Spór o opłaty za popiół.

Jak już informowaliśmy już tylko od miejskich radnych zależy czy od maja mieszkańcy Sochaczewa zapłacą nie 19 ale 23 złote, a gdy zadeklarują kompostowanie – 20 zł miesięcznie od osoby.

Władze miasta proponują również, aby radni zachowali dotychczas obowiązujące zniżki, dzięki którym połowę zwykłej stawki płacą posiadacze Sochaczewskiej Karty Rodziny oraz Karty Seniora 75 Plus. Co w tym wypadku oznaczałoby opłatę w wysokości 11,50 zł od osoby miesięcznie. Natomiast, jeśli dodatkowo duże rodziny i seniorzy zdecydowaliby się na kompostowanie odpadków kuchennych to ich miesięczny rachunek wyniósłby jedynie 10 zł od osoby (więcej o 0,50 zł niż obecnie). I właśnie ten zapis wzbudza najwięcej kontrowersji.

– Jak rozumiem dotyczy to jedynie budynków jednorodzinnych. Bo trudno sobie wyobrazić, aby na śmietnikach przy blokach, wspólnoty montowały kompostowniki. Mamy więc do sytuacji z promowaniem jednej grupy mieszkańców kosztem innych. W takim razie powinni wprowadzić również ulgi Może jeszcze wprowadza ulgi dla osób, które zamontowały w swoich budynkach ekologiczne ogrzewanie, a tym samym nie wytwarzają popiołu. Będzie z tego większy zysk dla Sochaczewa niż z kompostowania, a to, dlatego że być może pozwoli to na zmniejszenie smogu w mieście, bo ludzie, aby płacić mniej zaczną montować ekologiczne ogrzewanie – powiedział nam jeden z mieszkańców Sochaczewa, który w tej sprawie dzwonił do naszej redakcji.

Problem z wprowadzeniem zniżek dla właścicieli posesji, którzy zamontowali w swoich budynkach ekologiczne ogrzewanie, a tym samym nie wytwarzają popiołu nie jest nowy. Poruszyła go na jednej z ubiegłorocznych sesji Rady Miejskiej radna Jolanta Kulpa-Szczepaniak, proponują, aby takie zniżki zostały wprowadzone. Okazuje się jednak, że realizacja tego postulatu byłaby nie tylko kontrowersyjna, ale także zgubna dla miejskiego budżetu. Ponieważ należałoby nią objąć większość mieszkańców miasta, a nie tylko osoby, które zamontowały w swoich budynkach ekologiczne systemy grzewcze, np. piece gazowe. Musiałaby ona dotyczyć także tych mieszkańców, którzy korzystają z ciepła dostarczanego przez PEC. Gdyż jego kotłownie są również opalane gazem.

W innym przypadku miejski samorząd uprzywilejowałby jedną grupę mieszkańców z domów jednorodzinnych za niewytwarzanie popiołu. Gdy tymczasem większa grupa, która tego nie robi od lat, ponosiłaby z tego tyłu wyższe koszty związane z opłatami za śmieci.

Jerzy Szostak

Fot.: Jerzy Szostak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz