Podniesli opłaty za śmieci

Fot.: Jerzy Szostak

Już od 1 lipca za odbiór posegregowanych odpadów zapłacimy 29 złotych. Natomiast ci, którzy tego nie chcą robić, będą wnosić do kasy miasta 58 zł. Zachowano natomiast zniżki dla seniorów i rodzin wielodzietnych oraz dla osób, które zdecydują się na kompostowanie bioodpadów.

Podczas ostatniej sesji rada miejska zdecydowała się na podniesie opłaty za wywóz odpadów komunalnych na terenie Sochaczewa. Na decyzję rady wpłynęło kilka elementów. Przede wszystkim wzrost ilości śmieci produkowanych przez mieszkańców, wzrost kosztów ponoszonych przez firmy śmieciowe, nieuczciwość niektórych mieszkańców oraz prawo. To, zamiast przez zapisy obniżać koszt zagospodarowania odpadów i likwidować patologię panującą w gospodarce śmieciowej, tylko ją utrwala, a związany z tym wzrost kosztów przerzucany jest na obywateli.

Ulgi pozostają

Podjęta przez radę decyzja oznacza, że od lipca opłata za wywóz śmieci w   Sochaczewie – w przypadku odpadów posegregowanych – będzie wynosiła 29 złotych od osoby. Z kolei właściciele domów jednorodzinnych, którzy zdecydują się na kompostowanie bioodpadów, zapłacą 25 zł.

Co istotne, burmistrz przedstawiając radnym projekt uchwały, nie zaproponował żadnych zmian w sprawie ulg, z jakich korzystają posiadacze Sochaczewskiej Karty Rodziny i Sochaczewskiej Karty Seniora 75 Plus. Tym samym duże rodziny i najstarsi mieszkańcy zachowają prawo do 50-procentowej ulgi w opłatach i zamiast 29 zł, zapłacą miesięcznie 14,50 zł. W przypadku kompostowania odpadów opłata miesięczna wyniesie 12,5 zł. Dodajmy, że podobnie jak w poprzednich latach, od lipca odpady na terenie miasta będzie odbierała firma Partner.

Istotne jest również to, że obecne stawki mają obowiązywać tylko do końca tego roku. Jakie będą od nowego roku, tego nie wiadomo. Wszystko z powodu zapowiadanej nowelizacji tzw. ustawy śmieciowej. Kolejnej zmiany, ale czy na lepsze, to trudno przewidzieć. Ponieważ do tej pory posłowie – pod wpływem lobby śmieciowego i producentów – przerzucili całą odpowiedzialność za gospodarowanie odpadami komunalnymi na samorządy, czyli na mieszkańców.

Dziwna gra

Miejmy nadzieję, że tym razem zmiany przepisów położą kres panującej w gospodarce śmieciowej patologii i nie będą jej nadal utrwalać. Chociażby poprzez częściowe obarczanie kosztami zagospodarowywania odpadów również producentów opakowań, a z czymś takim mamy do czynienia w większości krajów Unii Europejskiej.

Kolejna sprawa to zatrzymanie ciągłego wzrostu tak zwanej opłaty składowania, której ciągłe podwyżki powodują, że za wywóz śmieci musimy płacić coraz więcej. Ma ona podobno zmusić nas do segregacji, ale co z tego, że to robimy, skoro potem nie wiadomo co zrobić z odzyskanymi w procesie recyklingu odpadami.

Jak niedawno stwierdził Michał Cieślak, minister odpowiedzialny za rozwój samorządów, w tej kwestii potrzebne są nie tylko rozwiązania związane z krajowym recyklingiem, a także współpraca na poziomie ponadnarodowym, która doprowadzi do tzw. odpowiedzialności producenta za opakowanie. Z tym będzie jednak problem, bo jak zmusić chińskich producentów do uiszczania takiej opłaty za towary eksportowane do Polski. Być może rozwiązaniem byłoby obciążenie częścią kosztów pośredników i dystrybutorów takich towarów. Ale patrząc na nasz system nadzoru i kontroli, wydaje się to mało realne.

 Góry odpadów

Jednak nie tylko niespójna, aby nie powiedzieć kryminogenna polityka państwa w kwestii gospodarki odpadami, wpływa na wzrost opłaty śmieciowej.

Jak już informowaliśmy, najważniejszym czynnikiem wzrostu opłaty śmieciowej na terenie Sochaczewa jest lawinowy wzrost ilości odpadów produkowanych przez jego mieszkańców. Mówią o tym dane Urzędu Miejskiego. W ciągu zaledwie roku ilość odpadów trafiających do worków i koszy w naszym mieście wzrosła o 30 procent – z 7,9 tys. ton w 2019 do 10,5 ton w 2020 roku. W efekcie koszt prowadzenia gospodarki odpadami skoczył z 6,75 mln do 9,26 mln zł.

Do tego dodajmy zmianę przepisów, która zmusiła samorządy do rozliczania się z firmami śmieciowymi powykonawczo, czyli za każdą odebraną tonę. W praktyce wzrost ilości śmieci spowodował, że comiesięczne rachunki wystawiane miastu przez firmę Partner wzrosły z 630 tysięcy do nawet 1,1 miliona. Dodajmy, że w 2018 roku wydatki samorządu miejskiego na gospodarkę odpadami sięgnęły 5,3 mln, rok później 6,75 mln, a w 2020 skoczyły do 9,26 mln.

Kolejnym niepokojącym zjawiskiem jest kurcząca się liczba osób uczciwie płacących na śmieci. Dlatego miejski samorząd postanowił wdrożyć system pozwalający wychwycić osoby, które uchylają się od wnoszenia opłaty śmieciowej.

Jerzy Szostak

 

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz