Wierszotorówka i Narodowe czytanie

fot.pixabay

Tegoroczna IV edycja Festiwali Noc Poezji i Muzyki Wierszotorówka przygotowany przez Stowarzyszenie Sochaczewskie Wieczory Literackie Atut zgromadziła liczne grono poetów i miłośników poezji z całej Polski. Blisko 40 osób stanęło do konkursu jednego wiersza. Poziom prezentowanych utworów w ocenie Kazimierza Lindy, jednego z zaproszonych gości był bardzo wysoki.

W pierwszy dzień festiwalu,21 sierpnia w Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie z okazji Wierszotorówki prezentowane były wiersze. Tematyka utworów dowolna. Jednak nie zabrakło aktualnych akcentów politycznych związanych z pandemią koronawirusa.

Zresztą o aurze epidemii informowano na samym początku, kiedy to uczestnicy z całej Polski musieli podpisać stosowne deklaracje o tym, że są zdrowi i nie będą mięć pretensji, jeśli nie daj Boże złapią wirusa po imprezie. Festiwal tradycyjnie otworzył Radosław Konieczny, odgwizdując kolejarskim gwizdkiem start

Na początek wieczoru swoje dokonania prezentowali zaproszeni poeci. Jako pierwszy pokazał się Marek Cieśla, który nie tylko pisze wiersze, ale też komponuje muzykę, śpiewa i maluje obrazy. Na spotkaniu zeprezentował własne tłumaczenia utworów zespołu The Beatles. Prezentowane obrazy były o tematyce kolejowej. Część z nich nawiązywała do Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie.

Kolejnym gościem był Kazimierz Linda, który mówił o swej poezji i o tym jak promuje poezje nie tylko własną, ale też innych. Po nim zaprezentował siebie i fragmenty swej poezji Janusz Budnik. Dziękowano mu też za wsparcie i pomoc w projektowaniu afiszy, i oprawy graficznej tomików poezji innych poetów.

W tym roku poeci z Atutu przygotowali Narodowe Czytanie w trakcie wycieczki koleją retro do Tułowic. Na miejscu w Osadzie Puszczańskiej odczytane zostały z podziałem na role fragmenty „Balladyny” Juliusza Słowackiego, dzieła, które w tym roku wybrane zostało do Narodowego Czytania. Nie przewidzianym, ale bardzo miłym gościem był Robert Tondera, aktor i poeta z Warszawy, w Teatru Rampa, który zaprezentował swe dokonania dzień wcześniej w krótkim wystąpieniu. Następnego dnia wraz z żoną uczestniczył w Narodowym Czytaniu. W postać Balladyny wcieliła się za to Mirona Miklaszewska, prezes Atutu, która pokazała się w stylowym kostiumie.

Niestety kolejowa wycieczka wyjątkowo nie była organizowana z lokomotywą spalinową z uwagi na wysokie temperatury, a elektryczną. Tego żałowali uczestnicy, ale jak wspomniał Grzegorz Kropiak, kierownik Stacji Muzeum w Sochaczewie, zagrożenie pożarowe było zbyt duże.

Festiwal zakończył Konkurs na Wiersz Kolejowy, w którym nagrodę ufundowała Literacka PKP–Jazda. Swoje utwory kolejarskie zaprezentowało około 10 twórców. Za rok jubileuszowe spotkanie z Wierszotorówką.

BN

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz