Odpowiedzą za napisy na murach i elewacjach

Policjanci ustalili czterech sprawców nanoszenia napisów na murach i elewacjach budynków w centrum Sochaczewa. Trzech z nich zostało rozliczonych jako sprawcy wykroczenia, a jeden usłyszał zarzuty z kodeksu karnego. Trwają czynności zmierzające do ustalenia pozostałych sprawców obraźliwych napisów na budynkach.
Policjanci z sochaczewskiej komendy zauważyli aktywność młodych osób, które umieszczały na murach i elewacjach budynków często obraźliwe napisy świadczące o ich niechęci do wrogiej drużyny piłkarskiej. Osoby te używały farby w sprayu na „wrogim” terenie, a także na budynkach osiedla na którym sami mieszkają.

Policjanci cały czas pracowali nad ustaleniem sprawców wykroczeń i przestępstw. Dzięki bardzo dobremu rozpoznaniu, policjanci weszli w ubiegłym tygodniu do domów czterech mieszkańców miasta. Młodzi mężczyźni  są w wieku od 17 do 19 lat. Podczas przeszukań w ich miejscach zamieszkania zabezpieczono pojemniki z gazem pieprzowym, puszki z farbą w sprayu i maczetę.

Pierwszy z mężczyzn, który wpadł w ręce funkcjonariuszy odpowiada za napisy, które pojawiły się na ulicy Senatorskiej. Jego rówieśnik odpowie za napisy na Placu Kościuszki. Najmłodszy z nich, który ma 17 lat odpowiedział za malowidła na ul. Żeromskiego. Ostatni z podejrzanych został zatrzymany w piątek. U niego również znaleziono farby w sprayu. Mężczyźnie zarzuca się malunki na ścianach dwóch sklepów w centrum miasta. Mężczyzna usłyszał zarzuty z kodeksu karnego. Za popełnione przestępstwo grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Wśród ustalonych osób są zwolennicy dwóch klubów piłkarskich. Cały czas trwają czynności zmierzające do ustalenia czy mężczyźni mają na sumieniu inne napisy, które pojawiły się na budynkach, a także do zatrzymania kolejnych sprawców przestępstw i wykroczeń.

mł. asp. Agnieszka Dzik

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz