Sochaczewski boom mieszkaniowy

Fot.: Jerzy Szostak

Sochaczew od kilku lat przeżywa boom budowlany. Nowe osiedla mieszkaniowe wyrastają, jak grzyby po deszczu. Jeżeli spełnią się zamierzenia deweloperów, to w ciągu najbliższych dwóch lat na terenie Sochaczewa powstanie prawie 2 tysiące nowych mieszkań.

Takiego wysypu inwestycji mieszkaniowych nie było w Sochaczewie od lat. Nowe, wielorodzinne budynki mieszkalne powstają praktycznie w każdej dzielnicy miasta. Dotyczy to zarówno dużych osiedli, jak i pojedynczych bloków wypełniających tak zwane luki zabudowy. Po raz pierwszy w historii wielorodzinny budynek powstanie także nad samą Bzurą. Jakby tego było mało, deweloperzy przy okazji inwestycji decydują się również na rewitalizację zabytkowych budynków, które mają być przekształcone na mieszkania lub lokale użytkowe.

Mieszkania na Polach

Największe z nowych, sochaczewskich osiedli mieszkaniowych powstanie na Polach Czerwonkowskich. Jego budowa miała się rozpocząć w ubiegłym roku, jednak ze względu na konieczność dokonania zmian w studium zagospodarowania miasta inwestycję przesunięto o rok i rozpocznie się ona prawdopodobnie w maju. W pierwszym etapie ma powstać budynek, który będzie miał kształt litery U. Zostanie on wybudowany przy ulicy Olimpijskiej. Jego front od strony ulicy będzie miał długość od 46 do 56 metrów, a skrzydła otwierające się na polach będą tworzyły wewnętrzny dziedziniec Sam budynek ma mieć osiem pięter i będzie składać się od 105 do 135 mieszkań. Z kolei na parterze mają powstać sklepy i lokale usługowe. Inwestor planuje usytuowanie pod blokiem podziemnego parkingu na ponad 100 pojazdów. Docelowo osiedle będzie się składało z 10 budynków, od czterech do ośmiu kondygnacji. Przy czym te najwyższe zostaną usytuowane od strony ulicy Olimpijskiej, a najniższe od strony tzw. Osiedla Milionerów. Firma planuje wybudowanie łącznie 550 mieszkań od jedno do czteropokojowych.

Ale na tym nie koniec. Ta sama firma planuje w tym roku rozpoczęcie budowy kameralnego osiedla na terenie byłego folwarku przy ulicy Głowackiego. Powstanie tam cztery lub pięć pięciokondygnacyjnych budynków mieszkalnych, z prywatnymi częściami zielonymi oraz podziemnymi garażami. Natomiast znajdujące się na terenie folwarku zabytkowe budynki, którymi są spichlerz i stajnie usytuowane przy ulicy Głowackiego – po wykonaniu rewitalizacji będą pełniły funkcje lokali usługowych.

Dodajmy, że ten sam inwestor wybudował już osiedla przy ulicy Okrzei oraz przy ulicy Otwartej.

Lofty zamiast mąki

Ze zmianą przeznaczenia kolejnych zabytków będziemy mieli również do czynienia w samym centrum Sochaczewa. Jeszcze w kwietniu ma zapaść decyzja dotycząca wydania warunków zabudowy działki przy ulicy 1 Maja, na której znajduje się jeden z najstarszych sochaczewskich młynów.

Jak wynika z naszych informacji, inwestor posiada już zgodę konserwatora zabytków na przekształcenie zabytku w budynek mieszkalny. Planowane jest również wyburzenie dobudowanej do niego w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku tzw. wieży. Zdemontowane zostaną także znajdujące się na tym terenie blaszane elewatory. W planach jest wybudowanie nowego, nawiązującego architektonicznie do fasady istniejącego obiektu budynku mieszkalnego. Gdyby tak się stało i inwestor zrealizowałby swoje zamierzenia, wschodnia pierzeja ulicy 1 Maja zmieniłaby całkowicie swoje oblicze. W ostatnich latach ten obszar zmienił się już w wyniku wybudowania na terenie byłego przedszkola nowej komendy policji.

Zmiany czekają nas także na ulicy Farnej, a dotyczą one zabytkowej kamienicy stojącej na skrzyżowaniu Farnej i Toruńskiej. Jak już informowaliśmy w poprzednim wydaniu Expressu Sochaczewskiego, zostanie ona całkowicie odrestaurowana i przekształcona w nowoczesny budynek mieszkalny, przy zachowaniu zabytkowej bryły. Jeżeli dodamy do tego powstające obecnie osiedle przy ulicy Piastowskiej, to już za kilka lat ten zaniedbany do tej pory fragment centrum zmieni się nie do poznania.

Niewykluczone, że w najbliższych latach zabudowana zostanie także pusta obecnie działka przy samej ulicy Toruńskiej, w kierunku Bzury, gdzie mogłoby powstać kameralne osiedle mieszkaniowe z widokiem na rzekę. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że po drugiej stronie rzeki już taka inwestycja powstaje. Chodzi o teren nad Bzurą przy skrzyżowaniu ulic Płockiej i Rozlazłowskiej. To właśnie na istniejącej tam działce powstaje pierwszy w historii Sochaczewa wielorodzinny budynek mieszkalny usytuowany tuż nad samą rzeką.

Zabudowa luk

Oprócz tego nowatorskiego zamierzenia, na terenie miasta powstają także budynki mieszkalne, które wypełnią luki w zabudowie na istniejących już osiedlach. Tak dzieje się na przykład na osiedlu przy Pasażu Żeromskiego. Pierwszy nowy budynek mieszkalny w tej części Sochaczewa został wybudowany w miejscu byłej kotłowni PEC. Natomiast kolejny w miejscu opuszczonego od kilkunastu lat budynku telekomunikacji. Dodajmy, że ten sam inwestor, który obecnie kończy budowę pięciokondygnacyjnego budynku przy Pasażu, w ostatnich latach zabudował między inny pustą działkę przy skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Ułanów Jazłowieckich.

Z kolei inny developer rozpoczął w ubiegłym tygodniu budowę osiedla mieszkaniowego przy ulicy Niemcewicza. Jak poinformowano nas w siedzibie spółki, na działce, na której kilkanaście lat temu znajdowała się filia Szkoły Podstawowej 4, zostanie wybudowany budynek w kształcie litery U. Znajdą się w nim 132 mieszkania o powierzchniach od 39,01 m kw. do 79,43 m kw. oraz podziemny parking na 110 miejsc postojowych. Sama inwestycja ma być realizowana etapami i zakończyć się w 2023 roku. Do tego dodajmy trwającą budowę kameralnego osiedla przy Stacji Uzdatniania Wody przy ul. Płockiej, plany budowy osiedla przy ulicy Łuszczewskich w ramach rządowego programu Mieszkania Plus oraz plany budowy budynków wielorodzinnych na terenie dawnego osiedla kolejowego przy ulicy Żyrardowskiej.

Jeżeli te wszystkie zamierzenia zostaną zrealizowane, to w ciągu najbliższych lat Sochaczew wzbogaci się o prawie dwa tysiące nowych mieszkań. Co to oznacza dla miasta? Przede wszystkim napływ nowych mieszkańców i być może przekroczenia w końcu zaczarowanej liczby 40 tysięcy mieszkańców. To z kolei wiązałoby się z większymi wpływami z podatków do budżetu Sochaczewa.

Jerzy Szostak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz