Masz działalność gospodarczą? Polski Ład wywróci podatki do góry nogami

Fot. Pixabay

Koniec z ryczałtową składką zdrowotną – rząd chce, by małe firmy płaciły ją tak, jak pracownicy, czyli od dochodu. To plus dla najmniej zarabiających przedsiębiorców, minus dla tych ze średnimi i wysokimi zyskami. Policzyliśmy, kto i ile może stracić lub zyskać.

Nowy Polski Ład wprowadza rewolucję podatkową. Masz działalność gospodarczą? Na pewno ją odczujesz. Po pierwsze dla wszystkich pojawi się kwota wolna od podatku. I to niemała – aż 30 tys. zł rocznie. Po drugie zwiększa się próg dochodowy – z ok. 85 tys. urośnie do 120 tys. zł. Po trzecie – i z punktu widzenia przedsiębiorców jest to najważniejsze – znika ryczałtowa składka zdrowotna.

Dziś to 381 zł i 81 groszy dla każdego niezależnie, czy zarobi 2,5 tys. zł, czy 25 tys. zł w miesiąc. A to sprawia, że osoby z naprawdę dużymi dochodami praktycznie nie dokładały się – oczywiście licząc procentowo – do systemu zdrowia.

Składka w reformie proponowanej przez Polski Ład ma być więc liczona procentowo. Wynosi ona 9 proc. To sprawi, że zyskają osoby o niskich dochodach, bo zapłacą mniej niż 381 zł.

W przypadku osoby zarabiającej kilkadziesiąt tysięcy złotych będzie to kwota sięgająca już nawet kilku tysięcy złotych. Oczywiście w takim wypadku częściowo „amortyzować” będzie ten szok podwyższenie progu dochodowego oraz kwoty wolnej od podatku. Problemem będzie jednak to, że składki zdrowotnej nie będzie można odliczyć do dochodu.

Nowy Polski Ład. Zmiana składki zdrowotnej. Kto zyska?

Kto dokładnie na tym zyska? Załóżmy dochód na poziomie 2800 zł, a więc dzisiejszej pensji minimalnej (ta oczywiście w przypadku jednoosobowej działalności nie obowiązuje). W takim przypadku przedsiębiorca na zmianach z Polskiego Ładu zyska ok. 200 zł miesięcznie.

Przy kwocie 4000 zł będzie to dodatkowe 161 zł, a przy 5000 zł już tylko 71 zł zarobku. Kto zyska? Osoby mające działalność, ale niebędące krezusami: małe kwiaciarnie, kioski czy krawcowe.

Próg zmiany z zysku na stratę przypada przy około 6 tys. zł. Wówczas propozycje z Polskiego Ładu będą oznaczały wyższe koszty prowadzenia działalności. Przy 8000 zł ktoś na fakturze VAT (FV) dopłaci ok. 199 zł miesięcznie w podatkach i składce zdrowotnej. To jeszcze kwota niewielka.

Przy 15 tys. zł miesięcznego dochodu będzie to dodatkowe 1106 zł do zapłacenia. Przy 30 tys. dochodu, a więc w warunk

Nowy Polski Ład. Koniec z wypychaniem na samozatrudnienie?

Skąd te zmiany? Od dłuższego czasu w Polsce widać wypychanie części pracowników na działalność gospodarczą. Nawet pomimo kryzysu finansowego zwiększa się liczba małych firm, a zamiast na etacie pracuje się na FV. Teraz optymalizacja podatkowa będzie się tu zdecydowanie mniej opłacała.

– Zmiany, które zostały zapowiedziane, z pewnością spowodują obniżenie popularności tzw. samozatrudnienia. Można się spodziewać, że część z tych, którzy zdecydowali się już (albo zostali zmuszeni do takiej formy aktywności zawodowej), zacznie poważnie rozważać powrót na umowę o pracę. Ci, którzy obecnie są zatrudnieni na umowie o pracę, z pewnością będą z kolei mniej skłonni do zmian – komentuje Grzegorz Szysz, doradca podatkowy i partner w firmie Grant Thornton.

Efekt? Państwo nie tylko zyska na składce zdrowotnej, ale w przypadku rezygnacji z FV na korzyść etatów także na pozostałych składkach, głównie emerytalnych. Oczywiście zyska też pracownik, bo będzie dużo większe kwoty odkładał na swoje przyszłe świadczenie.

Nowy Polski Ład to zmiana dla kilku milionów polskich emerytów. Dziś ZUS wypłaca świadczenia dla ponad 6 milionów osób. Przeciętnie każdy dostaje 2505 zł brutto. Mniejszą lub równą kwotę otrzymuje ok. 3,7 mln emerytów.

Co oznacza dla nich zmiana podatkowa? W skrócie – brak podatku, czyli kilkadziesiąt złotych miesięcznie więcej do domowego budżetu. Ba, w przypadku kogoś, kto ma powyższą przeciętną emeryturę, to zysk nawet 187 zł miesięcznie. W rok można więc zyskać ponad 2 tys. zł. To więcej niż wynosi dodatkowa 14. emerytura wypłacana w tym roku.

Jak wynika z szacunków money.pl, jeśli ktoś ma 1500 zł emerytury, to zyska dodatkowe 87 zł miesięcznie. Przy 2 tys. zł to dodatkowe 141 zł do przelewu z ZUS.

Skoro nie ma podatku, to dlaczego kwota brutta nie oznacza kwoty do wypłaty na rękę? Trzeba pamiętać, że i praca, i emerytury obłożone są nie tylko PIT-em, ale także różnego rodzaju składkami. Emeryci dalej będą musieli płacić składkę zdrowotną, a więc tę dedykowaną wydatkom na NFZ.

Druga sprawa, że zyskają nie tylko emeryci, ale także renciści. W ich przypadku również podwyżki wypłat, wynikające z braku podatku, wyniosą od kilkudziesięciu do ok. 200 zł miesięcznie.

Czy zmiany mogą pogorszyć dochody części emerytów? Niektórych tak. Po pierwsze dlatego, że nie będą mogli od podatku odliczać składki zdrowotnej. Przy naprawdę wysokich świadczeniach może się więc okazać, że będą one nieco niższe niż dotychczasowe.

Zgodnie z zapowiedzią Polskiego Ładu zmiany podatkowe miałyby wejść w życie od początku 2022 roku.

12 tys. zł na dziecko między 12 a 36 miesiącem życia. Nowy program socjalny właśnie zapowiedział premier Mateusz Morawiecki. Dodatek jest elementem wprowadzenia Polskiego Ładu.

Rodzinny kapitał opiekuńczy – tak ma nazywać się nowy dodatek dla polskich rodzin. W trakcie prezentacji Polskiego Ładu zapowiedział go premier Mateusz Morawiecki.

Sprawdzają się więc informacje money.pl. Jak pisaliśmy w piątek, w nowym programie Zjednoczonej Prawicy poza podatkami pojawić miał się kolejny dodatek skierowany do rodziców.

– Oprócz 500 plus i 300 plus dodajemy kolejny komponent. To rodzinny kapitał opiekuńczy. To 12 tys. zł na drugie, trzecie i kolejne dzieci. Do wykorzystania elastycznego pomiędzy 12 a 36 miesiącem życia – mówił premier.

To rodzice mają zdecydować, na co przeznaczą pieniądze. Mogą też wybrać formę ich otrzymywania – po 1 tys. zł przez rok lub po 500 zł przez dwa lata.

Politycy Zjednoczonej Prawicy zapowiedzieli m.in. dopłaty do mieszkań.

– Mnóstwo jest przypadków, że ktoś ma zdolną kredytową, ale nie stać go na wkład własny. Dlatego państwo sfinansuje wkład własny do 100 tys. zł, do 40 proc. wartości mieszkania. To pomoże szybko kupić mieszkanie – mówi premier.

Drugim elementem mają być bony mieszkaniowe. Jak czytamy na stronach rządowych, „Społeczny bon mieszkaniowy będzie przeznaczony dla osób, które nie mają własnego mieszkania, a ich dochody ograniczają możliwość uzyskania kredytu”.

Przeznaczyć go będzie można na partycypację w towarzystwie budownictwa społecznego (TBS/SIM), od których wynajmowane będzie mieszkanie albo na sfinansowanie wkładu mieszkaniowego w spółdzielni mieszkaniowej.

źródło: money.pl

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz