WYKORZYSTANE PRZEWAGI

RUGBY Mecze z Lechią Gdańsk zawsze miały swój ciężar gatunkowy, a ich przebieg gwarantował sporą dawkę emocji. Tak też było i tym razem.

Niedzielne południe. Na sochaczewską murawę wybiegają piętnastki Orkana oraz gdańskiej Lechii. Goście tradycyjnie ubrani w zielono-białe koszulki. Nasi Wojownicy byli „All Blacks”. Początek meczu zdecydowanie dla gospodarzy, którzy już w trzeciej minucie zdobyli pierwsze przyłożenie podwyższone przez P.W. Steenkampa. Goście nie pozostają dłużni i po kwadransie gry jest remis. Niestety kilka minut później Lechici celnie kopią próbę z 50 metrów i na boisku robi się gorąco. Gospodarze odpowiadają tym samym i mecz rozpoczyna się od początku.

Końcowe minuty pierwszej połowy to ostry atak Orkana. Rywale nie wytrzymują presji i w konsekwencji aż dwóch z nich (w kilkominutowym odstępie) zostaje ukaranych żółtymi kartkami. Rozpędzony Orkan zmiata rywali z boiska, a jego zawodnicy zdobywają trzy przyłożenia. Pełne zaskoczenie. Już przed przerwą nasi Wojownicy zapewniają sobie punkt bonusowy.

Początek drugiej połowy, to kolejny atak sochaczewian. Bartłomiej Sadowski zdobywa nawet przyłożenie, ale sędzia dopatrzył się podania w przód i punkty nie zostały uznane. Kilka minut później Steenkamp próbuje z prawie połowy boiska. Piłka przelatuje obok słupów.

Rywale powoli nabierają właściwego tempa i zaczynają dominować w końcówce spotkania. Dodatkowo żółtą kartkę dostał Andre Meyer. Jego zejście z boiska mocno dekoncentruje gospodarzy. Rywale w czasie zaledwie ośmiu minut odrabiają straty i mecz kończy się remisem.

Trzy punkty dla Orkana, to w tej sytuacji i dużo (oddalają się od strefy spadkowej) i mało (awans do pierwszej czwórki). Ale dopóki jajo pozostaje w grze, wszystko się zdarzyć może. Zwłaszcza, że jeszcze sporo meczów przed nami – kibicami, rugbistami, działaczami.

RC Orkan Sochaczew – Lechia Gdańsk 29:29 (29:10)

punkty: Pieter Willem Steenkamp (9), Radosław Rakowski (5), Aluhe Dovalo Villegas (5), Jakub Budnik (5), Andre Meyer (5)

skład: Marcin Krześniak, Bartłomiej Sadowski (Łukasz Chain), Artur Fursenko, Pieter Willem Steenkamp, Radosław Rakowski, Kacper Wróbel (Michał Szwarc), Adrian Pętlak, Aluhe Dovalo Villegas (Artem Zarovnyi), Adam Szwarc (Kamil Dudkowski), Jakub Budnik (Bartosz Staniaszek), Andre Meyer, Mateusz Pawłowski, Michał Polakowski (Daniel Niemyjski), Michał Gadomski, Antoni Gołębiowski.

Wyniki XII kolejki

Orkan Sochaczew – Lechia Gdańsk

Budowlani Lublin – Skra Warszawa 17:19 (10:14)

Arka Gdynia – Juenia Kraków 26:47 (14:21)

Master Pharm Łódź – Pogoń Siedlce 49:10 (27:10)

Sparta Jarocin – Ogniwo Sopot 12:32 (7:15)

Tabela

1.Ogniwo Sopot 48 365-129

2.Skra Warszawa 45 354-231

3.Master Pharm Łódź 42   385-165

4.Pogoń Siedlce 34 356-274

5.Lechia Gdańsk 29 301-303

6.Budowlani Lublin 27 276-272

7.Orkan Sochaczew 26 264-305

8.Arka Gdynia 20 294-385

9.Juvenia Kraków 18 214-329

10.Sparta Jarocin 0 167-599

Przez cały mecz puszczano z głośników kawałek „Highway to Hell” AC/DC. Według spikiera, do którego jeszcze powrócę, jest to nowy hymn naszej drużyny.

Tuż po meczu z głośników zabrzmiał „for those about to… /give draw”/. Od razu zrobiło mi się lepiej, gdyż teraz cała ekipa będzie miała możliwość „tworzyć remis” niż wracać „Autostradą do piekła”.

Niestety po raz kolejny muszę napisać o tragicznym prowadzeniu zawodów przez spikera. Zapomniał on w gronie lokalnych mediów zauważyć nasz tygodnik. Nie zapomniał natomiast pleść głupot. Polski Związek Rugby powinien jak najszybciej przeprowadzić kursy spikerów, aby takich osobników oderwać od mikrofonów, gdyż oni sami nie wiedzą, co czynią.

Tomasz Ertman

Fot. Tomasz Ertman

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz