ORKAN ZMIÓTŁ ARKĘ

To najwyższe zwycięstwo sochaczewskiej drużyny w tym sezonie. W niedzielę 23 maja na stadionie przy ul. Warszawskiej Orkan Sochaczew pokonał Arkę Gdynia 66:0, w XV kolejce Ekstraligi Rugby.

Był to pierwszy po dłuższej przerwie mecz z udziałem publiczności na trybunach. Kibice nie zawiedli, a ich doping był nieocenionym wsparciem dla rugbistów. Już po pierwszych 10 minutach, po trzech przyłożeniach Orkana, gospodarze prowadzili 19:0. Zawodnicy Maciej Brażuka w pierwszej części spotkania w sumie aż sześć razy zawędrowali z piłką na pole punktowe. Trzy razy przyłożył Namibijczyk PW Steenkamp. Sochaczewski łącznik ataku doskonale kopał też na słupy. W całym spotkaniu zdobył 31 punktów. Świetnie spisywał się też Kacper Wróbel, który po przejęciu piłki, w indywidualnej akcji pokonał 70 metrów i położył jajo za słupy rywali. Było to ostatnie przyłożenie Orkana w pierwszej połowie.

W przerwie meczu odbyła się mała uroczystość. Przedstawiciele Rugby Veterans – Robert Dłutek i Zbigniew Dąbrowski wręczyli drobny upominek wieloletniemu zawodnikowi, trenerowi, legendzie sochaczewskiego rugby – Krzysztofowi Ciesielskiemu.

Druga połowa przyniosła uspokojenie gry. Pierwsze punkty padły dopiero po kwadransie. Orkan z biegiem czasu powiększał przewagę. W tej części gry sochaczewianie położyli cztery razy. Rywale usilnie próbowali – zawodnicy z Pomorza wygrali dwa młyny dyktowane z wrzutem Orkana; „Buldogom” udało się także dotrzeć na piąty metr sochaczewskiej defensywy – mimo to nie zdołali zdobyć honorowego przyłożenia. Warto też zaznaczyć, że sochaczewska ekipa zachowała się fair-play – w końcówce meczu, z powodu braków kadrowych, gdy Arka zmuszona była grać w trzynastu, trener Orkana dla wyrównania szans zdecydował o zdjęciu z boiska dwóch zawodników.

– Byliśmy doskonale przygotowani do tego meczu. Dodatkowo dwa dni przed spotkaniem dowiedzieliśmy się, że Arka przyjedzie w okrojonym składzie. Mimo to nie rozluźniliśmy się. Przez całe spotkanie byliśmy skoncentrowani i trzymaliśmy dyscyplinę taktyczną. Widać to było szczególnie w pierwszej połowie, gdy nie popełnialiśmy błędów i tym samym nie oddawaliśmy rywalom karnych – mówił po meczu kapitan drużyny Orkana, Bartłomiej Sadowski.

– Uczulałem zawodników, aby byli konsekwentni. Wielokrotnie mówiłem im, że w rugby gra się do końca. Nigdy nie ma łatwych meczów. Na szczęście w około 80 procentach wykonywali dzisiaj założenia taktyczne. Drużyna Arki, choć osłabiona brakiem w sumie sześciu podstawowych zawodników, nie raz pokazała, że potrafi grać i wygrywać z najlepszymi drużynami w Polsce. Na pewno ten mecz byłby o wiele bardziej wyrównany i widowiskowy, gdyby Arka przyjechała w pełnym, optymalnym składzie. Zasób kadrowy jest bardzo ważny. Uważam, że to właśnie ten czynnik zdecyduje o tym, kto znajdzie się na koniec sezonu w najlepszej czwórce – mówił po meczu trener RCO Maciej Brażuk.

Po piętnastu spotkaniach z 41 punktami na koncie Orkan Sochaczew zajmuje piąte miejsce w tabeli ekstraligi. Tyle samo punktów ma czwarta Awenta Pogoń Siedlce. Wszystko wskazuje, że to między tymi drużynami rozegra się rywalizacja o udział w „małym finale”. Jej zwycięzca zagra o brązowe medale ze Skrą Warszawa. Sochaczewski klub będzie miał bardzo trudno. Do końca rundy zasadniczej aktualnego sezonu pozostały trzy mecze. Orkan zmierzy się z czołówką. W ostatni weekend maja drużyna Maciej Brażuka pojedzie do Łodzi; w niedzielę 13 czerwca sochaczewscy rycerze zagrają u siebie z mistrzami Polski – Ogniwem Sopot; w ostatniej kolejce rugbiści Orkana pojadą do Siedlec.

Orkan Sochaczew – Arka Gdynia 66:0 (38:0)

Punkty: Steenkamp 31, Krześniak 5, Meyer 5, Wróbel 5, M. Szwarc 5, Villegas 5, Fursenko 5, A. Szwarc 5

Skład RCO: Kamil Zieliński (Michał Polakowski), Michał Gadomski (Artem Zarovnyi), Miguel Julio Leiger (Antoni Gołębiowski), Mateusz Pawłowski (Kamil Dudkowski), Andre Meyer, Jakub Budnik (Krystian Mechecki), Adam Szwarc, Edwin Jansen (Nahuel Dovalo Villegas), Adrian Pętlak (Artur Fursenko), Pieter Willem Steenkamp, Radosław Rakowski, Kacper Wróbel, Michał Szwarc, Bartłomiej Sadowski, Marcin Krześniak (Łukasz Chain)

UM Sochaczew

Fot Maciej Frankowski

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz