Zabytkomaniacy z liceum Sióstr Niepokalanek w Szymanowie

ZABYTKOMANIA to konkurs skierowany do pasjonatów sztuki filmowej oraz historii, którzy poprzez swoje prace chcą pokazywać i popularyzować dorobek materialny oraz duchowy poprzednich pokoleń. Celem konkursu, oprócz rozwijania pasji filmowej wśród młodych ludzi, jest upowszechnianie wiedzy o zabytkach oraz nawiązanie więzi społecznej z lokalnym dziedzictwem.

Tegoroczna odsłona Konkursu jest zatytułowana „Przepis na dziedzictwo”, koncentruje się na dziedzictwie materialnym – obiektach zabytkowych służących celom związanym z wytwórstwem żywności, przygotowywaniem, podawaniem, smakowaniem i spożywaniem posiłków. Zabytki te to między innymi zakłady produkcyjne przemysłu spożywczego, np. młyny, browary, piekarnie, jatki mięsne, jak również przedmioty codziennego użytku będące elementami zastawy stołowej itp. Drugim aspektem jest dziedzictwo niematerialne – tradycje kulinarne, kuchnia poprzednich pokoleń, zachowane przepisy, stare książki kucharskie, oryginalne receptury kuchni lokalnej bądź regionalnej.

Siostra Daria – dyrektor naszej szkoły – Prywatnego Liceum Sióstr Niepokalanek w Szymanowie – po powrocie do szkoły z nauczania zdalnego, przeglądając oferty konkursów natrafiła na projekt: „ZABYTKOMANIA. PRZEPIS NA DZIEDZICTWO”. Jak sama mówiła w rozmowie, spodobał jej się nie tylko sam projekt, ale możliwość zaangażowania i zintegrowania całej społeczności szkolnej po nauce zdalnej. Konkurs nie był trudny do zrealizowania, ponieważ nasza szkoła znajduje się w zabytkowym budynku i okolica jest bogata w zabytki oraz wyjątkowe miejsca. W głównym szymanowskim archiwum Siostra Daria znalazła książki i zeszyty kucharskie. Najstarsze, pochodzące z 1850 r. zostały spisane w pierwszym, założycielskim klasztorze Sióstr Niepokalanek, czyli w Jazłowcu. I tak siostra dyrektor zebrane materiały i pomysły przekazała nauczycielce historii oraz Wos-u dr Agnieszce Sławińskiej. Pani dr napisała scenariusz, podzieliła role i zajęła się nagraniami. Jej pomysły przekroczyły wszelkie oczekiwania, ponieważ nasz film projektowy nie pokazuje tylko aspektu kulinarnego, ale również aspekty życia sprzed 200 lat.  Z naszym projektem wyszliśmy poza mury szkoły. Jedna z mieszkanek sołectwa Skrzelew, należącego do Gminy Teresin, Pani Lucyna, właścicielka pięknego domku w starszej zabudowie wraz z zadbanym ogrodem, w którym znajduje się wyjątkowa kapliczka, wsparła nasz projekt i pozwoliła nagrać nam część materiału na swoim domowym podwórku.  Domek jest wyjątkowy, pomimo że ma już swoje lata. Czuć, że posiada duszę.  Do domku wchodzi się przez mały, lecz uroczy ganeczek porośnięty bluszczem, który również oplata resztę domku. Przed domkiem stoi kapliczka, która jest bardzo dobrze zachowana. Znajduje się w nie wizerunek Matki Bożej. Zarówno kapliczkę jak i domek otaczają piękne i zadbane kwiaty.

Dla mnie jako uczennicy było to niesamowite doświadczenie „żywej” lekcji historii (oral history).  Zupełnie inaczej jest uczyć się w szkolnej ławce niż doświadczać tego wszystkiego   co dawne, prastare w plenerze. W trakcje lekcji w plenerze można wczuć się w rolę z danej epoki, zrekonstruować historię. Zwłaszcza dzięki temu, że miałyśmy możliwość ubrania się w stroje sprzed 150 lat. Innym, równie istotnym aspektem dla mnie jest to, że miejsca w których tworzyłyśmy nasz film, nie były w żaden sposób stylizowane, tylko pochodziły faktycznie z odtwarzanego okresu. Wyjątkowym uczuciem była scena nagrywana przed kapliczką, wokół której znajdował się pięknie kwitnący ogród i wiejskie otoczenie. W trakcie projektu poczułam silną więź z moją małą ojczyzną. Sądzę, że ten projekt dał mi większe poczucie tożsamości regionalnej i pomógł odkryć niezwykłą relację między naszą społecznością szkolną. Myślę, że takie projekty staną się moim sposobem na budowanie i utrwalanie mojej tożsamości regionalnej w małej ojczyźnie.

Michalina Grzegorek

źródło i fot. UG Teresin

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz