Wybudują północną obwodnicę Sochaczewa

Fot.: GDDKiA

Na terenie powiatu sochaczewskiego ruszyły pierwsze badania związane z wytyczaniem drogi dojazdowej do mającego powstać w Baranowie Centralnego Portu Komunikacyjnego. Rozpoczęły się one w miejscowości Roztropna, na terenie gminy Nowa Sucha. Są to na razie badania środowiskowe, które pozwolą określić, czy w tym miejscu może przebiegać nowa trasa szybkiego ruchu – A50. Dodajmy, że ma być ona jednocześnie zachodnią i południową częścią dużej obwodnicy Warszawy oraz północną obwodnicą Sochaczewa.

Wybór Roztropnej na rozpoczęcia badań środowiskowych nie jest przypadkowy. To właśnie w tej miejscowości łączą się wszystkie warianty przebiegu A50, które były brane pod uwagę przy opracowywaniu koncepcji budowy połączenia umożliwiającego dojazd mieszkańcom północy Polski do CPK z ominięciem Warszawy. Jak wynika z naszych informacji, obszar badań ma szerokość około 5 kilometrów i na terenie gminy Nowa Sucha prace będą prowadzone od Roztropnej do granicy z gminą Sochaczew. Co istotne, i o czym należy pamiętać, że prowadzone badania nie określają dokładnego przebiegu planowej trasy, a jedynie wytyczają ewentualny korytarz, w którym mogłaby być ona wybudowana.

Zielony wariant

W przedstawionych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad wariantach przebiegu planowanej trasy A50, trzy z nich omijają Sochaczew od zachodu, a jeden od północy i wschodu.

W przypadku trzech pierwszych wariantów przebiegu dużej obwodnicy Warszawy na terenie powiatu sochaczewskiego zaczynają się one nową przeprawą przez Wisłę w Kamionie. Następnie trasy biegną przez teren gminy Młodzieszyn, praktycznie w śladzie obecnej drogi krajowej nr 50. Po czym przebiegają przez teren gmin Rybno i Sochaczew – po ominięciu od zachodu i południa miasta – trzy warianty, biegnące w jednym korytarzu, docierają właśnie do Roztropnej, a z niej w kierunku autostrady A2.

Inaczej jest z wariantem czwartym, tzw. zielonym. Ten, podobnie jak trzy pozostałe, swój bieg przez teren naszego powiatu rozpoczyna od mostu przez Wisłę. Następnie przez teren gminy Młodzieszyn obok trasy nr 50 dociera do Stefanowa. Tu skręca, aby mostem przez Bzurę w Mistrzewicach ominąć od północy i wschodu Sochaczew. W tym wariancie trasa byłaby poprowadzona pomiędzy Dzięglewem i Mokasem, aby przekroczyć Utratę pomiędzy Strzyżewem a Żelazową, i następnie przez Szczytno, Pilawice, Wymysłów dotrzeć do trasy na Warszawę. Po jej przekroczeniu biegłaby prawdopodobnie przez teren gminy Teresin pomiędzy Szymanowem i Strugami do Roztropnej. Dodajmy, że w tym wariancie w rejonie Sochaczewa zostałyby wybudowane dwa zjazdy z trasy A50. Pierwszy z nich znajdowałby się na przecięciu drogi Leszno – Sochaczew, a drugi na drodze Warszawa – Sochaczew, pomiędzy Chrzczanami a Kożuszkami Kolonią.

Szalone plany

Ten właśnie wariant uznano za najlepszy. Nie chodzi tylko o fakt, że przebieg trasy minimalnie ingeruje w istniejącą zabudowę oraz w obszary chronione. Jest on zbieżny z propozycją burmistrza Sochaczewa dotyczącą przebiegu linii kolejowej nr 1 dla pociągów dużej prędkości, mających połączyć CPK z północą Polski. Jest on obecnie brany pod uwagę.

Przypomnijmy, że szefostwo portu początkowo przedstawiło kilka wariantów linii kolejowej, z których wszystkie przebiegały przez gęsto zabudowane obszary Sochaczewa. W dwóch niemal identycznych wariantach kolej miała przecinać Wójtówkę, a w granicach miasta przebiegać przez Kistki i dalej, w stronę Wyszogrodu, przez wsie Gawłów oraz Helenka. W trzecim wariancie proponowany szlak kolejowy miał biec przez Chodaków, a dokładnie przez osiedle domów jednorodzinnych, na wysokości ulic Niepodległości i Waryńskiego.

Takiemu przebiegowi kolei od początku przeciwstawiały się mieszkańcy oraz władze Sochaczewa.

– Każdy z nich nie jest do przyjęcia, gdyż kolej wchodziłaby w osiedla mieszkaniowe, a to oznacza wykupy terenów, wysiedlenia, odszkodowania, ogromne koszty dla budżetu państwa. W piśmie do CPK zwracam też uwagę, że nasz samorząd zabiega od lat o zintegrowanie północnej dzielnicy Sochaczewa, czyli dawnego miasta Chodaków z centrum miasta, a takie poprowadzenie kolei zniweczyłoby te starania – mówi burmistrz Piotr Osiecki. Dodając, że w pismach przesłanych do szefostwa CPK zasugerował, że kolej powinna przebiegać w śladzie planowanej trasy A50.

Spuścili z tonu

I jak wynika z naszych informacji, wszystko wskazuje, że tak się stanie. Przemawia za tym to, że przebieg obydwu tras komunikacyjnych przez teren naszego powiatu się pokrywa. Na dodatek prowadzone przez GDDKiA badania są praktyczne tożsame z tymi, jakie ma przeprowadzić PKP, czyli spółka należąca do Skarbu Państwa. Tym samym mogłyby być one częściowo wykorzystanie przy projektowaniu linii kolejowej.

Co istotne i mające niebagatelne znaczenie, poprowadzenie kolei obok trasy A50 zminimalizowałoby również koszty związane z wykupem gruntów. Oszczędności można byłoby również poczynić przy budowie wspólnych obiektów inżynieryjnych, jak chociażby bezpiecznych przejść dla zwierząt.

Jedno jest jednak pewne, ten wariant przebiegu linii kolejowej numer 1- jak wynika z naszych informacji – jest teraz oceniany jako najbardziej optymalny. A jeden z głównych powodów jest dość prozaiczny i był znany od samego początku. Na żaden inny wariat nie ma i nie będzie zgody władz miasta, które w tej sprawie mają całkowite poparcie mieszkańców.

Jerzy Szostak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz