Ktoś podpalił byłą jednostkę

Fot. OSP Niepokalanów

 Tuż po zmierzchu we wtorek, 6 kwietnia na terenie byłej jednostki wojskowej w Teresinie pojawił się niespodziewanie ogień. Nie są znane przyczyny tego pożaru, ale wiele wskazuje na to, że mogło to być celowe podpalenie. Strażacy ugasili płomienie, ale zagrożenie przeniesieniem się ognia na pobliski las było bardzo duże.

Nie był to duży i gwałtowny pożar, ale zagrożenie zapalenia się lasu było realne. Na szczęście obecna aura sprzyja nam i ogień nie przeniósł się na pobliski las, choć paliły się już zarośla i część drzew. Strażacy szybko opanowali ogień – mówi Rafał Krupa, rzecznik prasowy Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej w Sochaczewie.

Pożar na terenie byłej jednostki pojawił się tuż po godzinie 19.00. Ogniem objęta była tam głównie sterta starych opon oraz pobliskie drzewa i zarośla. Przyczyny pożaru są nieznane, ale strażacy nie wykluczają, że mogło dojść do przypadkowego zaprószenia lub nawet celowego podpalenia.

Dawne koszary byłej jednostki wojskowej w Teresinie to obecnie w zasadzie ruiny. Obiekty są tam już mocno zdewastowane, a sam teren nie jest specjalnie zabezpieczony, ani nadzorowany. Łatwo jest wejść na to rumowisko. Czasem bywa, że część nieznanych osób robi sobie na tym terenie dzikie wysypisko. Są tam sterty śmieci i różnych odpadków. Więc o zaprószenie ognia nie jest tam trudno.

Czasem pomieszkują tam okoliczni bezdomni lub przypadkowo wędrujące osoby. Część mieszkańców Teresina mówi, że kiedy nastaje cieplejsza pora roku, to w tym miejscu jest spory ruch, gdyż spotykają się tu różni amatorzy popijania i biwakowania pod chmurką.

Tym razem dzięki szybkiej akcji strażaków ogień nie przeniósł się na pobliski las. Na miejscu akcji ratowniczej pracowali strażacy z OSP z Paprotni, z Niepokalanów i Teresina.

BN

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz