Chodniki porastają zielskiem

Fot.: Jerzy Szostak

SOCHACZEW Mieszkańcy Sochaczewa nie są za tym, aby miasto przejęło od starostwa zaniedbaną ulicę Ziemowita. Według nich jest to bezcelowe w sytuacji, kiedy miejski samorząd nie jest w stanie zadbać o swoje drogi i zrobić na nich porządek.

W ostatnim numerze „Expressu Sochaczewskiego” informowaliśmy o fatalnym stanie ulicy Ziemowita. Chodzi szczególnie o stan części jej chodników, które nie były remontowane od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Nie lepiej jest z trawnikami, których czas świetności również przypada na okres nieboszczki komuny. Jak twierdzą mieszkańcy ulicy Ziemowita, która jest zarządzana przez Powiatowy Zarząd Dróg, jeżeli starostwo nie ma środków na dokonanie remontu ulicy, to powinno ją oddać miejskiemu samorządowi. Ten – jak przekonywali nasi rozmówcy – bardzo szybko zrobiłby porządek z jedną z najpiękniejszych ulic Sochaczewa. Okazuje się, że jednak nie wszystkim taki pomysł się spodobał.

Po co miastu kolejna ulica, skoro na swoich nie mogą zrobić porządku. A nawet jak wyremontują, to i tak miasto nie dba. Wydają setki tysięcy złotych na remonty i budowę chodników, a potem nie ma kto się nimi zająć. Tak jest między innymi na Długiej, gdzie ułożono chodnik i teraz porastają go chaszcze – powiedzieli nam nasi czytelnicy, którzy dzwonili do naszej redakcji. Jak dodają, chodzi o odcinek chodnika przy ulicy Długiej przylegający do terenu, na którym miała zostać wybudowana trasa Północ – Południe.

Na ironię zakrawa fakt, że przy prywatnych posesjach chodnik jest posprzątany, a przy miejskiej działce już nie – mówią nasi rozmówcy. Jak twierdzą, jest to skandal, ponieważ jeśli tak dalej pójdzie, to niedługo nie będzie można przejść chodnikiem. Irytacja mieszkańców jest tym większa, że praktycznie każdego dnia pracownicy Zakładu Gospodarki Komunalnej sprzątają centrum miasta, w tym plac Kościuszki.

Wygląda na to, że centrum można pucować, a inne miejsca niech zarastają. Pewnie wychodzą z założenia, że jak zarośnie, to zerwie się stary chodnik i położy nowy. I znów będzie ładnie i czysto, a urzędnicy będą się chwalić kolejną inwestycją. Czy o to chodzi? – pytają.

Jerzy Szostak

Fot.: Jerzy Szostak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz