Przyjąć czy oddać miliony

Fot.: Archiwum Expressu Sochaczewskiego

Kierowcy narzekają, że tegoroczne inwestycje drogowe prowadzone w kilku punktach miasta utrudniają im życie i pytają, czy nie można ich było rozłożyć w czasie? Okazuje się, że miejski samorząd nie ma na to wpływu. Otóż, gdyby zrezygnował z dofinansowania pozyskanego na remont, to o przyznaniu kolejnych środków zewnętrznych mógł zapomnieć na kilka lat.  

W poprzednim wydaniu „Expressu Sochaczewskiego” zamieściliśmy wypowiedzi mieszkańców Sochaczewa dotyczące prowadzonych na terenie miasta inwestycji drogowych. Większość naszych rozmówców nie pozostawiła suchej nitki na sposobie ich realizacji. Dzisiaj kolejna odsłona tego tematu, tym razem widzianego ze strony Urzędu Miejskiego.

Postawieni pod ścianą

Jak zauważa Urząd Miejski, od chwili, gdy powiat zamknął most w Chodakowie, a miejski samorząd wprowadził na place budów ekipy zajmujące się deszczówką w ulicy Płockiej i kompleksową przebudową ulicy 15 Sierpnia, w sieci internetowej nie brak bardzo krytycznych komentarzy. Zwraca się w nich uwagę, że tak rozległe remonty powinno się rozłożyć w czasie, wykonywać je rok po roku. Tym samym rodzi się pytanie: czy samorządy są w stanie precyzyjnie określić, w którym roku ruszą z pracami? Otóż nie.

Po pierwsze nie mają wpływu na to, kiedy wojewoda, marszałek albo NFOŚiGW ogłosi nabór wniosków i jakie postawi warunki, aby któraś z sochaczewskich inwestycji znalazła się na liście zakwalifikowanych do dofinansowania. Gdy w jednym roku szczęście dopisze burmistrzowi oraz staroście, to może dojść do kumulacji i wówczas prace wykonywane są jednocześnie w kilku punktach miasta.

Idealnym przykładem jest projekt zagospodarowania wód opadowych. Na jego wdrożenie burmistrz zdobył 9,86 mln złotych unijnej dotacji. Umowę zakładającą trzyletni okres realizacji podpisał w połowie 2019 roku i od razu zadeklarował, że największy zakres prac przypadnie na 2021 rok.

Już trzy lata temu zobowiązaliśmy się, że w 2021 roku zbudujemy kanalizację deszczową oraz zbiornik retencyjny przy ulicy Płockiej oraz odwodnimy i utwardzimy ulice na terenie Chemitexu. Nikt nie był w stanie przewidzieć, że ratusz i powiat skutecznie pozyskają wsparcie na ostatni etap modernizacji ulicy 15 Sierpnia oraz most w Chodakowie – wyjaśnia wiceburmistrz Dariusz Dobrowolski.

Brać czy nie brać

Tym samym, gdy dochodzi do kumulacji inwestycji drogowych, samorządy stają przed dylematem: postawić na komfort kierowców i zrezygnować z pieniędzy, czyli zwrócić dotację, czy jednak przyjąć prezent w postaci 20,6 mln. złotych i wyremontować kilka kilometrów ulic, odwodnić je, oświetlić, poprowadzić ścieżki rowerowe. Odpowiedź wydaje się oczywista.

– W ostatniej edycji Funduszu Dróg Samorządowych, który już drugi raz pomaga nam w remoncie 15 Sierpnia, w warunkach konkursowych znalazł się zapis, że „w ramach naboru można zgłosić do dofinansowania wyłącznie zadania, których termin rozpoczęcia przypada na rok 2021”. Przykro mi, że kierowcy mają teraz utrudnione życie, ale dzięki rządowemu wsparciu do remontu 15 Sierpnia wartego 3,9 mln zł miasto dołoży niespełna 440 tys. środków własnych – przypomina wiceburmistrz. I dodaje, że rozumie zdenerwowanie kierowców, że muszą stać w korkach albo nadkładać drogi, dlatego Urząd Miejski, podobnie jak Powiatowy Zarząd Dróg, robi wszystko, aby uciążliwości ograniczać do minimum.

W naszym mieście, w infrastrukturze drogowej i mostowej zostanie 21 milionów złotych. To my będziemy wkrótce korzystali z deszczówki, asfaltu, nowych ścieżek rowerowych. Tym  bardziej warto uzbroić się w cierpliwość, spokojnie poczekać do końca prac – podkreśla Dariusz Dobrowolski.

Na co pójdą te środki? Otóż drugi etap przebudowy ul. 15 Sierpnia, to koszt 3,87 mln zł, a dofinansowanie wyniosło 3,4 mln zł, czyli 89 procent. Budowa kanalizacji deszczowej w ul. Płockiej; koszt 3,28 mln zł, dofinansowanie 3,28 mln zł – 100 procent. Przebudowa mostu na rzece Bzurze w Chodakowie: koszt – 5,7 mln zł, dofinansowanie 5,7 mln zł – 100 procent. Przebudowa ul. Boryszewskiej koszt 1,1 mln zł, dofinansowanie 1,1 mln zł – 100 procent. Budowy kanalizacji deszczowej oraz przebudowa ul. Wiskozowej, Włókienniczej i Chemicznej oraz przebudowa ul. Topolowej: koszt 7,1 mln zł, dofinansowanie 7,1 mln zł – 100 procent. Łącznie daje to kwotę 21,05 mln zł, z czego wysokość dofinansowania to 20,58 mln zł – 98 procent.

Warto sobie zadać pytanie, jak mieszkańcy oceniliby samorządy miasta i powiatu, gdyby zrezygnowały z szansy przebudowania kilku kluczowych dróg, dokładając do nich z własnych budżetów jedynie kilkaset tysięcy złotych?

opr. Jerzy Szostak

Fot.: Archiwum Expressu Sochaczewskiego

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz