Przeżyła cały wiek.

Fot. UG Teresin

Adela Dzikowska zalicza się do nielicznego grona stulatków na terenie gminy Teresin. Swój jubileusz świętowała 6 marca, ale gratulacje od przedstawicieli samorządu odebrała 8 marca wraz z ciepłymi życzeniami z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet. Z okazji urodzin sędziwą jubilatkę odwiedził Marek Olechowski, wójt gminy Teresin w towarzystwie Agnieszki Adamczyk, kierownika Urzędu Stanu Cywilnego.

–To piękne wydarzenie i dlatego też w tym szczególnym dniu pragnę złożyć najserdeczniejsze gratulacje i życzyć świętowania kolejnych takich rocznic. Należy Pani do pokolenia głęboko doświadczonego w dziejach Polski, które stawało przed różnymi wyzwaniami. Pani życie składa się na wspaniałą księgę wspomnień. Życzyłbym sobie i nam wszystkim, aby księga ta stała się drogowskazem dla przyszłych pokoleń – mówił w trakcie spotkania Marek Olechowski.

Przekazał jubilatce wielki bukiet róż, urodzinowy tort, kosz słodyczy oraz list gratulacyjny.

Adela Dzikowska, co prawda już nie porusza się samodzielnie i leży w łóżku, ale nadal ma jasny i bystry umysł. Jubilatka urodziła się 100 lat temu w Regowie. Jako 19-latka w 1940 roku, a więc w czasie okupacji, wyszła za mąż za Stefana Dzikowskiego. Większość życia pani Adela mieszkała w Serokach i prowadziła z mężem niewielkie gospodarstwo rolne. Jednocześnie z wielkim oddaniem pracowała w domu opieki w tej miejscowości, a w końcu trafiła do pracy w szpitalu w Pruszkowie. Tam zapamiętano ją jako oddaną w pracownicę i bardzo sumienną osobę. Do dziś starsi pacjenci wspominają ją z sympatią.

W szczęśliwym związku małżeńskim pani Adela przeżyła 36 lat. Po śmierci męża w 1976 roku sama postawiła nowy dom. Adela Dzikowska miała pięcioro dzieci – trzech synów i dwie córki. Dwóch synów już nie żyje. Potem doczekała się siedmiorga wnucząt, dziesięciorga prawnucząt oraz trojga praprawnucząt. Jubilatka żałuje, że ze względu na ograniczenia pandemiczne nie może odbyć się duży zjazd rodzinny i na jej jubileuszu nie mogła bezpośrednio być z całą rodziną. Liczy na to, że jednak doczeka rodzinnego spotkania z najbliższymi.

Oprac. BN

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz