Przyjąć 20 milionów złotych, czy oddać?

Fot.: Archiwum Expressu Sochaczewskiego
W tym roku pięć największych projektów drogowych prowadzonych na terenie miasta przez ratusz i starostwo powiatowe niemal w stu procentach sfinansują dwa rządowe fundusze i NFOŚiGW. Kierowcy narzekają, że prace prowadzone w kilku punktach miasta utrudniają im życie i pytają, czy nie można ich było rozłożyć w czasie.

Sezon budowlany w pełni, dlatego regularnie zaglądamy na place budów i choć czasem zakłóca go kapryśna pogoda, prace idą zgodnie z planem.

Drogi zamiast błota
Dużo dzieje się na drogach lokalnych. Na Załamanej, Krakowskiej i Rolniczej wykonano podbudowę, wylano wyrównawczą warstwę asfaltu, wykonawca jest teraz na etapie regulowania studzienek i, gdy się z tym upora, wyleje docelową nawierzchnię. Następne na tej liście są Kraszewskiego, Cieplna, Langiewicza, Tuwima, Niepodległości, Krzywa, Zwierzyniecka i Królewska.
Prace prowadzone są też w rejonie sklepu „Społem” przy ul. Gawłowskiej. Obok niego znajduje się wjazd na teren osiedla stanowiący też dojazd do garaży. Dotychczasową betonową nawierzchnię ratusz zastąpi asfaltem. Na razie wyfrezowano beton i ułożono pierwszą warstwę nawierzchni. Po ustawieniu krawężników i wyregulowaniu studzienek tu także ekipy wyleją docelową warstwę bitumiczną.
Między hotelem Chopin a Lidlem przebiega droga wewnętrzna, która tylko na części jest utwardzona. Jej odcinek wchodzący w osiedle, znajdujący się na wysokości garaży, wkrótce stanie się zatoczką parkingową, a kierowcy zaczną parkować na asfalcie.

Nowa nawierzchnia na Narutowicza
Ale to nie koniec prac na miejskich drogach. Szybki, kilkudniowy remont polegający na wymianie górnej warstwy asfaltu ma przejść ulica Narutowicza oraz odcinek Batorego, odchodzący od Narutowicza w kierunku bloków. Ratusz planuje tam wymianę nawierzchni, a przy Batorego dodatkowo ułożenie jednostronnego chodnika. Kolejny projekt dotyczy drogi wewnętrznej biegnącej wzdłuż ogrodzenia sądu rejonowego w kierunku bloków. UM chce ją nieco poszerzyć i utwardzić asfaltem.

Zwolnić tempo remontów?
Od chwili, gdy powiat zamknął most w Chodakowie, a ratusz wprowadził na place budów ekipy zajmujące się deszczówką w Płockiej i kompleksową przebudową ul. 15 Sierpnia, w sieci internetowej nie brak bardzo krytycznych komentarzy, że tak rozległe remonty powinno się rozłożyć w czasie, wykonywać je rok po roku. Czy samorządy są w stanie precyzyjnie określić, w którym roku ruszą z pracami? Nie. Po pierwsze nie mają wpływu na to, kiedy wojewoda, marszałek albo NFOŚiGW ogłosi nabór wniosków i jakie postawi warunki, by któraś z sochaczewskich inwestycji znalazła się na liście zakwalifikowanych do dofinansowania. Gdy w jednym roku szczęście dopisze burmistrzowi i staroście, może dojść do kumulacji i wówczas prace wykonywane są jednocześnie w kilku punktach miasta.

Kumulacja inwestycji
Idealnym przykładem jest projekt zagospodarowania wód opadowych. Na jego wdrożenie burmistrz zdobył 9,86 mln zł unijnej dotacji. Umowę zakładającą trzyletni okres realizacji podpisał w połowie 2019 roku i od razu zadeklarował, że największy zakres prac przypadnie na 2021 rok.
– Już trzy lata temu zobowiązaliśmy się, że 2021 zbudujemy kanalizację deszczową i zbiornik retencyjny przy ulicy Płockiej oraz odwodnimy i utwardzimy ulice na terenie Chemitexu. Nikt nie był w stanie przewidzieć, że ratusz i powiat skutecznie pozyskają wsparcie na ostatni etap modernizacji ulicy 15 Sierpnia oraz most w Chodakowie – wyjaśnia wiceburmistrz Dariusz Dobrowolski.
Gdy dochodzi do kumulacji inwestycji drogowych samorządy stają przed dylematem: postawić na komfort kierowców i zrezygnować z pieniędzy (zwrócić dotację), czy jednak przyjąć prezent w postaci 20,6 mln. zł i wyremontować kilka kilometrów ulic, odwodnić je, oświetlić, poprowadzić ścieżki rowerowe. Odpowiedź wydaje się oczywista.
– W ostatniej edycji Fundusz Dróg Samorządowych, który już drugi raz pomaga nam w remoncie 15 Sierpnia, w warunkach konkursowych znalazł się zapis, że „w ramach naboru można zgłosić do dofinansowania wyłącznie zadania, których termin rozpoczęcia przypada na rok 2021”. Przykro mi, że kierowcy mają teraz utrudnione życie, ale dzięki rządowemu wsparciu do remontu 15 Sierpnia wartego 3,9 mln zł miasto dołoży niespełna 440 tys. środków własnych – przypomina wiceburmistrz.
I dodaje, że rozumie zdenerwowanie kierowców, że muszą stać w korkach albo nadkładać drogi, dlatego UM, podobnie jak Powiatowy Zarząd Dróg robi wszystko, by uciążliwości ograniczać do minimum.
– 21 mln zł zostanie w naszym mieście, w infrastrukturze drogowej i mostowej. To my będziemy wkrótce korzystali z deszczówki, asfaltu, nowych ścieżek rowerowych. Tym  bardziej warto uzbroić się w cierpliwość, spokojnie poczekać do końca prac – podkreśla Dariusz Dobrowolski.

Nagroda za cierpliwość
Na portalach społecznościowych zdarzają się też, choć nieliczne, pozytywne komentarze,  że wakacje to najlepszy czas na naprawy dróg, nagrodą za cierpliwość będą nowe, bezpieczne ulice i ścieżki rowerowe, a jeśli przetrwaliśmy przebudowę ulicy Warszawskiej, Traugutta, Staszica, mostów przy kościele św. Wawrzyńca, kościele w Trojanowie i na rzece Pisi w Boryszewie to poradzimy sobie także z obecnymi remontami.

źródło: UM

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz