Potrzeba organizatorów sportu.

Niełatwe zadanie czeka urzędników w Wyszogrodzie. Jak co roku muszą wyłonić w przetargu organizacje pozarządowe, które podejmą się zorganizowania imprez sportowych w mieście i gminie. Nie są to wielkie pieniądze, a wymagań jest sporo. Zwłaszcza teraz, w trakcie trwania pandemii organizacja imprez jest skomplikowanym działaniem logistycznym.

W Wyszogrodzie konkurs na składanie ofert przez organizacje pozarządowe oraz pożytku publicznego i wolontariackie już trwa. Termin składania ofert upływa 22 marca. Trzeba je przekazywać na prawidłowo wypełnionych drukach w Urzędzie Gminy i Miasta Wyszogród. Oceny formalnej złożonych ofert dokona Komisja Konkursowa powołana Zarządzeniem Burmistrza Gminy i Miasta Wyszogród.

­Czy znajdą chętnych?

­– Ciągle się wahamy z przystąpieniem do tego konkursu. Czasy są niepewne i nie ma gwarancji, że uda się zgodnie z planem przeprowadzić jakąś imprezę, czy szkolenie. Na drodze może znów stanąć lockdown, a nie stać nas na wstrzymanie organizacji przy włożonych kosztach. Boimy się ryzyka – mówią przedstawiciele jednej z organizacji pozarządowych działających na terenie gminy Wyszogród.

W wielu przypadkach to właśnie sytuacja związana z pandemią wstrzymuje chęć organizacji imprez. Małe organizacje boją się tego ryzyka. Nie stać ich na nietrafione decyzje.

Czy uda się zatem znaleźć chętnych? To będzie wiadomo na koniec marca, kiedy zakończy się konkurs. Na razie nie ma informacji na ten temat. Urząd czeka na zgłoszenia wraz z wymaganą, kompletną dokumentacją, którą trzeba przedstawić.

Przedmiotem konkursu jest zlecenie wykonania zadań publicznych poprzez udzielenie dotacji na wspieranie i upowszechnianie kultury fizycznej. W tym zakresie przewidziane są szkolenia dla dzieci, młodzieży i dorosłych z kultury fizycznej oraz organizowanie imprez sportowych. Urząd przeznacza na to 50 tys. złotych.

­– To wydaje się sporo tylko na pierwszy rzut oka. Wszystko zależy, ile organizacji będzie się tymi pieniędzmi obdzielać. Jednak przy obecnym ryzyku pandemicznym jest to też kwota, która może zostać wydana, a zysku dla mieszkańców nie będzie z tego zbyt dużego. Stąd nasze obawy przed udziałem w konkursie. Trzeba sobie wszystko skalkulować, by nie ponieść strat – mówi jeden z zainteresowanych.

Tylko na zadania

Jeśli jednak nie uda się zrealizować zadania z powodu pandemii, to co wtedy? Organizatorzy przetargu zaznaczają, że środki mogą być przeznaczone wyłącznie na pokrycie kosztów wynikających bezpośrednio z realizacji zadania w zakresie kultury fizycznej.

Dotacja ma być przekazywana w jednej lub kilku transzach, a wysokość udziału środków własnych organizacji nie może być niższa od 3 procent kosztów całkowitych realizacji zadania. Wszystkie wpisane zadania muszą być wykonane do końca roku kalendarzowego i do tego czasu rozliczone.

Na potwierdzenie realizacji zaproponowanych zadań i imprez organizacje pozarządowe muszą przedstawić nie tylko rozliczone dokumenty finansowe, ale także inne dowody w postaci zdjęć, list uczestników zajęć, a nawet materiały promocyjne.

Więc jeśli impreza nie wypali, np. z powodu przywrócenia lockdownu, to co wtedy? Czy organizacja będzie zmuszona oddać przyznaną dotację? A co z poniesionymi kosztami przygotowań? Te pytania nie dają zarządom organizacji pozarządowych i wolontariackich spokoju. Mają one mocno ograniczone fundusze na swą działalność i muszą się ściśle trzymać zobowiązań wynikających z działania oraz rozliczać z członkami z wydatkowanych kwot. O tym, jak w takiej sytuacji będą przyjęte i jakie rozwiązania, konkurs nic nie wspomina.

Bogumiła Nowak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz