Chcą pasów na Wyszogrodzkiej

fot.pixabay

SOCHACZEW Mieszkańcy ulic Smolnej, Zwierzynieckiej oraz Krzywej od lat upominają się o stworzenie przejścia dla pieszych w okolicy przystanku autobusowego i przejazdu kolejowego na ulicy Wyszogrodzkiej.

To długa ulica, ruch niesamowity. Za chwilę dzieci wrócą do szkół i rodzice znowu będą musieli się bać, czy ich dziecko dotrze cało do autobusu. Kierowcy często nie widzą tego miejsca, a za chwilę, kiedy dzień stanie się krótszy, widoczność będzie jeszcze bardziej ograniczona – opowiada jedna z mieszkanek ulicy Smolnej.

Temat pasów w tej lokalizacji powraca jak bumerang. Mieszkańcy zastanawiają się, kiedy dojdzie do potrącenia kolejnej osoby.   Brak pasów na skrzyżowaniu z Wyszogrodzką, jak twierdzą, był zgłaszany na przestrzeni lat radnym oraz osobom, które o mandat radnego się ubiegały. Pasów, jak nie było, tak nie ma.

Mamy tutaj ograniczenie do 50 km/h. Jasnym jest, że mało kto będzie się kurczowo trzymał tych ograniczeń. Ludzie jeżdżą dość szybko, czemu ciężko się dziwić, skoro przejeżdża tutaj tyle aut. Nie chodzi nam też o kontrole policji, bo one są. Mimo wszystko, to nic nie daje. Przydałoby się raczej coś, co przypomni kierowcom, by w newralgicznych miejscach zdjęli nogę z gazu. Przejście dla pieszych, jakaś tablica zwracająca uwagę na to, że tutaj przechodzi wiele osób, w tym dzieci – mówią nasi rozmówcy. Jak dodają, przy ulicy Wyszogrodzkiej są 4 przystanki autobusowe. Przejścia dla pieszych znajdują się tylko przy dwóch z nich. Reszta tej trasy jest   zapomniana przez zarządcę – Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich.

Z informacji przekazanych przez mieszkańców wynika, że w trakcie wakacji doszło tutaj do trzech potrąceń pieszych. Co prawda nie były to zdarzenia, w których konieczna była pomoc pogotowia ratunkowego, ale mieszkańcy obawiają się, że mogą to być ostrzeżenia od losu.

jabr

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz