Podstępny atak na szalet.

Fot.: archiwum ES

SOCHACZEW Wygląda na to, że wandale zaczęli w swoich działaniach stosować elementy współczesnego pola walki. Te sprowadzają się do tego, że w pierwszej fazie wojny atakowane są nie tylko formacje wroga, ale przede wszystkim elektrownie i linie przesyłowe prądu. Takie działania powoduje, że nafaszerowany elektroniką system dowodzenia przestaje działać. Podobnie było i w Sochaczewie.

Tym razem wandale zaatakowali jedną ze skrzynek rozdzielczych na Podzamczu. W wyniku ataku, czyli z powodu braku prądu, przez kilka dni był zamknięty szalet w parku Fryderyka Chopina. Gdyż jest on w pełni zautomatyzowany. Posiada nie tylko podgrzewaną podłogę. Wodę do umycia rąk uruchomi fotokomórka, a elektroniczny system powiadomi sms-em wskazanego pracownika służb miejskich.

atu

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz