Osiedle zamiast folwarku.

SONY DSC

Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce zaniedbany do tej pory teren byłego folwarku przy ulicy Głowackiego zmieni swoje oblicze. Na jego terenie ma powstać osiedle mieszkaniowe składające się z czterech bloków mieszkalnych.

 Rozpadające się budynki gospodarcze przy ulicy Głowackiego to smętne pozostałości dóbr czerwonkowskich, należących kiedyś do rodziny Garbolewskich. Do reformy rolnej w 1946 roku, w wyniku której rodzina pierwszego sochaczewskiego starosty straciła cały swój majątek, liczyły one 1800 ha gruntów klasy od I do III. Większość tego terenu w wyniku parcelacji trafiła do okolicznych rolników. Natomiast w pałacu oraz gospodarstwie o powierzchni 96 ha utworzono Ośrodek Szkolenia Kadr Rolniczych. Ten w 1955 roku przemieniono na Państwowe Technikum Rolnicze, obecnie ZSRCKU, który do niedawna swoje zaplecze techniczne miało właśnie na terenie byłego folwarku.

Kula u nogi

Mimo że szkoła opiekowała się nim, to część jego budynków popadła w ruinę i została wyburzona. W kolejnych latach gospodarstwo pomocnicze zostało całkowicie zlikwidowane. Jedyne pozostałości byłych zabudowań dworskich, które przetrwały do naszych czasów, to obora oraz spichlerz usytuowane wzdłuż ulicy Głowackiego. Są one jednak w fatalnym stanie. Natomiast starostwa nigdy nie było i nie będzie stać na ich remont. Ten pochłonąłby miliony złotych.

Tym samym zabytek i miejsce związane z historią miasta stało się kulą u nogi władz samorządowych powiatu. A te już od dłuższego czasu próbowały się ich pozbyć. Jak wynika z naszych informacji, pierwszą próbę podjęto za poprzednich władz starostwa. Próbowano wtedy sprzedać teren folwarku pod budowę osiedla mieszkaniowego. Jednak zgody na to nie wyraził ówczesny konserwator zabytków, który nie zgodził się na zdjęcie ochrony konserwatorskiej ze znajdujących się tam obiektów.

Okazuje się, że pomysł budowy osiedla mieszkaniowego w tym miejscu znów powrócił.

Badanie gruntu

Stało się to dokładnie 27 kwietnia, kiedy do Urzędu Miejskiego wpłynął wniosek firmy HM Invest o ustalenie warunków zabudowy dla osiedla mieszkaniowego składającego się z czterech budynków, które miałyby powstać na terenie byłego folwarku. Dodajmy, firma nie była wtedy i nie jest także obecnie właścicielem tego terenu. Wystąpienie o ustalenie warunków zabudowy miało na celu upewnienie się, że w przypadku kupna terenu będzie można go zabudować. Jednak nawet posiadając warunki zabudowy, spółka nie jest pewna, czy go nabędzie.

Co prawda powiatowi radni wyrazili zgodę na sprzedaż terenu i wycenili go na 3,3 mln złotych, ale zbycie musi nastąpić w drodze przetargu. Dlatego twierdzenie niektórych osób, że cała procedura związana z wyrażeniem zgody na sprzedaż nieruchomości wykonana pod HM Invest, nie ma uzasadnienia. Po prostu wraz z pojawieniem się zainteresowanego, nadarzyła się okazja pozbycia się nieruchomości przynoszącej straty. Istotne jest także to, że na przetargu może się pojawić więcej chętnych, co może spowodować większe niż planuje się wpływ ze sprzedaży. I jest to jak najbardziej realne, ponieważ teren jest naprawdę bardzo atrakcyjny.

Warto także dodać, że HM Invest to jeden z wiodących w Polsce developerów. A jakby tego było mało, od 2018 roku działa także na terenie Sochaczewa. Otóż w 2018 roku należąca do niej spółka HM Factory zakupiła za 25 mln zł zakład produkcji prefabrykatów przy ul. Inżynierskiej, a 85 procent wytwarzanej tam produkcji eksportuje głównie do Szwecji.

Jerzy Szostak

Fot.: Jerzy Szostak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz