Pamiątkowa tablica w muzeum

WYSZOGRÓD Do Muzeum Wisły Środkowej i Ziemi Wyszogrodzkiej w Wyszogrodzie trafiła pierwsza tablica upamiętniająca zbrodnię hitlerowską na terenie Śladowa, w gminie Brochów. Tablica została ustawiona w 1945 roku ku czci ofiar jednej z pierwszych zbrodni dokonanych przez Niemców na ziemi sochaczewskiej.

Przekazany do Muzeum obiekt upamiętnia wydarzenia z 18 września 1939 roku. Wtedy nad brzegiem Wisły broniła się grupa polskich ułanów z rozbitych armii „Pomorze” i „Poznań”. Niemcy, chcą rozbić resztki obrońców, sprowadzili ludność cywilną z pobliskich wsi i popędzili ją przed sobą jako żywą tarczę. Na ten widok ułani przerwali ostrzał w kierunku Niemców. Ci zaś wykorzystali ten moment i wystrzelali poddających się do niewoli. Następnie ponad 350 ocalałych, którymi były spędzone osoby cywilne i niedobitki jeńców, w tym wielu ciężko rannych, Niemcy rozstrzelali.

Wśród ofiar byli w większości mężczyźni w wieku od 15 do 70 lat. 84 osoby cywilne pochodziły z gminy Tułowice, a pozostałe z okolicznych miejscowości. Te działania Niemców były odwetem za manifestowanie przez ludność polską z Tułowic uczuć patriotycznych podczas uroczystych obchodów Dnia Morza w dniu 29 czerwca 1939 roku. W czasie świętowania nad Wisłą zebrało się wielu mieszkańców i przedstawicieli organizacji patriotycznych, śpiewano polskie pieśni, co nie przypadło do gustu zamieszkałym tam kolonistom niemieckim i wykorzystali to w działaniach wojennych przeciw swym polskim sąsiadom.

18 września 1939 roku w Śladowie zginęło 252 żołnierzy i 106 osób cywilnych, w tym kobiety i dzieci. Zbrodni dokonała prawdopodobnie 4 Niemiecka Dywizja Pancerna z XVI Korpusu z 10 Armii, choć w opinii niektórych w części mogli to być żołnierze z 12 pułku grenadierów pancernych dowodzonych przez ppłk von Costritz Nauhausa.

Uratowali się tylko dwaj mężczyźni, mieszkańcy Tułowic. Jednym z nich był Stanisław Klejnowski, który ukrył się w wodzie, gdzie przesiedział 9 godzin. Swoją relację złożył po wojnie, opisując całe zdarzenie. Drugim ocalałym był Alfred Kitliński, który przeleżał przyciśnięty trupem zabitego brata. Ich wspomnienia masakry przechowuje IPN.

Treść napisu na ocalałej tablicy jest częściowo czytelna. Z trudem można odczytać fragmenty: „Pomordowanym (…)przez Germańskich Najeźdźców Rodacy”. Zachowały się ślady oryginalnej zielonej farby, którą była ona pomalowana. Sam napis był wykonany zieloną farbą na białym tle. Nieznany jest też twórca tej tablicy. Obecnie w miejscu, gdzie ona była, jest usytuowany pomnik poświęcony poległym w masakrze.

Tablicę, po jej zdemontowaniu, przechowywano w remizie OSP w Śladowie. Zachowany obiekt trafił do Muzeum w Wyszogrodzie dzięki Robertowi Paduchowi.

BN

Fot. MW Wyszogród

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz