Nowa droga na osiedle

Fot.: Jerzy Szostak

Okazuje się, że przebudowa uliczki biegnącej od Alei 600-lecia do budynku wybudowanego na działce po byłej kotłowni PEC przy ulicy Żeromskiego, nie wszystkim się podoba. Część mieszkańców skarży się, że ulica po remoncie będzie za wąska. Inni z kolei dodają, że oprócz niej deweloper powinien również doprowadzić do ładu teren pomiędzy garażami, którędy wywożono ziemię z budowy.

 – To już nawet nie jest skandal. Mimo obietnic do tej pory nie przebudowano drogi dojazdowej prowadzącej od Alei 600-lecia na nasze osiedle. Przecież to nie jest autostrada, aby z jej budową wleczono się tyle czasu. Ale to nic w porównaniu z tym, co dzieje się z terenem pomiędzy garażami. Ostatnio jak były odpady, to nie można było tam przejechać. Może w końcu władze spółdzielni wymuszą na deweloperze, który w miejscu kotłowni wybudował dom, aby wywiązał się z danych nam obietnic – powiedzieli nam mieszkańcy osiedla przy Pasażu Żeromskiego.

Szczęśliwy finał

O sprawie pisaliśmy pierwszy raz w ubiegłym roku. Wtedy to mieszkańcy zbulwersowani dewastacją uliczki zarzucali inwestorowi bezustanny hałas, niszczenie prowadzącej tam drogi oraz placu przy garażach. Do tego narzekali na wszechobecne błoto. To ostatnie było związane z wywożeniem ziemi z wykopu. Część trafiła na teren działki leżącej w zadoleniu obok pasażu. Dodajmy, że wywrotki, aby ją tam zawieźć, jeździły przez teren pomiędzy garażami, doprowadzając go, jak twierdzą nasi rozmówcy, do ruiny.

I od tamtej pory nic się w tej sprawie nie zmieniło – dodają.

Nie uspokaja ich nawet informacja, że w myśl podpisanej ze Spółdzielnią Mieszkaniową Lokatorsko-Własnościową w Sochaczewie umowy, inwestor musi przed zasiedleniem budynku poszerzyć zniszczoną ulicę oraz położyć na niej nową nakładkę asfaltową.

Więcej  w najnowszym wydaniu Expressu Sochaczewskiego

Jerzy Szostak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz