Woda jest najważniejsza dla życia.

fot.pixabay

Jak co roku z początkiem wiosny obchodzony jest Światowy Dzień Wody. W tym roku przypadł on 22 marca. Ten dzień ma przypominać, że zasoby wody pitnej gwałtownie się skurczyły w ostatnim stuleciu i choć na planecie dominują wielkie akweny, to oceaniczna woda nie nadaje się do życia dla ludzi i zwierząt lądowych. Konieczne jest zatem podejmowanie działań mających na celu zachowanie zasobów wody. O tym też przypomniały urzędy gmin powiatu sochaczewskiego zachęcając do ekonomicznego z niej korzystania.

 – Co roku organizujemy konkursy i spotkania proekologiczne, na których zachęcamy dzieci do poszanowania wody i jej niemarnotrawienia. Najmłodsi przygotowują tematyczne plakaty, komiksy i filmiki na tematy związane z wodą i jej oszczędzaniem. W tym roku jednak, z powodu pandemii, te działania nie miały tak dużego zasięgu, jak dotąd – mówi jedna z nauczycielek z gminy Sochaczew.

Kropla na wagę złota

Światowy Dzień Wody (World Water Day) został ustanowiony rezolucją z 22 grudnia 1992 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w czasie konferencji Szczyt Ziemi 1992 (UNCED) w Rio de Janeiro (Brazylia). Według danych ONZ obecnie już ponad 2 mld ludzi na świecie nie ma dostępu do wody pitnej, a w Europie problem ten dotyka blisko 100 mln mieszkańców. Specjaliści twierdzą, że w ciągu najbliższej dekady dostępność czystej i bezpiecznej wody pitnej może spaść aż o 40 procent.

Problem dobrej jakości wody na terenie całego Mazowsza jest kluczowy i bardzo ważny. Poprzez różne działania musimy dbać o wodę, która jest niezbędna do utrzymania życia i musi być dostępna w zadawalającej ilości dla wszystkich konsumentów. Zawsze należy podejmować wszelkie dostępne środki i starania w celu uzyskania możliwie najlepszej jakości wody – przypomniał niedawno Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego.

Ochrona źródeł wody i zabezpieczenie systemu zaopatrzenia w wodę przed skażeniami ma zapobiegać jej degradacji. O to jednak trzeba zabiegać na poziomie gmin i sołectw. Stąd też działania, aby w gminach rozwijać inwestycje proekologiczne i dbać o gospodarkę wodną.

Takie działania podejmują wszystkie gminy na terenie powiatu sochaczewskiego, gdyż, jak zaznaczają wójtowie gmin, na ich terenach ważna jest każda kropla wody. Zgodnie z Europejską Kartą Wodną ogromną szansą utrzymania zasobów wodnych dają też lasy. W tym też kierunku zmierzają działania części gmin.

Woda to nie luksus

Pogorszenie jakości wody pitnej może nastąpić wskutek zanieczyszczeń mikrobiologicznych lub toksycznymi związkami chemicznymi. Te zaś odbijają się na warunkach zdrowotnych mieszkańców, zwierzyny i roślin. Według rozporządzenia Ministra Zdrowia z 2015 roku w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia, określono za zdatną wodę pozbawioną mikroorganizmów i pasożytów oraz substancji chemicznych w stężeniach szkodliwych dla zdrowia.

Na terenie powiatu sochaczewskiego kłopoty z wodą mają charakter lokalny i dotyczą tylko części gmin. Od lat największy problem ma w tym względzie gmina Iłów, a szczególnie występuje on na terenach nadwiślańskich. Bliskość Wisły nie gwarantuje dobrej wody pitnej. Problemy mają związek z ostatnimi suchymi latami oraz w przypadku sołectw nad Wisłą wycofanie możliwości korzystania z wodociągu w sąsiedniej gminie. Wody, zwłaszcza latem, nie starcza. Stąd też dążenie samorządowców iłowskich do przyspieszenia prac wodno–kanalizacyjnych i rozbudowa wraz z uruchomieniem Stacji Uzdatniania Wody w Lubawce. Pomimo sporów radnych na sesjach te działania już ruszyły.

Z kolei w gminie Młodzieszyn przymiarki do prac wodno–kanalizacyjnych są tematem, z którym samorządowcy muszą się koniecznie zmierzyć. I to w najbliższych latach. Mieszkańcy narzekają na częste, powtarzające się awarie. Jednak problemem jest tu przede wszystkim przestarzała sieć wodno-kanalizacyjna. Na modernizację i przebudowę potrzeba ogromnych funduszy i tu gmina chce podjąć starania o dotacje, by sukcesywnie ruszyć z kompleksową przebudową.

Problem z ilością wody pitnej narasta też w gminie Sochaczew. Tu nie tylko wpływ mają suche lata, ale też rosnąca z roku na rok liczba mieszkańców gminy. W ostatnim 30-leciu przybyło ich ponad dwukrotnie.

– Problem wody w związku z tym staje się priorytetowy. Trzeba podjąć działania, by jej nie zabrakło dla wszystkich. Póki co mieszkańców nie będzie ubywać. Decydujemy się więc na kolejne inwestycje wodno–kanalizacyjne i je przyspieszamy. To jest konieczność – mówi Mirosław Orliński, wójt gminy Sochaczew.

W najbardziej komfortowej sytuacji, jeśli idzie o zabezpieczenie wody pitnej, jest gmina Brochów, w której SUW w Konarach ma wolne moce przerobowe. Tam jest rezerwa na lata. Sprawy z wodą są też pod kontrolą w gminie Nowa Sucha, w której inwestycje są wykonywane krok po kroku w ostatnich latach.

Jest nadzieja

W tym roku zima w porównaniu do poprzednich lat, należała do jednych z bardziej śnieżnych i jest nadzieja, że tegoroczne lato będzie zdecydowanie lepsze pod względem dostępności do wody.

Jednak problem kurczących się zasobów będzie wyzwaniem w ciągu nadchodzących lat. Potrzebne jest więc zaangażowanie się gmin w programy retencji, a także ochrony i zrównoważonego użytkowania terenów podmokłych. Jak zaznaczają specjaliści, brak wody to efekt działania człowieka. Trzeba zatem podejmować takie działania, aby odwrócić niekorzystny trend i jak najmniej szkodzić naturze.

Edukacja proekologiczna, ucząca szacunku do wody jest nam bardzo potrzebna, nie tylko w szkole, ale też w życiu. Jesteśmy nacją, która dość obcesowo traktuje wodę i najwięcej jej marnotrawimy wśród unijnych państw – mówi Paweł, jeden z sochaczewskich ekologów.

Bogumiła Nowak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz