Obligacje na inwestycje

fot.pixabay

Aby zrealizować część tegorocznych inwestycji, miejski samorząd wyemituje kolejne obligacje. Tym razem chodzi o kwotę prawie 8 milionów złotych. Za pozyskane w ten sposób środki miasto planuje remont sochaczewskich ulic oraz budowę nowego oświetlenia.

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej radni zdecydowali o emisji kolejnych miejskich obligacji. Ta decyzja nie spotkała się z uznaniem części radnych. Trzeba jednak pamiętać o tym, że zgoda na emisję obligacji zapadła w grudniu ubiegłego roku, gdy decydowano o kształcie budżetu miasta na 2021 rok. I co istotne, uchwałę w tej sprawie poparły wszystkie kluby w radzie, w tym Bezpartyjni Samorządowcy oraz radni Koalicji Obywatelskiej

Mit o długu

Jak twierdzi Piotr Osiecki, burmistrz Sochaczewa, zaciągnięcie nowych zobowiązań nie wpłynie na stan finansów miasta.

To mit, że zadłużam miasto. W ciągu dziesięciu lat, gdy pełnię zaszczytny urząd burmistrza, przeprowadziłem inwestycje za 181 milionów, a dług wzrósł jedynie o 13 mln. W tym czasie dochody miasta zwiększyły się z 84 do 200 mln. Miasto nie ma 60 mln zobowiązań a 47,3 mln, i warto przypomnieć, że ponad 33 mln długu odziedziczyłem po poprzednikach. Między 2003 a 2010 rokiem moi poprzednicy zaciągnęli prawie 55 mln długu, spłacili 20,3 mln, a na inwestycje wydali zaledwie 66 mln. Przez te osiem lat tylko w 20 procentach miejskie inwestycje finansowano z pozyskanych dotacji, pozostałe 80 procent to były środki z budżetu. Ja oraz wspierający mnie od dziesięciu lat radni PiS i Sochaczewskiego Forum Samorządowego, odwróciliśmy te tendencje. W poprzedniej kadencji inwestycje tylko w 28 proc. były finansowane z budżetu, a w 72 procentach z dotacji zewnętrznych. Moi konkurenci polityczni, tak ochoczo sięgający do samorządowych dokonań jednego z byłych wiceburmistrzów kreującego się na lidera opozycji, powinni zapoznać się z trzema dokumentami. To sprawozdania budżetowe za lata 2006, 2007 i 2010, gdy miasto zadłużało się odpowiednio na 16 mln, 10,5 mln oraz 9,2 mln. To łącznie 36 mln zł. Warto dodać, że gdy w 2006 roku zaciągano 16 mln długu, roczne wpływy do budżetu sięgały niespełna 69 mln zł – wyjaśnia burmistrz.

Wyrównają ulice

Także emisja nowych obligacji, które mają opiewać na kwotę 7 700 000 zł, nie wpłynie drastycznie na zadłużenie miasta. Otóż część z nich, czyli 5 062 038 złotych zostanie przeznaczonych na spłatę wcześniej zaciągniętych kredytów i pożyczek. Z kolei 2 637 961 złotych ma być wydane na nowe inwestycje, która rada na tej samej sesji wprowadziła na prośbę burmistrza do tegorocznego budżetu. A taką jest przebudowa klatek schodowych w Przedszkolu nr 3, na które zostanie wydanych 242 961 złotych. Z kolei 1 515 000 zostanie przeznaczonych na remont sochaczewskich ulic, chodzi o ulice: Krakowską, Załamaną, Rolniczą, Kraszewskiego, Cieplną, Langiewicza, Tuwima, Niepodległości, Krzywą, Zwierzyniecką i Królewską.

Dzięki środkom z obligacji, chodzi o kwotę 300 tys. zł, wybudowane i wyremontowane zostaną chodniki z przy ulicach: Lotników, Wojska Polskiego, Fabrycznej, Żwirki i Wigury, Batorego oraz Rumiankowej.

Pozostała kwota zostanie przeznaczona na budowę lub dobudowę oświetlenia na części miejskich ulic: Lema, Energetycznej, Termicznej, Konopnickiej i Kochanowskiego – 50 tys. zł, Gwardyjska i Spartańska – 350 tys. zł, Zaciszna – 50 tys. zł, Topolowa – 60 tys. zł, Niemcewicza – 40 tys. zł oraz Mazowiecka – 30 tys. zł.

Jerzy Szostak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz