Maja liczy na dobry rok  .

Fot. Archiwum Mai Kapłon

Równo rok temu Maja Kapłon – młoda artystka z Elżbietowa pod Teresinem, którą cała Polska poznała w programie Voices od Poland – starała się o fundusze na operację kręgosłupa w USA. W 2020 rok wchodziła pełna nadziei. Teraz już po operacji, która stała się możliwa dzięki wsparciu ponad 60 tysięcy osób, Maja cieszy się życiem.

Może nigdy nie będę do końca prosta, a blizny nie znikną całkowicie, ale cieszę się życiem i każdym mijającym dniem – mówi Maja Kapłon po operacji, którą przeszła 9 miesięcy temu.

Co prawda daleko jej do normalnie rozumianej sprawności fizycznej, ale cieszy ją to, że może mieć lepszy komfort życia, że może swobodnie oddychać, czego wcześniej nie miała. Operacja w USA mimo ogromnych kosztów (około 5 mln złotych), wielu przeszkód i ogromnego bólu, odmieniła diametralnie jej życie. Maja nie zapomina, że zawdzięcza to tysiącom, czasem zupełnie jej nieznanych ludzi, których wzruszyła historia jej życia. Pomimo wielkich zmian życiowych, Maja nadal ma obawy i wiele niepewności.

– Strach towarzyszy mi każdego dnia, ale nie jest już tak intensywny, tak wielki, jak miało to miejsce wcześniej, kiedy obawiałam się o przeżycie – dodaje mieszkanka Elżbietowa.

Uważa, że jest teraz bardziej nadwrażliwa i intensywniej kontroluje siebie. Doktor Lawrence Lenke, który ją operował w USA, zapewnia Maję, że wszystko powoli wróci do normy. Potrzebny jednak jest czas i stała rehabilitacja, a ta po powrocie do kraju była utrudniona z uwagi na pandemię. Stan zdrowia i samopoczucie, jak zapewnia artystka, są bardzo dobre, choć czasem dokuczają dolegliwości, kiedy zbliża się deszcz. Choć oddycha pełną piersią, to jeszcze nie ma kondycji, takiej jak w pełni zdrowa osoba.

– Cały czas widzę poprawę, ale długo jeszcze będę czuć ograniczenia ruchowe, które z biegiem czasu mają powoli ustępować – stwierdza Maja.

Maja powoli planuje swoją karierę. Przygotowuje nagrania i występy. Stara się też wspierać inne potrzebujące osoby. Pomagała Magdzie Rosie, zwanej „Roską”, w jej staraniach o zdrowie i życie. Wspiera 27-letnią Karolinę Zawadzką, która ma podobne problemy z kręgosłupem. Ostatnio uczestniczyła w koncercie dla Laury Paczuli, wspierając jej leczenie SMA.

– Muzyka daje mi napęd, choć jeszcze skupiam się na swoim zdrowiu. Myślę też o wydaniu swojej płyty, na którą mam już gotowe piosenki. Będą o chorobie, radości, ludziach. Mam nadzieję, że przyniosą coś dobrego w tym nowym roku, który mam nadzieję będzie jeszcze lepszy – dodaje Maja Kapłon.

Chętni mogli zobaczyć Maję w koncercie charytatywnym online „Kolęda dla nieobecnych”, dedykowany Laurze Paczuli, który był transmitowany 27 grudnia o godzinie 18.00 w. Jest też jej kolęda na płycie „Teresin śpiewa kolędy”.

BN

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz