Pan Witold walczy o życie

Pielęgniarz, Witold Laskowski od 19 lat na OIOM-ie szpitala w Sochaczewie ratuje życie innych ludzi. Rok temu zmarła jego żona, która cierpiała na nieuleczalną chorobę – dystrofię miotoniczną typu 1. Niedawno tę samą chorobę zdiagnozowano także u 50-latka. Jedynym ratunkiem na przeżycie jest leczenie komórkami macierzystymi, a to bardzo droga kuracja.

Mam na imię Witek, mam 50 lat i potrzebuję pomocy do dalszego życia. Zawodowo jestem pielęgniarzem i całe życie zajmowałem się chorymi, a od 19 lat zajmuję się pacjentami w ciężkim stanie, często wymagających respiratoterapii. Ostatnio zdiagnozowano u mnie dystrofię miotoniczną, która coraz bardziej utrudnia mi życie oraz opiekę nad chorymi. Choroba jest nieuleczalna. Rehabilitacja i leczenie komórkami macierzystymi daje mi szansę na życie i funkcjonowanie. Chciałbym jak najdłużej zajmować się tym, co kocham, czyli pacjentami. Koszt leczenia komórkami został wyceniony na 185 tysięcy złotych – to 10 zastrzyków, a koszty rehabilitacji wynoszą 6 tys. złotych miesięcznie. Według lekarzy powinienem przyjąć 20 zastrzyków, aby zahamować moją chorobę – mówi Witold Laskowski.

Jeszcze gdy żyła jego żona, mężczyzna wziął kredyt na zakup sprzętu medycznego dla niej. Teraz jednak nie stać go już na to, aby leczyć samego siebie. Sprzęt ten zostawił sobie, gdyż wie, jakie postępująca choroba powoduje ograniczenia w poruszaniu się, a w konsekwencji przykuwa do wózka inwalidzkiego.

Koszty leczenia są bardzo wysokie, a moje zarobki wynoszą 3,5 tysiąca miesięcznie. Rok temu pochowałem moją żonę, która również chorowała na tę chorobę i zdaję sobie sprawę, jaki ta choroba ma przebieg i jakie są jej konsekwencje. Choroba ta powoduje ograniczanie poruszania się, następnie przykuwa do wózka, a potem prowadzi do śmieci. Tylko wasza życzliwość i hojność daje mi jedyną szansę, dlatego też błagam o pomoc – prosi pan Witold.

Wpłaty na stronie – Witold Laskowski Zrzutka.pl. Na razie udało się zebrać około 25 tys. złotych. Potrzebnych jest 350 tys. złotych. Zbiórka trwa jeszcze kilka dni. Liczy się czas i jak najszybsza pomoc, każda złotówka, która pozwoli panu Laskowskiemu dłużej żyć.

BN

Fot. Zrzutka.pl

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz