Śmieci podrożeją.

SOCHACZEW W lutym sochaczewski samorząd ponownie ogłosi przetarg na odbiór odpadów komunalnych. Patrząc na zmiany na rynku śmieciowym, rosnące ceny w okolicznych gminach oraz coraz większą ilość odpadów, jakie produkujemy w czasie pandemii, trudno zakładać, że uda się zachować dotychczasowe stawki.

Jak wynika z danych Urzędu Miejskiego, w 2018 z terenu miasta odebrano łącznie 7,3 tysięcy ton odpadów, rok później 7,9 tysięcy ton, a w 2020 już 10,5 tys. ton, a to oznacza wzrost w trzy lata o ponad 40 procent. Porównując ilość odpadów zabranych przez firmę Partner w styczniu – 670 ton i grudniu 2020 r. – 1026 ton, skok jest jeszcze wyższy i wynosi aż 53 procent. Rosnąca ilość odpadów to coraz większy problem dla samorządów, w tym dla Sochaczewa, bo sto ton więcej miesięcznie oznacza o sto tysięcy wyższy rachunek wystawiony ratuszowi przez firmę Partner. W I kwartale 2020 roku z terenu miasta wywieziono niespełna 1900 ton szkła, papieru, popiołu, plastiku i bioodpadów, tymczasem w IV kwartale śmieciarki zabrały już 3120 ton. Jak łatwo policzyć, 1200 ton, to faktura wyższa o 1,2 mln zł.

To z kolei powoduje, że opłaty za wywóz odpadów wzrastają. Tak dzieje się już w gminach na terenie naszego powiatu.

W listopadzie gmina Brochów przeprowadziła procedurę wyboru firmy, która jej odpadami komunalnymi zajmie się przez cały 2021 rok. O kontrakt starały się dwa podmioty, zwyciężył Remondis i na sesji 30 listopada radni uchwalili nowe stawki. Od 1 stycznia w Brochowie podstawowa opłata wzrosła z 26 do 34 zł miesięcznie. Za niesegregowanie odpadów, uchylanie się od tego obowiązku, gmina ustaliła miesięczną opłatę w wysokości 136 zł od osoby.

Na grudniowej sesji radni gminy Rybno zdecydowali o podniesieniu opłaty z 33 na 36 złotych od osoby.

W Nowej Suchej ceny wzrosną od marca, z 31 na 36 zł od osoby. To wynik przetargu, do którego przystąpiła tylko jedna firma. Tym samym Rybno i Nowa Sucha doszły do maksymalnych stawek, jakie dopuszczają polskie przepisy. Z kolei w gminie Młodzieszyn stawka wynosi 32 zł.

Patrząc na to, co dzieje się w gminach, można założyć, że Sochaczew nie będzie w stanie utrzymać dotychczasowej, najniższej w powiecie stawki w wysokości 23 zł od osoby.

W obecnej rzeczywistości prawnej samorząd ma ogłosić przetarg, skutecznie wybrać operatora, wprowadzić go na rynek i na podstawie jego oferty cenowej ustalić stawki opłat dla mieszkańców. Nasze pole manewru jest bardzo ograniczone – mówi Piotr Osiecki burmistrz Sochaczewa.

I dodaje, że nie jest tajemnicą, iż obecnie obowiązująca opłata już w połowie minionego roku powinna być podniesiona, gdyż nie pokrywa kosztów działania systemu. – Ani ja, ani radni nie chcieliśmy tego robić w tak trudnym dla wszystkich roku walki z pandemią, stąd moja propozycja, by dołożyć pieniędzy z budżetu. Sprawa stanęła na listopadowej sesji i wszyscy radni byli „za” przeznaczeniem na ten cel 680 tysięcy złotych – dodaje burmistrz.

opr. Jerzy Szostak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz