Poezja z cygańskim taborem.

nasz patronat

Niedzielne popołudnie w Kramnicach Miejskich upłynęło pod znakiem obchodów Międzynarodowego Dnia Kobiet. Tradycyjnie, jak co roku Stowarzyszenie Sochaczewskie Wieczory Literackie Atut organizuje spotkanie dla kobiet i o kobietach „Poezja na obcasach – my o kobietach, kobiety o nas”, które łączy nie tylko z prezentacją poezji, ale też z koncertem zaproszonych na tę okazję artystów.

Tegoroczna edycja „Poezji na obcasach” zgromadziła twórców nie tylko z Sochaczewa, ale też Warszawy, Łodzi, Poznania oraz innych miejscowości. Zasadą tego konkursu jest prezentacja jednego wiersza o tematyce kobiecej lub związkach damsko-męskich. Preferowane są utwory z gatunku lekkiego i żartobliwego.

­– To konkurs, w którym chcemy prezentować humorystyczne przedstawienie relacji damsko-męskich, bez koturnowego ujęcia tematu i nuty dramatyczno-tragicznej – wspomniała przed konkursem Mirona Miklaszewska, prezes Stowarzyszenia Atut.

W Turnieju Jednego Wiersza, rozgrywanego w tym roku pod hasłem „kobieta”, startowało 19 poetów.

Wybór był trudny, bo wiersze zabawne i naprawdę bardzo dobrze napisane. Publiczność sochaczewska była zadowolona – mówił po konkursie Janusz Budnik, jeden z jurorów. W jury poza nim zasiadły Alina Kuberska z Łodzi i Aldona Latosik z Poznania, uznane poetki o dużym dorobku twórczym.

Przyznane zostały trzy główne nagrody oraz 10 wyróżnień. Jak tłumaczyli jurorzy, tyle ich było, gdyż poziom był wysoki i wybór nastręczał wiele problemów.

Pierwsze miejsce zdobyła, co nie było zaskoczeniem, Wanda Dusia Stańczak z Warszawy za wiersz „Kobieta”. Drugie miejsce przypadło Małgorzacie Marcinkowskiej (laureatce Lauru Bzury z 2019 roku) za utwór „Jestem…”, no a trzecie Apolonii Lato za niezwykle zabawny tekst „Stan poważny”. Ten ostatni wiersz wywołał salwy śmiechu ze względu na wiele erotycznych podtekstów.

W przerwie, kiedy jurorzy wybierali najlepsze wiersze, swój spektakl zaprezentował amatorski teatr – Grupa Teatralna Ponadczasowi z Akademickiego Ośrodka Inicjatyw Artystycznych w Łodzi. Zaprezentowali oni spektakl inspirowany kulturą cygańską i poetką Papuszą – „Jak pięknie żyć – Ballada cygańska”. Wyczarowali piękną scenerię leśnego obozowiska, a artyści ubrani w cygańskie stroje wtopili się idealnie w klimat taborowy. Byli bardzo autentyczni, co gorąco i bardzo entuzjastycznie przyjęła publiczność. Całość spektaklu wyreżyserowała Aleksandra Czerczyńska, poetka i aktorka, która od kilku lat jest artystyczną duszą zespołu. „Ballada cygańska” to najnowszy projekt Teatru Ponadczasowi, który działa już od 7 lat.

–­ Ten występ był bardzo piękny, bo bardzo autentyczny. Nie przypominał tego, co zwykle oglądamy na prezentacjach zespołów cygańskich, które są dziś bardzo współczesne i nowoczesne. To było takie przeniesienie się w odległe czasy prawdziwego taboru cygańskiego, czasy, kiedy nie było blasku i blichtru wielkiej sceny, a zwyczajne życie spędzane na wędrówce. Właśnie przez to, że było to pokazane i takie nieudawane, występ bardzo się spodobał. Artyści dali z siebie wszystko i choć to amatorzy, zachwycili swym scenicznym kunsztem i obyciem – stwierdziła jedna z uczestniczek poetyckiego wieczoru.

Bogumiła Nowak

Fot. Stowarzyszenie Atut

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz