Ratują puszczańskie wydmy

Fot. KPN

 Projekt „Kampinoskie wydmy” wystartował w 2020 roku i potrwa aż do 2023 roku. Wartość przedsięwzięcia to 14,3 mln złotych. Jego nadrzędnym celem jest zachowanie i poprawa stanu siedlisk przyrodniczych i gatunków porastających obszary wydmowe, a przede wszystkim utrzymanie w stanie nienaruszonym tych terenów.

Wraz z nastaniem wiosny rozpoczęły się intensywne prace zmierzające do ochrony gatunków i siedlisk na wydmach Puszczy Kampinoskiej. Ten rejon to rzadkie w skali Europy typy wrzosowisk, muraw i borów chrobotkowych. Prace prowadzone są m.in. w okolicach Góry Ojca, Łużowej Góry, Janówka, Kaliszek, Korfowego, Górek i Sowiej Woli.

Ocalić przed człowiekiem

Największym widocznym zagrożeniem dla tych półnaturalnych terenów jest zarastanie, a w niektórych przypadkach także erozja podłoża, czyli proces niszczenia powierzchni terenu przez siły natury lub przez człowieka, choćby przez turystów zbaczających z oznakowanych szlaków. Zwłaszcza jest to widoczne na stromych stokach wydm. Stąd też w miejscach najbardziej narażonych na erozję, wywołaną m.in. rozdeptywaniem i rozjeżdżaniem dzikich ścieżek, budowane są specjalne barierki ochronne i płotki przeciwerozyjne, aby zapobiec dalszemu niszczeniu muraw i stanowisk rzadkich gatunków roślin.

– Chronimy je czynnie przede wszystkim poprzez wycinkę nalotu drzew, czyli we wczesnej fazie rozwoju drzewostanu oraz krzewów, jak też przerzedzenie starszych drzewostanów pochodzenia sztucznego, które zacieniają tereny, powodując systematyczne ustępowanie gatunków charakterystycznych dla nich. Istotne jest również usuwanie gatunków inwazyjnych. Do nich zaliczana jest czeremcha amerykańska, robinia akacjowa, nawłoć późna i kanadyjska – informuje Mirosław Markowski, dyrektor KPN.

Zabiegi polegające na wycince drzew i krzewów prowadzone są także na siedlisku dąbrowy świetlistej w okolicach obszarów ochrony ścisłej Zamczysko i Karpaty.

Jak podkreśla dyrektor KPN, w ochronie tego typu siedlisk bardzo ważne jest usuwanie biomasy, zwłaszcza tej pochodzącej z wycinki, czyli pni, konarów i gałęzi. Trzeba też usuwać wyrwane lub skoszone gatunki zielne, gdyż te, rozkładając się na powierzchni, prowadzą do eutrofizacji siedliska, czyli wzrostu żyzności gleby, a to przyspiesza zarastanie drzewami i krzewami. Tu zaś chodzi o utrzymanie unikalnych wydm.

Sezonowe działania

Prace związane z wycinką drzew zakończyły się w marcu, zanim ptaki przystąpiły do lęgów. Dalej będzie można je kontynuować dopiero późnym latem i jesienią. Za to obecnie prowadzone są zabiegi związane ze zwalczaniem gatunków inwazyjnych, ekspansywnych roślin zielnych i zbieraniem zalegającej biomasy.

– Prosimy o niewchodzenie na powierzchnie, gdzie prowadzone są zabiegi. Po pierwsze dlatego, że znajdując się w parku narodowym, mamy obowiązek poruszania się po wyznaczonych szlakach. Po drugie, aby nie narażać się na niebezpieczeństwo wypadku. No i po trzecie, aby nie przeszkadzać wykonawcom w pracach – informuje dyrektor Markowski.

Efekty tych działań można już stopniowo oglądać w trakcie spacerów po Puszczy Kampinoskiej.

Bogumiła Nowak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz