parku. Z kolei w miejscu byłego baraku sztabowego, wybudowanego przez Niemców w czasie II Wojny Światowej, powstała scena plenerowa z elementami ogrodu muzycznego z plenerowymi instrumentami.

Jerzy Szostak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz