Otworzymy widok na rzekę.

Wszystkim zależy, by teren nad Bzurą przyciągał gości, zachęcał do spacerów i wypoczynku na plaży. Od lat rejon zamku i przystani kajakowej zmienia się, zyskuje nowe funkcje, pięknieje, ale do zakończenia prac na tym obszarze potrzebna jest jeszcze jedna kluczowa decyzja.

Jeśli radni powiedzą „tak” z krajobrazu miasta znikną dwa parterowe domy i zabudowania gospodarcze przy ulicy Podzamcze. Mijamy je za każdym razem idąc na spacer na bulwary i zapewne większość z nas myśli, że już dawno powinny zniknąć z krajobrazu miasta. Jeszcze kilkanaście lat temu, gdy w tle stała muszla koncertowa, a na ruiny zamku prowadziła wydeptana ścieżka, dwa parterowe budynki u podnóża góry nie rzucały się w oczy. Gdy jednak ratusz zabrał się za porządkowanie kolejnych terenów nad Bzurą, budynki coraz bardziej odstawały od otoczenia.

– Przebudowaliśmy park, wzgórze i bulwary. Kończą się prace przy budowie amfiteatru, a w tym roku poznamy koncepcję budowy „Strefy Aktywności” na terenie między ulicą Podzamcze a skarpą mostu, więc ostatnim elementem do uporządkowania w tym rejonie pozostaje teren z domami, których wygląd coraz bardziej kontrastuje z otoczeniem – mówi burmistrz Piotr Osiecki.

W programie najbliższej sesji rady miasta znajdzie się uchwała w sprawie nabycia dwóch zabudowanych nieruchomości o powierzchni 970 i 1642 metrów kwadratowych położonych przy ulicy Podzamcze. Jeśli radni wyrażą na to zgodę, burmistrz zyska upoważnienie do rozmów z ich właścicielami. Budynki nie są wpisane do rejestru zabytków, nie reprezentują żadnej wartości architektonicznej, dlatego można poważnie myśleć o ich wyburzeniu.

– Otworzymy widok na rzekę, zyskamy dodatkowy teren np. pod budowę miejsc parkingowych dla turystów i gościprzyjeżdzających nad Bzurę spoza miasta. A może w przyszłości pojawi się jeszcze jakiś ciekawy pomysł na to miejsce – mówi Piotr Osiecki.

Oczywiście zgoda radnych na nabycie działek nie oznacza, że miasto musi je kupić. Ich aprobata otwiera tylko drogę do rozmów z właścicielami tych nieruchomości, szukania najlepszego rozwiązania. Zgodnie z przepisami podstawą do rozmów będzie wycena sporządzona przez rzeczoznawcę.

źródło i fot.: UM

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz