Płukanie nie pomogło.

Fot.: Jerzy Szostak

SOCHACZEW Nie tak dawno informowaliśmy o kałużach, które pojawiają się na niektórych ulicach po każdych, nawet najmniejszych opadach deszczu lub roztopach. Najbardziej znana jest kałuża tworząca się po opadach na parkingu przy Alei 600-lecia.

Co prawda miasto w ubiegłym roku zleciło Zakładowi Wodociągów i Kanalizacji udrożnienie istniejących tam odpływów kanalizacji deszczowej, ale niewiele to dało. Kałuża nie zniknęła. Z podobną sytuacją mamy do czynienia na uliczce prowadzącej na osiedla usytuowana za Sadem Rejonowym. Tu także próbowano udrożnić zapchaną kanalizację deszczową, aby stojąca na ulicy woda mogła swobodnie wpływać do burzowca. Woda z kałuży, co prawda zaczęła opadać, ale bardzo powoli. Co powoduje, że tworząca się po deszczu kałuża znika dopiero po dwóch, trzech dniach.

jur

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz